Szukaj:Słowo(a): mapa Wirtualna Ustka
"Wirtualny scenariusz manewrów rozgrywanych na poligonach m.in. w Drawsku Pomorskim i Ustce nie był skomplikowany. 20 września na bronione przez siły lądowe tereny fikcyjnej Wislandii (w rzeczywistości tereny położone na Pomorzu) najeżdżają wojska Balty (zlokalizowane w pobliżu Szwecji). Armia Wislandii, początkowo zaskoczona i oszołomiona nagłym natarciem, przegrupowuje się i przechodzi najpierw do zorganizowanej obrony, a później do kontrataku."
Za dzisiejszą rzeczpospolitą
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060929/kraj/kraj_a_9.html

******************************
Tęsknię do czasów kiedy było nieco więcej szczerości i uczciwości, kiedy Ministerstwo "od wojska" zamiast pełnej hipokryzji nazwy Ministerstwo Obrony nosiło nazwę Ministerstwo Wojny, kiedy na manewrach nie było czerwonych, niebieskich, zielonych, Wislandii czy innych Bałtów a zamiast nich w działaniu na mapie brały udział prawdziwe państwa.
Moim skromnym zdaniem jest po prostu coś głęboko nieprzyzwoitego - by nie powiedzieć obrzydliwego - z tym dążeniu do używania frazeologii która zakrywa przedmiot sprawy. Usprawiedliwiamy oszustwo, kłamstwo, hipokryzję.
Słowo ciałem się stało tylko w Ewangelii (i to tez tylko jednej), próba wolt słownych w przypadku ludzkiego działania to prosta droga do dwójmyślenia.

pzdr
amd

>