Szukaj:Słowo(a): Mapa woj.zachodniopomorskie
Woj. Zachodniopomorskie / Region Pomorski
Podział na Województwa i Krainy:

republika.pl/piotr_stanislaw/map.jpg

Wstępne zasady autonomii Regionów:

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=3837582&a=3876215
Odpowiedź...
Gość portalu: Rewia napisał(a):

> Oczekiwałem takiej odpowiedzi.

To nie powinien Pan się czuć rozczarowany...

>Proszę uprzejmie zauważyć, że na mapie nie ma zarysowanych granic województwa
>lubuskiego, nie ma też Poznania, Szczecian. Są tylko stolice europejskie i -
>nie wiedzieć czemu - Wrocław.

Ja proszę aby Pan zauważył, że na mapie, w woj. lubuskim nie ma wymienionych
innych miast. Jest tylko zaznaczony Gorzów, jako informacja gdzie się znajduje
i jako największe miasto w województwie, podobnie jak Szczecin w woj.
zachodniopomorskim, Poznań w woj. wielkopolskim, czy wreszcie Wrocław w woj.
dolnośląskim. Gdybym umieścił Zieloną Górę to Wielkopolsce musiałbym dodać np.
Gniezno...

>Poza tym link
>dotyczący serwisów miast wojewódzkich Gorzowa nie pomija.

Jak zrobię linki do miast wojewódzkich, to obiecuje, ze Zielonej Góry nie
pominę.

Pozdrawiam,
Maciej Zakrzewski
www.gorzow24.pl
www.sport.gorzow24.pl
Gość portalu: M.Z. napisał(a):

> Ja proszę aby Pan zauważył, że na mapie, w woj. lubuskim nie ma wymienionych
> innych miast. Jest tylko zaznaczony Gorzów, jako informacja gdzie się
znajduje
> i jako największe miasto w województwie, podobnie jak Szczecin w woj.
> zachodniopomorskim, Poznań w woj. wielkopolskim, czy wreszcie Wrocław w woj.
> dolnośląskim. Gdybym umieścił Zieloną Górę to Wielkopolsce musiałbym dodać
np.
> Gniezno...
>
To co w takim razie robi Cottbus obok Berlina?
Porównywanie np. Poznania z Gnieznem czy Wrocławia z Wałbrzychem rzeczywiście
nie ma wiekszego sensu (różnice w wielkości tych miast są znaczące), zaś w
przypadku Zielonej Góry i Gorzowa mówimy zaledwie o kilku tysiącach!(gdyby
uwzględnić liczbę studentów studiujących tu na co dzień, Zielona Góra Gorzów
by po prostu przeskoczyła). Poza tym z Pana słów wynika, że Gorzów jest prawie
tak duży jak wspomniane stolice wojewódzkie, a tym czasem możemy mówić, że to
jakby drugie Rataje poznańskie albo Brochów wrocławski... I jeszcze jedno,
pisząc o Lubuskiem należy zaznaczyć, że nie wszystko, co wojewódzkie, mieści
się nad Wartą
> To my rozmawiamy o miastach, czy łąkach i lasach?
Zapewne łąk i lasów w Zielonej Górze nie brakuje... Takie są granice miejskie i
fakty...

> > Nic takiego nie napisałem...
>
> Więc odpowiadam cytując słowa Gościa portalu M.Z.:
>
> > Na mapie w woj. lubuskim [...] jest tylko zaznaczony Gorzów, jako informac
> ja
> gdzie się znajduje i jako największe miasto w województwie, podobnie jak
> Szczecin w woj. zachodniopomorskim, Poznań w woj. wielkopolskim, czy wreszcie
> Wrocław w woj. dolnośląskim. Gdybym umieścił Zieloną Górę to Wielkopolsce
> musiałbym dodać np.
> Gniezno...

To wytłumaczę jak małemu dziecku...

Jeśli mamy np. trzy zbiory liczb:

1) 16, 57, 200
2) 67, 70, 300
3) 20, 75, 80

Największymi w zbiorach będą 200, 300 i 80 i niech to będą odpowiednio
Szczecin, Poznań i Gorzów. I czy z tego wynika, że 80 jest blisko 200, czy 300?
Zdecydowanie nie ale w swoim zbiorze jest największe.

Legenda:
Zbiór - województwo
57 - np. Stargard
200 - Szczecin
70 - Gniezno
300 - Poznań
75 - Zielona Góra
80 - Gorzów

Dodam tylko, że liczby są dobrane tylko na potrzeby przykładu.

Pozdrawiam,
Maciej Zakrzewski
www.gorzow24.pl
www.sport.gorzow24.pl
Minister ma racje co do zmiany na mapie powiatowej, powinno ulec likwidacji
kilkadziesiąt powiatów ale napewno nie aż połowa czyli prawie 200 - to byłoby
bardzo złe rozwiązanie. W moich stronach na Rzeszowszczyźnie (Podkarpacie)
kilka powiatów jest bardzo słabych ekonomicznie i źle byłoby gdyby wszystkie
zostały wcielone pod silniejsze sąsiednie powiaty. Powinno się przede wszystkim
zlikwidować powiaty grodzkie wokół miast innych niż wojewódzkie i juz mamy
kilkadziesiąt powiatów mniej.
Co do utowrzenia województwa ze stolica w Kaliszu (Wielkopolskie) jest to
napewno niemożliwe, wtedy trzebaby było tworzyć inne województwa np. z siedzibą
w Tarnobrzegu czy Przemyślu.
Koszalin (Zachodniopomorskie) ma bardzo realne szanse gdyż przed reformą w 1975
tworzącą 49 województw, Koszalin był stolicą regionu i osobiście uważam, że
powinno się tam utworzyć stolice regionu Środkowopomorskiego obejmującego
wschodnią część Zachodniopomorskiego i zachodnią Pomorskiego.

Pozdrawiam

Dominik Rzeszów-Dębica
slezan napisał:

> Mówimy o podziałach regionalnych, kolego, tak więc istoptna jest wyborcza mapa
> regionów, a nie gmin.

Ja sie nie patrze powierzchownie na te wyniki tylko dopatruje sie pewnych trendow na troche glebszych poziomach. Starasz sie za wszelka cene ukryc fakt, ze wybory na Slasku byly bardzo zrownowazone i poparcie dla Tuska wcale nie bylo tak duze jak w wojewodztwach takich jak lubuskie czy zachodniopomorskie. W podlaskiej Hajnowce wiecej osob glosowalo na Tuska, i to w przytlaczajacej wiekszosci (ponad 70 procent) a w takiej Rudzie Slaskiej czy Rybniku wiekszosc poparla Kaczynskiego. Wojewodztwa to nie wszystko. Podzialy przebiegaja takze na linii powiatow. No ale socjologowie-amatorzy tego nie dostrzega. :)
Niemcy ciagna z Lubecki do Szczecina A20 co chwile oddaja nowy odcinek.Ale
pamietajcie Zachodniopomorskie jest warte zachodu.Smiac mi sie chce ,wystarczy
zobaczyc na stronie min. infrastruktury ze do 2010 nie bedzie A3,a bedzie
m.in.A18 z granicy do Wroclawia i A8 (obwodnica Wroclawia).Nasze woj jest biala
plama na mapie drogowej.
Gość portalu: Sz-n napisał(a):

> Niemcy ciagna z Lubecki do Szczecina A20 co chwile oddaja nowy odcinek.

To prawda, mam zamiar w przyszlym tygoniu dla sportu przejechac sie kawalkiem
Prenzlau-Pasewalk. Odcinek Lubeka-Rostock juz gotowy.

Ale
> pamietajcie Zachodniopomorskie jest warte zachodu. Smiac mi sie
chce ,wystarczy
> zobaczyc na stronie min. infrastruktury ze do 2010 nie bedzie A3,a bedzie
> m.in.A18 z granicy do Wroclawia i A8 (obwodnica Wroclawia).Nasze woj jest
biala
> plama na mapie drogowej.

Dokladnie tak, biala plama jesli chodzi o strone pld.-wsch.
A na stronie GDDKiA w 2010 ta jedno-jezdniwa "expresowka" ma byc nadal
w "budowie"...:
www.gddp.gov.pl/html/programy.htm
AR nie zlikwiduje studium językowego
Likwiduje się nie tylko Studium Języków Obcych w Ar w Szczecinie. Biblioteka
Pedagogiczna Woj Zachodniopomorskiego tez znika z mapy bibliotek Szczecina.
Bardzo madrzy w Sejmiku Wojewódzkich zdecydowali o tym bez konsultacji z
pracownikami biblioteki poedagogicznej, odwołali wspaniałego Dyrektora i
pewnie będą likwidować filie tej biblioteki. CO jest wielce zastanawiajace
decyduja o tym byli nauczyciele, którzy pewnie od dawna nie czytali żadnej
książki
ja mam i zawsze miałem o wiele prostszy pomysł niż to, co tutaj zaproponowałes.
Uwazam ze nalezy zostawic obecne województwa w liczbie 16 a moze nawet 17, a NA
MAPIE obecnych województw stworzyć makroregiony. W tym momencienalezałoby
zostawic województwom niektóre kompetencje - tzn te, z którymi mieszkancy
musieliby za daleko jezdic- sądy itp. Natomiast kompetencje gospodarcze
nalezaloby zostawic stolicom makroregionów. Wiem ze napisałem to
łopatologicznie, ale chyba wiadomo o co chodzi?:) Makroregionów byłoby max osiem
Stolica regionu w nawiasie jakie województwa zajmuje

Warszawa (mazowieckie + warminsko-mazurskie, płn czesc podlaskiego?)
Łodz (łodzkie+swietokrzyskie?)
Wrocław(dolnosląskie+opolskie)
Gdansk(zachodniopomorskie,pomorskie, kujawsko-pomorskie)
Katowice(sląskie)
Kraków (małopolskie, podkarpackie)
Lublin (sciana wschodnia-lubelski, czesc mazowieckiego,pd czesc podlaskiego?)
Poznan(wielkopolskie+lubuskie)

tam gdzie dałem znaki zapytania nie jestem do konca pewien jak to rozwiązac.
Wiem juz jakie będą pytania- dlaczego sląskie tak jak jest? Bo to osobny
organizm, osobna kultura i historia, poza tym bardzo ludne województwo, nie
mozna przyłączac 5 mln ludzi do wrocławia czy krakowa

pozdrawiam i zastrzegam ze to tylko szybki szkic;) cechą jednak mojego szkicu
jest wprowadzanie mniejszego zamieszania;)
Głos Szczeciński": Rząd przygotowuje "poprawkę" do reformy administracyjnej z
1999 roku. Ofiarami mają być powiaty. W całym kraju zniknąć ma ich około stu, w
Zachodniopomorskiem - siedem.
Jak się dowiedział nieoficjalnie "Głos Szczeciński", najbardziej zagrożone
likwidacją na Pomorzu Zachodnim są powiaty: myśliborski, łobeski, gryficki i
pyrzycki - w szczecińskiej części województwa oraz sławieński, świdwiński i
białogardzki - we wschodnim regionie Zachodniopomorskiego.

To, że w zaciszu gabinetów resortu spraw wewnętrznych i administracji,
przygotowywana jest nowa reforma administracyjna kraju, nie jest tajemnicą.
Wiedzą o tym w Sejmie.

- Przymierzamy się do poprawienia mapy terytorialnej kraju. Chodzi nam głównie
o powiaty. Uważam, że po siedmiu latach ich funkcjonowania, w nowej, unijnej
rzeczywistości, czas po temu najwyższy - mówi Dawid Jackiewicz, przewodniczący
sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej.

Starostowie nie widzą możliwości przeprowadzenia reformy, przynajmniej w
najbliższych latach. - Wątpię, żeby społeczność lokalna dała przyzwolenie na
takie działania. Powiaty mają zaciągnięte wieloletnie zobowiązania, także
finansowe. Większość wydała też obligacje. Czy nowe regiony przejmą nie tylko
naszą ziemię, ale także długi? - pyta Antoni Gutkowski, starosta łobeski. O
tym, że sprawa likwidacji powiatów wróci po wyborach samorządowych, mówiono od
dawna - zaznacza "GS".
jak to 'sie ostała'??? szczecin jest stolicą województwa zachodniopomorskiego,
nadmieniam dla niedoinformowanych:( u góry mapy, w lewym rogu

chociaż wojewódzka chyba teraz jest główną uniwersytecką czy jakoś tak, w
każdym razie dumnie sie zwie książnica pomorska:) no ale polonistyka na
tarczyńskiego czy gdzie tam też istnieje, a biblioteke mieli całkiem przyzwoitą
a jaki wy macie przemysl? Chyba buraczany,w Elblagu produkuje sie elektrownie
pod klucz,dobre piwo, nie te popluczyny zwane jurandem,reaktywujemy port,mamy
sieć polaczeń drogowych ,infrastruktura rozbudowuje sie,droga do Krolewca
bedzie nastepnym etapem,moglismy mieć tutaj sejmik i urząd maeszalkowski,ale
nie chcielismy,wtedy nie byloby szansy wyrwać sie z tego bagna,a ty widzę
wszystkiego nam zazdroscisz,dla was Elblag leży na uboczu,a gdzie lezy olsztyń
dla reszty Polski?Zobacz sobie mape wojewodztwa zachodniopomorskiego i
usytuowanie stolicy tegoz wojewodztwa,czyż nie leży na uboczu?Myśleniem swoim
daleko odbiegacie od jakiejkolwiek normy,jestescie zadupiem z aspiracjami
metropolii,Elblagowi wojewodzkosć tak naprawde nie byla potrzebna,przed wojną
byliśmy w regencji kwidzyńskiej,kwidzyn wowczas liczyl 12,a tysięcy
mieszkańcow ,Elbląg ok.100 tys. i jakosnam to nie przeszkadzalo,a wy,szkoda
slow,jesteście pijawami z bagna.
Rok Polsko-Niemiecki w Polsce
Jak zwykle w międzynarodowych przedsięwzięciach Łódź na szarym końcu.
Wystarczy przejrzeć program imprez inaugurowanego właśnie Roku Polsko-
Niemieckiego. W Łodzi w ciągu roku odbędzie się "aż" pięć imprez
(www.de-pl.info/pl/site/imprezy/index_html?qt=q&wojewodztwo=Łódzkie),
podczas, gdy w innych województwach różnorodne pozycje programu trudno
zliczyć. Gorsze od nas są tylko województwa: podlaskie, świętokrzyskie,
zachodniopomorskie i podkarpackie. To tragedia zwłaszcza, że Łódź jest
miastem partnerskim Stuttgartu, a Festiwal Dialogu Czterech Kultur zajmuje
się między innymi kulturą Niemiec i jeśli się nie mylę, to najbliższy
Festiwal ma być poświęcony właśnie Niemcom. To szansa dla Polskich miast,
żeby zaprezentować się Niemcom. Łódź jak zwykle tę szansę zmarnowała.
Dalej Łódź będzie czarną plamą dla Niemców na turystycznej mapie Polski.
Ostatnio, gdy rozmawiałem z Niemcami w Berlinie, to powiedzieli, że Polska to
dla nich przede wszystkim Gdańsk, Mazury, Kraków i Śląsk. Z programu Roku
wynika, że tak dalej pozostanie. Niech ktoś coś z tym zrobi! Co na to władze
miasta? Kultura w Łodzi upada.
dudi_82 napisał:

> Częstochowa ostatnio wiele ucierpiała przez to że nie jesteśmy Województwem.
> Dlatego wybudowaliśmy latarnie i mamy nadzieje że dzięki temu przyłączymy się d
> o
> Zachodniopomorskiego gdzie będzie nam o wiele lepiej niż w Śląskim :).

Nic prostszego.
Trzeba teraz zaprzac woly, ktore
Sila zaprzegu Czestochowy
Przesuna je ciagnac do
Wybrzeza
ZachodniPomorskiego
Oczywiscie
A moze,
tak fantazja wojewodztwa
Przesunac Czestochowe na mape
Kalifornii?
Przynajmniej bedziej jej spokojnie
Nad Oceanem Spokojnym:)))
Wybacz Gregor ale nie będę odpowiadał na ten zarzut. Nie o to mi chodziło.
Odsyłam do odpowiedzi budrysa77. Panowie z dawnego szczecińskiego to również
jest w waszym interesie by to woj. nie powstało! Zamiast solidnych argumentów
tylko machacie szabelką. Nie chcemy was. Odłączcie się od nas. Poprawią się nam
wskaźniki itd., itp. Gwarantuje, ze na środkowopomorskim wy też stracicie. Poza
tym prawda jest taka, że nie we wszystkich miejscowościach regionu
środkowopomorskiego mieszkańcy chcą nowego województwa. Dla mnie jak i wielu
innych mieszkańców mojego powiatu jako miasto woj. liczy się tylko Szczecin i
Zachodniopomorskie w jego obecnym kształcie. Nie znaczy to wcale, że nie lubię
Koszalina. Wręcz przeciwnie. Przynajmniej, proszę nie dawajcie argumentów tym,
którzy chcą się odłączyć bo wychodzi na to, ze rzeczywiście jesteśmy dla was
tylko zbędnym ciężarem. Jeśli chodzi o mnie nie chcę finansować kolejnego 1000
urzędników!

Dość majstrowania przy naszej zachodniopomorskiej mapie! Ta cała
środkowopomorska inicjatywa to jest niezły MIŚ. Korzyści z niego będą dotyczyły
tylko tego 1000 szczęśliwych urzędników! Dlatego tej inicjatywie mówię NIE!!!
link do mapy:

mapa.szukacz.pl/?&n=54,03061&e=14,94799&z=4&m=Gosty%f1
oferta:

Domki są położone 3 km od Pobierowa w małej wiosce o nazwie Gostyń w woj.
Zachodniopomorskim. Do plaży można dojechać autobusem, własnym autem lub dojść
spacerkiem.
Jeżeli nie lubisz gwaru i szumu, chcesz odpocząć od zatłoczonych miejsc na
kempingu „ U Ilony” naprawdę odpoczniesz. Przyjedź przekonaj się sam….

Do Państwa dyspozycji oddajemy domki 2-3 osobowe, oraz 5-osobowe.

Na wyposażenie domku składa się:

 tapczany
 szafa
 szafka nocna
 pościel
 szklanki
 sztućce
 tv

Toaleta oraz prysznic są wspólne z pozostałymi mieszkańcami .

Jest możliwość parkowania samochodu w pobliżu domku.

Przygotowaliśmy też miejsce na grilla oraz ognisko, gdzie można spędzać długie
letnie wieczory i noce.

piaskownica oraz huśtawka dla dzieci.

W pobliżu kempingu sklepy spożywcze, więc zaopatrzenie się w potrzebne artykuły
nie sprawią państwu problemu.

KONTAKT:
 609-873-779
 10293288
 balonik218@wp.pl
ryanzg napisał:

> Budrys takie rzeczy to tylko w Erze :) Ty naprawdę myślisz, że
Szczecin będzie
> was po nogach całował. Będziecie olewani tak jak dzisiaj np.
Koszalin.

Moi drodzy... U nas w Szczecinie nie myśli się o tym co w Koszalinie
nie z chęci "olewania", ale po prostu z tego powodu, że władze
miejskie dają popalić szczecinianom i sobie po prostu ich olewają,
nie mówiąc już o Koszalinie, Kołobrzegu itp.

Jeśli chodzi o województwo lubuskie, to też czasem mam wątpliwości
co do sensowności jego istnienia. Moim zdaniem województwa takie
jak świętokrzyskie, opolskie i lubuskie są troche naciągane i można
by je podzielić (lubuskie: część do dolnośląskiego, do
zachodniopomorskiego i do wielkopolskiego.

A że w TVP mogą się nie znać na mapach, w to wierzę. Jednak myślę,
że ten pan z Nowej Soli pisząc ten list miał jakieś inne interesy
niż tylko czytelną prognozę pogody dla Zielonej Góry
Szanowni Państwo. Miałem świadomość wieloletniego konfliktu
zielonogórsko-gorzowskiego, jednak poziom agresji i nienawiści oraz
ilość obelg skierowanych pod moim adresem ze strony mieszkańców
Gorzowa Wielkopolskiego, okazała się porażająca. Zaprezentowałem
swoje stanowisko jako nowosolanin, a fala nienawiści uderzyła nie
tylko we mnie, ale i w mieszkańców Zielonej Góry. Dyskusja wokół
tego tematu pokazała tak naprawdę, kto ma kompleksy wobec kogo. Ja
już dzisiaj wiem, choć jest to dla mnie bolesne doświadczenie. A ja
tylko zwróciłem uwagę na to, żeby rzetelnie informować widzów i nie
wprowadzać ich w błąd. Przytoczę na koniec fragment mojego
listu:
"Gorzów Wielkopolski, którego mieszkańców darzę wielkim szacunkiem
i sympatią, leży niemal na granicy województw zachodniopomorskiego
i lubuskiego, w odległości ok. 80 km od Szczecina. Nie mam nic
przeciwko temu, aby Gorzów Wlkp. był umieszczany na mapach pogody,
ale we właściwym miejscu, bez zakłamywania rzeczywistości
geograficznej. Rozumiemy, że meteorologiczny obraz Polski jest
nieprecyzyjną mapą poglądową, jednak ponad stukilometrowy rozrzut
jest w żaden sposób racjonalnie nieuzasadniony". Pozdrawiam i
proponuję ostudzić emocje, bo w innym razie przyszłość naszego
wspólnego województwa widzę w czarnych barwach.
Brak danych dla Międzywodzia, może być woj. zachodniopomorskie albo Szczecin
.Mapy pogodowe mówią: nie ma takiej miejscowości. To i nie ma pogody ale
znalazłem , tu musisz codziennie zaglądać
www.okolica.pl/index.php/miejscowosci/satelita/action/pokaz/
alakyr napisał:

> Teraz bardzo trudno wydawać dotacje, zawalił się system oceniania
> projektów bo ktoś wymyślił że asesorami nie mogą być ci sami
> ludzie co je później przyznaja.

Przepraszam bardzo, ale chyba coś mi się nie zgadza w tej wypowiedzi. ASESOR to
funkcja zewnętrzna i z założenia nie mogą tej funkcji pełnić osoby, które
powiązane są z podmiotami starającymi się o środki. Tu nie trzeba przepisów, tu
wystarczy logika i etyka, przepisy są tylko konsekwencją braku zachowania logiki
i etyki w tej sprawie.
Natomiast jeśli oceną zajmują się pracownicy instytucji jednocześnie zajmujący
się projektami (opiekujący się Beneficjentami) to pojawia się problem innej
natury. Oceniający m-c ocenia wnioski i nie ma wtedy czasu na swoją normalną
pracę, a system motywacyjny i wynagradzania jest w tej sytuacji zdecydowanie
nieefektywny.
Oczywiście są województwa w tej sprawie lepsze i gorsze - zdecydowanie na tej
mapie lepiej prezentuje się zachodniopomorskie, nie wiem jak województwa
wschodnie, bo tu nie mam rozeznania.

Pozdrawiam,
Iwona Janicka
Nie K2, to nie są euroregiony, lecz regiony (europejskie jednostki podziału
administracyjnego pierwszego stopnia, NUTS2, po naszemu województwa). :/

Porównaj proszę na przykład województwo zachodniopomorskie na mapie na zdjęciu,
do którego link podałem poprzednio, z na przykład euroregionem Pomerania (link
poniżej), a nie będziesz mieć wątpliwości. :)

www.wirtschaft-polen.de/pl/pdf/mapa_pomerania.pdf
Wg jakich kryteriow?
Ja nie widze alternatywy dla Zachodniopomorskiego, bez watpeinia region bedzie
sie rozwijal i wtedy okaze sie ze jest kluczowy z punktu widzenia nie tylko
Polski ale i regionow osciennych... (Neubranderburg vs. Szczecin). Opolskie to
prezent Oli Jakubowskiej dla swoich wyborcow - nie ma zadnego znaczenia
regionalnego... Dla jakiego miasta Opole jest partnerem? Wroclaw? Katowice? Lodz?
Porownujesz Zachodnipomorskie gdzie zaleglosci infrastrukturalne sa znacznie
wieksze niz na Gornym Slasku (z ktorego wywodzi sie Opolskie) - to nie ma sensu.
Realia sa proste sciana zachodnia - Zachodniopomorskie, Dolnoslaskie,
Gornoslaskie - to sa trzy wojewodztwa ktore maja racje bytu - zarowno
regionalnie jak i ekonomicznie... Szczecin znajduje sie w zapasci, nie potrafi
moderowac pozytywnie Zachodniopomorskiego ale to sie zmieni a Opole - zbyt male
by moc odgrywac role moderatora - bedzie tylko figurantem na mapie istniejacym
by zaspokajac chore apetyty na wladze...
Zachodniopomorskie to region a Opolskie to wojewodztwo... i tak bedzie zawsze bo
wystarczy spojrzec na mape - wyzej nerek nie podskoczysz...
> Główną przyczyną ubóstwa dzieci nie jest patologia w rodzinach. Największy
wróg
> to bezrobocie. Mapa dziecięcej biedy w Polsce niemal pokrywa się z mapą
> bezrobocia. W Świętokrzyskiem i Warmińsko-Mazurskiem ponad 40% dzieci
pochodzi

a ja mam pytanie. Dlaczego w najbiedniejszym woj. lubelskim jest mniej głodnych
dzieci niż w bogatszym warmińsko-mazurskim czy zachodniopomorskim?
kurde!
Ja chyba trochę namieszalem w pierwszej czesci i juz wiem ze pare odpowiedzi mam
zle.
Co do wojewodztwa to mam zachodniopomorskie (bo bylo 25 bezrobocia i biedy) i
podkarpackie bo bylo (17 do 30) wiec zdecydowanie najwiecej.
w zadaniu prawda falsz - mialem F P F
mape zrypalem, wszedzie napisalem demokracja parlamentarna :D to mnie zaskoczylo
- to pytanie - nie uczylem sie takich szczegolow. Ignorant ze mnie :D
I wbrew pozorom to z prezydentem i marszalkiem tez bylo problematyczne :D Co
napisaliscie?
I co napialiscie z tymi grupami - wojsko, policja, absolwenci itd :D Ja to
zrypalem :D
A obrazek podpisalem "populizm" bo najpierw sie jednoczyl zeby przejac wladze a
potem,...no cóz :D
sith11, nie chcemy wielkopolskiego , między innymi z tych samych powodów z
których Koszalin nie chciał zachodniopomorskiego. Z tą różnicą, że Szczecin jest
jednak wazniejszym ośrdokiem gospodarczym na mapie Polski (i jest historyczną
stolicą Pomeranii) niż Koszalin a logika nie przemawia za stworzeniem woj.
środkowopomorskiego, choć ja nie mam nic przeciwko :)
BŁĄD: "kiedy dojazd z prawobrzeża do Goleniowa.."
Z tego co wiem to droga ekspresowa S3 ma lecieć z południa woj.
zachodniopomorskiego do Szczecina (konkretniej do portu chyba), więc co ma tu do
rzeczy Goleniów który jest od niego na na PÓŁNOCNY wschód? Z mapy i kontekstu
wynika że chodzi jednak o Gorzów, a wtedy 40 min to bardzo optymistyczny czas
podróży.
Srodkowopomorskie
Gość portalu: beast napisał(a):

> Mozna chyba powiedzieć,że własnie licza na stworzenie bieguna ubóstwa z
> prawdziwego zdarzenia,my im q zawyżamy statystyki,a słupszczanie i ich
> sojusznicy liczą na wieksze dotacje z centrum.Tu pytanie dlaczego więc Elbląg
> ma inna koncepcję?Bo może przekonał sie ,ze nie jest to żadne rozwiązanie.Albo
> woli "zależeć" Gdanska niż od Olsztyna,co brzmi lepiej? ;)))

Z naszej (szczecinskiej) strony to wyglada dosc podobnie. Linia nedzy to rzeka
Rega. Dalej na wschod (dawne koszalinkie i slupskie - powiat slawno) srednie
bezrobocie wynosi 30%. Jedynym wartosciowym nabytkiem dla dawnego szczecinskiego
jesl Kolobrzeg. Reszta to potworna nedza - ktora zreszta (szczegolnie Koszalin)
szczerze nas nienawidzi (bo po likwidacji urzedow wojewodzkich bezrobocie im sie
w miescie podwoilo), co w rzaden sposob nie przeszkadza im u nas masowo studiowac
i sie osiedlac.
Gdyby powstalo Srodkowopomorskie bylaby to "czarna dziura" na mapie Polski.
Ambicja Slupska natomiast nie jest przylaczenie do zachodniopomorskiego ale
zostanie stolica nowego wojewodztwa.

Abstrachujac uwazam ze na mapie Polski pomylka jest Lubuskie, Opolskie,
Swietokrzyskie i Kujawsko-Pomorskie. W RFN jest rowniez 16 landow (sa troche
wieksi od nas) ale 3 miasta (Berlin, Brema i Hamburg) maja status landow, oraz
dodatkowo Kraj Sary (taki maly pypec przy granicy francuzkiej) czyli takich
prawdziwych landow jest 12.
Wiem, że się narażę...
Narażę sie i gorzowianom i zielonogórzanom. Trudno. Czytam spory między
obydwoma miastami od wielu miesięcy i dochodzę do następujących wniosków:
1. wojna między Gorzowem a Zieloną Górą to wynik fatalnego podziału
administracyjnego kraju - reformę podporządkowano, jak to w Polsce często bywa,
polityce a raczej polityczce ; jeździli różni smieszni panowie (nazywani dumnie
politykami) po kraju i obiecywali: BĘDZIECIE MIEC WOJEWÓDZTWO! i tak zamiast 12
województw powstało 16
2. zamiast więc stworzyc podział administracyjny umożliwiający rozwój regionów
stworzono system, który nie zadowala nikogo, za to ma zaspokoić ambicje różnych
miast, które chcą być miastami wojewódzkimi- chodzi o prestiż, nie o rozwój
gospodarczy
3. dalszy etap zaspokajania lokalnych ambicji to utworzenie podwójnych stolic,
co musi prowadzić do napięc a w skrajnych sytuacjach do wojny - jak to ma
miejsce w waszym województwie
4. podsumowując: mamy teraz w Polsce kilka sztucznych województw i nikt nie
jest zadowolony
5. sprawa województwa lubuskiego jest w gruncie rzeczy sprawą całej Polski
6. od wielu lat mówi się i pisze o tym, że w Polsce jest miejsce na 8-9 dużych
województw-regionów ale
7. na nową reformę administracyjna nie można liczyc (przynajmniej nieprędko) -
w końcu jak często mozna reformować do cholery?!
8. jak dalej będziecie tak wojowac ze soba, to lubuskie zniknie z mapy jako
pierwsze
9. uważam za sprawę drugorzędną czy Gorzów dołączy do zachodniopomorskiego czy
do wielkopolskiego
Pozdrawiam z Poznania
Gość portalu: mike102 napisał(a):

> rozgranicza "niebo" i "wode" od "ladu" uklada sie jakby w
> ksztalt linii brzegowej. I bardzo ladnie. Tylko kazdy kto zna
> mape pomysli o... wabrzezu gdanskim.

Patrzac na proponowane logo w pierwszym odruchu kształt
przypomniał mi wygląd naszego województwa - oczywiście w
uproszczeniu. Żółta linia rzeki w kształcie litery "z" ma chyba
nawiązywać do nazwy "zachodniopomorskie".
Mi się podoba. Chwała za tą inicjatywę.
Jak się czyta te wszystkie uwagi na temat logo województwa to aż dziwne, że
nikt z prześwietnych interlokutorów nie przedstwił własnej propozycji na pewno
lepszej graficznie, na pewno lepiej charakteryzujacej nasze województwo.
Niestety Szczecin nie Paryż a zachodniopomorskie nie Grenlandia, które można
by przedstwaić jednym symbolem. Mnie się to logo podoba, a jak przypuszczam
idea twórców była nastepująca - logo województwa należy dopiero rozpropagować
przez intensywną promocję, tak aby po upływie np. roku stało się
rozpoznawalnym symbolem dla turystów. Jak ktoś nie potrafi myśleć
abstrakcyjnie to niech przyklei sobie kawałek mapy. Ale nie o to chyba chodz.
Ps. Może ktoś zaproponuje coś ciekawszego, zamiast tylko krytykować.
Zwolenniczka działania, a nie tylko narzekania.
Szanowni Panstwo, szukajcie w rubryce Ciekawe sprawozdania - polecam mojej
szkoly. Ma z jednego zadania trzy gwiazdki, z drugiego -dwie. LO Kamien
Pomorski, woj. zachodniopomorskie. Na mapie kliknac wo, potem powiat- Kamienski.
Pozdrawiam, autorka ww sprawozdan.
A ja tak sobie pomyślałem: może rzeczywiście zastanowić się nad 4-ro stopniowym
podziale admin. Polski? 8 na prawdę dużych jednostek będących porównywalnymi do
landów (bo porównywanie województw do landów jest nieporozumieniem) a przy
okazji NUTS 1, okręgi do Eurowyborów itd.. tak sobie pomyślałem, że odpowiednik
wojewody tam być powinien, który zajmowałby się tylko i wyłącznie kontaktem
rząd - województwo. Wojewoda wojewódzki natomiast rozstrzygałby spory (Galeria
Tęcza, dawałby pozwolenia na drogi z powodu przeciniania się ich z trasami
wojewódzkimi i krajowymi). Oszczędnością byłyby plany zagospodarowania
przestrzennego i wszelkie dokumenty, których nie robiłoby województwo, a te
landy właśnie. A najlepsze w tym wszystkim to, że te jednostki byłyby tylko nic
nie znaczącym na mapie kraju rejonem. I tak:
1. Małopolski (główne miasto (ale nie stolica) - Kraków)
- Małopolskie (Kraków)
- Podkarpackie (Rzeszów)
2. Mazowiecki (Warszawa)
- Stołeczne (Warszawa)
- Północnomazowieckie (Warszawa)
- Kuajawsko-Mazowieckie (Płock, Włocławek)
3. Pomorsko-Kujawski (Gdańsk)
- Pomorskie (Gdańsk)
- Kujawsko-Pomorskie (Bydgoszcz i Toruń)
- Środkowopomorskie (Koszalin i Słupsk)
4. Północnowschodni (główne miasto - Białystok)
- Podlaskie (Białystok)
- Warmińsko-Mazurskie (Olsztyn)
5. Śląski (Wrocław)
- Dolnośląskie (Wrocław)
- Opolskie (Opole)
- Śląskie (Katowice)
6. Środkowy [nazwa robocza] (Łódź)
- Łódzkie (Łódź)
- Zachodniomałopolskie [ nazwa robocza] (Częstochowa)
- Wschodniowielkopolskie/Środkowopolskie (Kalisz)
7. Wschodni (Lublin)
- Lubelskie (Lublin)
- Świętokrzyskie (Kielce)
- Północnomałopolskie [nazwa robocza] (Radom)
8. Wielkopolsko-Pomorski (Poznań)
- Wielkopolskie (Poznań)
- Zachodniopomorskie (Szczecin)
- Lubuskie (Gorzów, Zielona Góra)

numery 1-8 są niestety alfabetycznym numerowaniem nazw regionów.

Może za niedługo uda mi się mapkę poglądową zrobić.

Co Wy na to?
Oprócz tego jestem za zlikwidowaniem części powiatów ziemskich (tak do 200-250),
zostawieniem miast na prawach powiatu i gmin).

Zaprezentowany opisowo przeze mnie układ ułatwia pracę wielu samorządom, gdyż do
stolicy woj. jest bliżej, część kompetencji przenosimy wyżej (ale takich które
nawet i lepiej - plany zagospodarowania - drogie, muszą być konsultowane z
innymi jednostkami i z Państwem, ale nie centralizacji.
Kupię map y
Kupię mapy woj. zachodniopomorskiego, a w zasadzie byłego koszalińskiego, wydane w 1991 lub wcześniej.
Kontakt jon-lig@wp.pl
auchan.zrm napisał:

> Akurat słuchacze RM nie cierpią aż takiej nędzy jak ci z byłych
PGRów...ludzie
> z RM są bardzo zaradni i żadna bieda im nie straszna za to ci z PGRów to
> modelowy twór homo sovieticus..ci byli najbardziej podatni na komunistyczna
> propaganę...spójrz na wyniki kolejnych wyborów na twoim terenie prym wiodą
SLD
> i Samoobrona! województwa gdzie LPR osiągała lepsze wyniki od śr krajowej
> bezrobocie jest dużo niższe niż w woj Warmińsko Mazurskim...
> patrząc na wyniki wyborów do sejmików wojewódzkich z ub roku to tak
> Warmińsko Mazurskie SLD/UP 32% bezrobocie ok 29% w skali województwa poparcie
> dla LPR 13,2%. Lubuskie bezrobocie 27,2% poparcie dla SLD/UP aż 43,54%!!!!!
a
> LPR 12,9%
> Zachodniopomorskie bezrobocie 26,8% poparcie dla SLD/UP 33,19% a Samoobrona
> prawie 20%!
>
> dla porównania Lubelskie poparcie dla LPR 18,36% stopa bezrobocia 14,8%
> Podlaskie LPR - 18,25% stopa bezrobocia 14,5%

- w rzeczywistości nie wygląda to tak różowo gdyby nie praca większości
zaradnych w Warszawie (z lubelskiego i podlaskiego) to było by podobnie jak w
olsztynkowie

Podkarpacie LPR 22,86% stopa bezrobocia 18%
- górale to osobna kwestia

a więc w granicach oficjalnej śr krajowej Mazowsze bezrobocie 14,1% poparcie
dla LPR też coś około tego i Małopolska bezrobocie 14,3%
> poparcie dla LPR 17.86%... wniosek jest prosty..im mniejsze bezrobocie tym
> wyzsze poparcie dla LPR a im bezrobocie wyższe tym wyższa podatność luzi na
> obiecanki xcacanki Samoobrony i SLD... - tak gruszki na wierzbie

generalnie jednak statystyka nie kłamie i coś w tej wyborczej mapie Polski
jest na rzeczy ;))

p.s. nie jestem z szuwar ani bagien
Szkoda, że dziwnym trafem nikt z forumowiczów nie zauważył kiepskich wyników
zachodniopomorskiego na tzw. powiatowej mapie edukcji (wczorajsza GW).
O czym to świadczy.
Gminy w szale inwestycyjnym zupełnie zaniedbały prawdopodobnie nakłady na
edukcję. Co z tego, że budują nowe szkoły. Trzeba je póżniej utrzymć, ściągnąć
dobrych nauczycieli, inwestować w tzw. pomoce naukowe - nakłady na te cele nie
liczą sie w rankingu. Powiedzcie teraz, czy chcielibyście mieszkać w gminie
która ma pełną infrastrukturę a wasze dzieci będą chodzić do niedoinwestowanych
szkół. W Stanach (USA) cena nieruchomości w dzielnicy zależy od poziomu szkoły.
No cóż inwestorzy też patrzą na takie rzeczy. Wobec takich faktów nie sądzę, że
w zachodniopomorskiem powstanie jakaś "dolina krzemowa" - kilka zakładów które
istnieją to za mało.

Ps. Mike jeśli jeszcze nie wiesz to popatrz co możesz dodać do swoich dobrych
wiadomości:

Biuletyn Zamówień Publicznych Nr 89 z dnia 30.06.2003
POZYCJA 37608

INFORMACJA O WSTĘPNEJ KWALIFIKACJI

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Szczecinie, 70-340
Szczecin, ul. Bohaterów Warszawy 33, woj. zachodniopomorskie, pow. m. Szczecin,
tel. 091 432 53 00, fax 091 484 39 97, 4843873, www.gddkia.szczecin.pl, e-mail:
biuro@gddkia.szczecin.pl, informuje, że przeprowadzona zostanie wstępna
kwalifikacja w sprawie udzielenia zamówienia publicznego w trybie przetargu
nieograniczonego na opracowanie dokumentacji projektowej dla budowy drogi
ekspresowej S-3 na odcinku Węzeł Klucz-Węzeł Gorzów Północ.(PKWiU: 74.20.1)

Ale co dobre dla Szczecina to niekoniecznie dobre dla Koszalina.
Żeby tak wreszcie coś ruszyło z drogą nr 6.
Gość portalu: Gradus napisał(a):

> wczoraj przypadkiem trafilem na kanle NDR na program o
> Szczecinie i regionie. Trwal chyba cos kolo 45 min.
> Sporo bylo o Stoczni, turystyce, koszarach NATO i o tym
> co bedzie po wejsciu do Unii. Ogolnie program byl
> bardzo pozytywny chociaz malo konkretny. No i pokazali
> zupelnie inna Polske niz ta z biedaszybow w
> Walbrzychu... :)
do Rado:
>Dla kół decyzyjnych we Frankfurcie nad Menem i w Muenchen rola Szczecina jako
drugiego,przyszłościowego "morskiego Berlina" w zjednoczonej Europie jest
oczywista,nie od parady pod szczeciński zespól portów podprowadza się dwie
najważniejsze w północnych Niemczech autostrady-Berlin-Stettin oraz Hamburg-
Stettin.Szkoda tylko ,że w samym Szczecinie nikt nic nie wie o jego przyszłej
roli jako Nr.1 w północnej Europie i punktu tranzytowego i logistycznego
(także transportu intermodalnego) Norwegia-Szwecja-Finlandia-Rosja(także
Syberia poprzez kanał Białomorsko-Bałtycki i Wołgę(Wołgobałty) w tranzycie
przez St,Petersburg,Pribałtika z jednej strony a - Włochy i
Lewant,Czechy,Węgry,Słowacja,Austria i
Ukraina,Chorwacja,Serbia,Rumunia,Bułgaria,Turcja(Irak+Kuwait)po drugiej
stronie.Weż Rado, zamiast słuchać muzyki hip-hop lub raaapu, mapę Europy z
dużą podziałką,gdzie widoczne byłyby główne aglomeracje - wtedy dopiero widać
czym w istocie jest Szczecin.Skandaliczna jest postawa Sejmiku i Marszałka
Województwa Zachodniopomorskiego którzy nie walczą o status autostrady dla
drogi szybkiego ruchu Szczecin-Gorzów Wielkopolski-Poznań-Wrocław-Wałbrzych-
Lubawka-Praga-Wiedeń-Ljubljana-Triest i nie walczą o priorytetowe
przyśpieszone prace budowlane przy jak najszybszym ukończeniu tego
strategicznego połączenia.W waszym forum też nie ma nic o projekcie
prof.Zaremby połączenia Świnoujścia ze Szczecinem mostem "typu
amerykańskiego"przez Zalew Szczeciński i o tunelu w Świnoujściu,widać ,że los
Waszego Regionu jest Wam całkowicie obojętny i nie wywieracie presji na swoje
tępe i ograniczone władze województwa,które przy okazji niedostatecznie
ściągają obcych inwestorów usługowych i produkcyjnych a także naukowo-
technicznych(Berlin jest obecnie największym zagłębiem high tech i najwyższego
lotu nauki w zjednoczonych Niemczech) do Zachodniopomorskiego.
Gość portalu: el matador napisał(a):

> do Rado:
> >Dla kół decyzyjnych we Frankfurcie nad Menem i w Muenchen rola Szczecina ja
> ko
> drugiego,przyszłościowego "morskiego Berlina" w zjednoczonej Europie

no skoro jestes blisko tamtych kol decyzyjnych i one mowia ze tu bedzie drugi
berlin to spoko co ja sie bede spieral.

Weż Rado, zamiast słuchać muzyki hip-hop lub raaapu, mapę Europy z
> dużą podziałką,gdzie widoczne byłyby główne aglomeracje - wtedy dopiero widać
> czym w istocie jest Szczecin.

a nie moge sluchac i na ta mape patrzec? na wielu mapach szczecina nie ma jest
poznan warszawka krakow. podobnie z inwestycjami najpierw bierze sie pod uwage
miasta ponad 500 tys. a ze szczecin to ma super polozenie to ja slucham odkad
moja grzeszna noga stanela na tym swiecie i nie ma juz sensu tego powtarzac.

kandaliczna jest postawa Sejmiku i Marszałka
> Województwa Zachodniopomorskiego którzy nie walczą o status autostrady...

oni zajmuja sie jedynie sprawowaniem stanowisk i wyszukiwaniem kolejnych dla
kolegow. nie ma czasu.

W waszym forum też nie ma nic o projekcie
> prof.Zaremby połączenia Świnoujścia ze Szczecinem mostem "typu
> amerykańskiego"przez Zalew Szczeciński i o tunelu w Świnoujściu,

o tunelu bylo sporo nie ma kaski. o moscie przez caly zalew pierwsze slysze.
zaramba mial troszke poronionych pomyslow co widac nad odra. kurde akurat ta
jedna uatostrada mu wysla i odciela miasto od rzeki na wieki. (chyba zostane
poeta)

widać ,że los
> Waszego Regionu jest Wam całkowicie obojętny

calkowicie to nie. chyab widzisz tu troszke zapalencow.

i nie wywieracie presji na swoje
> tępe i ograniczone władze województwa,które przy okazji niedostatecznie
> ściągają obcych inwestorów usługowych i produkcyjnych a także naukowo-
> technicznych(Berlin jest obecnie największym zagłębiem high tech i
najwyższego
> lotu nauki w zjednoczonych Niemczech) do Zachodniopomorskiego.

tu nigdy nie bedzie berlin. moze kiedys bedzie jakis lipsk. ale my tego nie
dozyjemy. presjie top sobie mozemy robic jurczyk mowi ze czyta internet ale i
tak sie ni podda bo ma misje. w oczach kotka wyczytal ze ma zasiadac na fotelu
az sezon na dziakowca sie skonczy. pozdrawiam rado
Kupię mapę
Kupię mapy woj. zachodniopomorskiego, a w zasadzie byłego koszalińskiego, wydane w 1991 lub wcześniej.
Kontakt jon-lig@wp.pl
Kupię mapy
Kupię mapy woj. zachodniopomorskiego, a w zasadzie byłego koszalińskiego, wydane w 1991 lub wcześniej.
Kontakt jon-lig@wp.pl
NAPISALES: " Skoro w Rybniku może być siedziba woj. Zachodniośląskiego, to w Lublińću
(który ma ważniejszą pozycje w kraju i województwie niż Rybnik) może być
stolica Wschodniośląskiego. W reforiem Gierka stolicami województw zostaławy
miasta mniejsze od Lublińca (np. Krosno, Skierniewice, Ciechanów, Sieradz,
Leszno czy Biała Podlaska). Lublińczanie też nie lubią jeździć do Katowic,
poza tym w Lublińcu nie ma żadnych oznach "śląskosci". "

To wedlug Ciebie Rybnik (biorac pod uwage caly Slask) lezy na Zachodzie Slaska... nie no nie mam pytan... Ty lepiej spojrz na mape.

cytuje:
"Skoro w Rybniku może być siedziba woj. Zachodniośląskiego, to w Lublińću
(który ma ważniejszą pozycje w kraju i województwie niż Rybnik) może być
stolica Wschodniośląskiego."

I co nadal nie uwazasz ze Rybnik byl czy jest stolica jakiegos wymyslonego przez Ciebie wojewodztwa? Sluchaj, nie wiem jakie byly Twoje intencje piszac takie bzdury; nie jestem wrozka i nie potrafie odgadnac, czy naprawde tak myslisz (myslales)- ja tylko skladam te Twoje literki w jedna logiczna calosc i wywnioskowalem ze jestes kompletnie niedoinformowany... wiec po co zalozyles ten watek?
A i chyba nie potrafisz odroznic opini od faktu, bo chyba to:

"...nierealne czy w zasięgu ręki?Moim zdaniem jeśliby systematycznie wiercić tym tematem dziurę w brzuchu to moglibyśmy się
doczekać(mam na myśli tych których na myśl o konieczności załatwienia jakichś spraw w K-cach zaczyna boleć głowa)-tak jak,moim
zdaniem,kwestią czasu jest utworzenie województwa zachodniopomorskiego. A jakie jest Wasze zdanie?"

...wziales sobie naprawde do serca :]

POZDRO...

PS: Chyba nie zajarzylem o co chodzi z Lodzia... :| Ty sobie zartujesz, prawda? "Łódź to taka mniejsza Czestochowa tylko bez JG!"
Gość portalu: 1 napisał(a):

> Barnówko-Mostno-Buszewo tzw. BMB niemal w całości znajduje się w
> zachodniopomorskim
> tak jak przypuszczałem mapy okazały się za trudne dla gorzowskiego buca

Dębno to bez wątpienia region gorzowski. Ktoś, kto zna się na uprawie
winorośli, nie musi oczywiście wiedzieć co i jak z takim Dębnem Lubuskim jest.
Wystarczy, że zna trasę do Sulechowa, na powrót i do Nowej Soli (sąsiedni
powiat)... i ja to rozumiem, dlatego wytłumaczę.

Z tym Dębnem to jest tak, że urzędnik na mapie oddzielił je od Gorzowa kreską,
ale na większe zakupy nie zabronił jechać, w budzącym zaufanie gorzowskim
szpitalu, też nie zabronił się leczyć, a nauczycielom, szlabanu nie ustawił
i na warsztaty naukowe jeżdżą też tu, do Gorzowa, gdzie blisko i wielkiego
tłoku i zamieszania nie ma.
W Barnówku mój znajomy (z Gorzowa) ma staw i daczę, spędza tam 2/7 lata. Mój
kolega z Dębna jest współwłaścicielem firmy komputerowej w Gorzowie itp itd.

Gdyby byli (Dębno) przy Gorzowie, to i telewizja by do nich zaglądała (czasami
nagłośnienie w mediach wiele problemów potrafi rozwiązać).
Wiele drobnych administracyjnych rzeczy udałoby się im łatwiej dokonać, teraz
są daleko od stolicy województwa, miasta portowego, które ma dość swych
problemów by się Dębnem zajmować.

Drezdenko i całą inną plejadę miejsc gazem i ropą stojących, które Gazeta
wymienia, masz już bez wątpienia w regionie gorzowkim, nie oddzieloną kreską
urzędnika znad rzeki Wisły.

W sumie, to muszę wygenerować trochę czasu i wrócić do republiki, chociaż
www.pozytki.pl to niezwykle miła zabawka :)

Marek P.
Referendum nt. Środkowopomorskiego - idiotyzm?
... banalna prawda, że nie zawsze jest dobrze w takich sytuacjach pytać
o "wolę ludu" niestety nie dociera do polityków.

Po pierwsze, nie wiadomo na jakim terenie miałoby być przeprowadzone
głosowanie. Może chodzić o ziemie:

- będące niegdyś częścią rejencji koszalińskiej, bądź w wersji pruskiej (1818-
1937), bądź hitlerowskiej (1937-45)
- tworzące przed 1975 rokiem woj. koszalińskie
- tereny woj. słupskiego i koszalińskiego 1975/98
- obszar zakreślony przez Samoobronę (woj. koszalińskie 1950-75 plus miasto
Piła i powiaty pilski, lęborski, gryfiński i cz. nowogardzkiego)

Wbrew pozorom to już jest istotna sprawa, bo np. podłączenie Nowogardu czy
Piły do obszaru plebiscytowego automatycznie zmniejsza potencjalny % głosów
ZA.

Po drugie - jakie przyjąć założenia?

Czy na nowe województwo musieliby się zgodzić mieszkańcy
wszystkich "zainteresowanych" powiatów (ponad połowa głosów na TAK przy 50%
frekwencji), a jeśli parę z nich by się wyłamało (np. Lębork czy Słupsk-
miasto) referendum byłoby nieważne?

A może województwo powstałoby mimo wszystko, tylko np. Słupsk i Bytów nadal
pozostawałyby w ramach Pomorskiego (podczas gdy powiat słupski zostałby
włączony pod władzę Koszalina) - w takim wypadku region przybrałby na mapie
kształt potworka?

Co będzie gdy na nowy region zgodzi się b. koszalińskie, a np. całe Słupskie
powie nie?

Jest jeszcze problem kompensacji - gdyby 17 republika doszła do skutku
Zachodniopomorskie musiałoby się powiększyć o Gorzów, a Pomorskie np. o
Grudziądz i Elbląg. Czy jest więc sens robić tę rozp***uchę?

PS. Jan Łączny kłamie mówiąc w wywiadzie dla "Metra", że koalicja AWS-UW nie
chciała województwa środowopomorskiego z powodu niechęci do prezydenta
Kwaśniewskiego. Od 1998 roku obniżył nam się widać poziom debaty publicznej,
skoro można wygadywać takie brednie bezkarnie.
>Ale zrezygnowan
> o
> z tej koncepcji na rzecz koncepcji srednich regionów.

Dodanie 4 województw to była decyzja polityczna. Tu raczej nie chodziło o
koncepcję, lecz o stanowiska i ambicje poszczególnych działaczy.

Nasze województwa mają bardzo zróżnicowany potencjał. Mazowieckie,
wielkopolskie trudno nazwać średnim regionem, podczas gdy opolskie,
świętokrzyskie, czy lubuskie to miniregiony.

> Już nawet względy estetyczne przemawiają za SP; jak się patrzy na mape naszych
> terenów ewidentnie czegoś brakuje.

To już przesada. To chyba Twoje subiektywne uczucie, powodowane pragnieniem, by
Koszalin był miastem wojewódzkim. Jak ja patrzę na mapę Pomorza to mi tam
naprawdę niczego nie brakuje. Województwa pomorskie i zachodniopomorskie
średniej wielkości województwami pod względem powierzchni i ludności.

>Lista projektów finansowanych w ramach kontraktu zawsz
> e
> zaczyna się od Szczecina lub okolic. Zawsze jest krzywdząca dla regionu
> koszalińskiego.

Jeżeli Szczecin ma 400 tys. mieszkańców, a Koszalin jakieś 140 tys., to chyba
oczywiste jest, że pieniędzy nie można dzielić po połowie.
Piszesz tu o "regionie szczecińskim" i "koszalińskim". A czy w ramach "regionu
szczecińskiego" pieniądze są sprawiedliwie dzielone? Czy w proponowanym
środkowopomorskim nie będzie pretensji, że "region słupski" dostaje za mało w
stosunku do koszalińskiego? A co będzie, jak Szczecinek poczuje się oszukany i
też będzie chciał mieć swoje województwo? Zarzucasz samorządowcom ze Szczecina,
że niesprawiedliwie zbyt dużo pieniędzy przeznaczają dla Szczecina i okolic.
Czy wierzysz wobec tego, że działacze koszalińscy będą dbali o równomierny
rozwój całego środkowopomorskiego, czy też liczysz na to, że teraz to
Koszalin "obskubie" "prowincję"?

>Nie ma innej byłkej stoicy województwa
> ,
> która przy podziale na okregi wyborcze została w podobny sposób upokorzona.

Upokorzyć to można człowieka.
Gorzów do Wielkopolski
Hey Xerox. Zupełnie się z tobą nie zgadzam. Już wolę jako mieszkaniec Gorzowa
zgnić w tym chorym lubuskim niż należeć pod Szczecin. Zawsze uważałem , że
Szczecin to miasto nieudaczników. Nic im się nie udaje. Nawet nie potrawią
zatrzymać przy sobie Koszalina a ręce wyciągają po Gorzów z którym nie mieli
nigdy nic wspólnego. Przypominam sobie dobrze jak miało powstać 12 województw i
w Szczecińskiej tv7 kreślono wizję zasobnego i wielkiego Pomorza Zachodniego z
Gorzowem. Niewiele brakowało a tak by się stało za sprawą niejakiego ministra
Komołowskiego / lub podobnie brzmiącego nazwiska /. W ciągu jednej nocy Gorzow
z planowanej Wielkopolski wpadł pod Szczecin. W twojej mapie są inne dziwne
rzeczy : likwidujesz Kujawsko-Pomorskie a tworzysz Środkowopomorskie. Tam są,
przynajmniej dwa duże miasta z których obydwa są większe od waszych obu miast
stołecznych razem wziętych..Pozostawiacz też Świętokrzyskie , wprawdzie z
Radomiem ale też przecież biedniutkie. Musisz jeszcze popracować nad swoją
mapą. Ja proponuje 8 województw ze stolicami w ośmiu największych miastach
Polski : Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin , Katowice
Ranga tych miast jako stolic regionów nie może być kwestionowana. Jednocześnie
podczepione pod te miasta subregiony miały by znacznie większą siłę głosów niż
mają obecnie i lepiej by mogły domagać się równego traktowania. Weżmy
dzisiejsze np. Zachodniopomorskie. Szczecin to 30 procent ludności województwa
i w systemie demokratycznym wygrywa prawie wszystko siłą swoich głosów. Ale gdy
województwo będzie liczyło np. 2 mln. i subregiony zaczną się ze soba
porozumiewać , zawiązywać koalicje to i Szczecin ugra znacznie mniej niż
obecnie. Dlatego uważam, że szansą mniejszych subregionów jest tworzenie bardzo
dużych regionów a nie tworzenie małych. Mieszanie na mapie powinno prowadzić do
zmniejszenia liczby województw a nie ich zwiększania. Próby tworzenia
Środkowopomorskiego otworzą puszkę Pandory. W kolejce czekają już :
Częstochowa, ,Bielsko Biała, Toruń chce samodzielnego województwa, Radom,
również Gorzów kopnął by Zieloną Górę. Więc najlepiej pozostawić stan bez
zmian lub działać w drugą stronę.
Dis is de best hehe
skoro już odkopujecie ten temat to proszem to jest też dobry artykuł
i trafia w samo sedno:

moto.wp.pl/kat,106636,title,Smutny-zart-Mapa-Polskich-Autostrad-2009,wid,11188309,page,2,wiadomosc.html

"Mało kto pamięta, że trzy lata temu obchodziliśmy trzydziestolecie
budowy autostrad w Polsce. - Tę wstydliwą rocznicę można było
przemilczeć"

"Już jesienią 1945 r., tuż po zakończeniu II wojny światowej,
Eugeniusz Buszma, późniejszy dyrektor Centralnego Zarządu Dróg
Publicznych szacował potrzeby autostradowe naszego kraju na 3800 km.
Obecne plany są okrojone o połowę"

"to, co zostanie zbudowane w ciągu najbliższych lat trudno nazwać
siecią. To zwykła trójlinia A1, A2, A4 z dwiema krótkimi odnogami A8
i A18, i jeszcze z podszczecińskim ogryzkiem A6, który służy
niemieckim turystom. Co ciekawe, A6 jest międzynarodową wizytówką
naszych autostrad, bo tylko po niej bezpośrednio od byłej granicy
kraju można zapuścić się w głąb Polski – na 21 km."

"Województwa podlaskie, warmińsko-mazurskie i świętokrzyskie, które
zajmują 18% terytorium naszego kraju, mają pozostać strefą
bezautostradową. W niewiele lepszej sytuacji jest województwo
zachodniopomorskie, któremu na 23 tys. km² powierzchni docelowo ma
wystarczyć 28 km autostrady. W województwie lubelskim (25 tys. km²)
długość planowanego odcinka autostrady A2 przy granicy polsko-
białoruskiej będzie jeszcze mniejsza."

"Warszawa ma szansę być przyłączona do autostrady dopiero jako
dziewiąte miasto wojewódzkie – 30 lat po Krakowie, 75 lat po
Wrocławiu i Szczecinie. Obecnie z Warszawy do najbliższej autostrady
jest 100 km. Mieszkańcy stolicy są w podobnej sytuacji, jak
mieszkańcy wielu niemieckich wsi."

i jeszcze dla koneserów mapa "polskich autostrad" hehe

i.wp.pl/a/f/jpeg/22376/map1_big.jpeg
a tutaj cos odnosnie wspanialych postepow w budowie ktore tak
zachwalacie:

"W przygotowaniu jest mapa autostrad na rok 2010. Czy będzie
czymkolwiek się różnić od tegorocznej publikacji? - Musi! W edycji
na rok bieżący pokazujemy termin zakończenia budowy dwóch
przeciwległych odcinków południowej autostrady A4 Zgorzelec-Krzyżowa
i Kraków-Szarów – sierpień 2009. To w sumie 70 km nowej autostrady.
Mam nadzieję, że powód do radości dadzą nam także budowniczowie
jednego ze śląskich odcinków autostrady A1. Łączny przyrost szacuję
na 10%"

hehe
Gość portalu: login_t napisał(a):

> Jestem przeciwnikiem województwa lubuskiego,ale miejmy swiadomość,
> że w Zachodniopomorskim Gorzów będzie wyrywać ochłapy z Koszalinem
> a w Wiekopolsce z Piłą czy czymśinnym.

Wszystkie wspomniane wcześniej miasta mają swoje okręgi wyborcze.
Za święty spokój polegający na głosowaniu na program partii, a nie na kandydata
z Gorzowa lub okolic z szansami na pokonanie falubaza warto zrobić ten krok i
rozwalić województwo ;)

Tak już na poważnie - zmiany na mapie administracyjnej wcześniej czy później
będą. Trzeba by ogłosić ewentualnym reformatorom, że po analizie przeprowadzonej
na bazie tego i tamtego wychodzi nam (synom i córom Ziemi Gorzowskiej), że
najkorzystniejszym dla nas rozwiązaniem jest odtworzenie województwa
gorzowskiego, że miasto Krzyż przymierzało się do związanie swojej przyszłości z
Gorzowem, że mamy dobre kontakty oraz wspólne interesy z Piłą (np kolej na Berlin).

Wariant awaryjny to Polska dużych regionów, tylko absolutnie trzeba się
zdecydować z kim nam bliżej ze Szczecinem, czy z Poznaniem.

Taka deklaracja poparta mniej lub bardzie naukową analizą powinna być wyposażona
w kontakty, z kim rozmawiać, kto pod tą deklaracją się podpisuje i jakie ma
wsparcie społeczne autorów tej deklaracji.

Żadna z partii tego nie zrobi, mógłby to zrobić Prezydent, ale jego ludzie mają
swoją wizję Gorzowa prezentowaną przez "upadłe anioły".

Tak ja to widzę. Wymyślić, nie znaczy zrealizować. Poza tym nie jesteśmy
(Stowarzyszenie Forum Gorzowa) liczącą się siłą.
W Gorzowie reprezentuje nas tylko 1 radny. Jakiś specjalnych widoków na
pobudzenie aktywności społecznej nie ma, ludzie przychodzą, wyleją żale i odchodzą.
Wolin: aleja 800 stuletnich drzew pod topór
Gotowy tekst jaki możecie wysyłać do Starosty:

Starosta Powiatu Kamień Pomorski
Pan Paweł Czapkin
ul. Mieszka I 5b
72-400 Kamień Pomorski

Apel

Zwracam się z ogromnym apelem do Pana i Starostwa powiatowego w Kamieniu
Pomorskich o powstrzymanie się od działań mających na celu wycięcie około
ośmiuset stuletnich drzew w ciągu pasa drogowego na drodze pomiędzy miastem
Wolin a Uninem.
Drzewa te stanowią malowniczą aleję, będąca nie tylko elementem lokalnego
krajobrazu, ale też symbolu przeszłości, historii wyspy i naszego regionu. Są
one doskonałą atrakcją turystyczną, która przyciąga turystów zarówno z Polski
jak i z zagranicy. Sam jestem jedną z takich osób i bardzo lubię jeździć tą
aleją. To jedna z piękniejszym dróg lokalnych w naszym województwie i w całym
kraju.
Wycinka alei spowoduje zmniejszenie atrakcyjności turystycznej i mieszkaniowej
państwa powiatu i regionu, który w porównaniu z regionami nadmorskimi europy
zachodniej czy chociażby innych nadmorskich regionów w Polsce ma, co stwierdzam
z ogromnym ubolewaniem, i tak mało do zaoferowania. Likwidacja alei spowoduje
„wymazanie” z mapy kolejnej ciekawej atrakcji turystycznej, którą zapewne wielu
chciałoby zobaczyć. Powzięte przez państwa działania przyczynią się do
ogołocenia pejzażu, a co za tym idzie zniszczenia lokalnej atrakcyjności
powiatu. Jadąc nad morze będę wolał pojechać w inne miejsce, gdzie podobne aleje
nie są usuwane – np. w gminie Białogard i innych gminach w całej zachodniej
Polsce. Podobnie postąpią też inni niedoszli odwiedzający państwa powiat.
Drzewa te nie są tylko własności powiatu, czy lokalnej wspólnoty samorządowej.
Są to symbole naszej przeszłości, należy, więc uznać, że należą one do całej
regionalnej społeczności. Literalne stosowanie prawa w tym zakresie wydaję się
być wysoce niekorzystne dla interesu społecznego państwa powiatu i województwa
Zachodniopomorskiego. Remont drogi może zostać przeprowadzony bez usuwania
cennych drzew.
Proszę o zaniechanie działań mających na celu wycinkę. Modernizacja drogi na tym
odcinku nie jest aż tak niezbędna, a jeżeli prace drogowe w tym zakresie są
jednak konieczne to mogą zostać przeprowadzone bez niszczenia alei. (chociażby
poprzez ograniczenie prędkości w związku z zwężeniem drogi.
Apeluję również o poczynienie podobnych kroków, jak wyżej przeze mnie wymienione
w stosunku do alei w ciągu pasa drogowego pomiędzy Kamieniem Pomorskim a Golczewem.

Z poważaniem,
Nowa Sól na mapach pogody TVN
List otwarty do zarządu TVN w sprawie nierzetelnego przedstawiania
rzeczywistości geograficzno-meteorologicznej w programach
informacyjnych.
Zwracam się z gorącą prośbą o wyjaśnienie przyczyn
nieprawidłowego przedstawiania rzeczywistości geograficznej naszego
regionu, kraju i Europy w programach informacyjnych TVN. W
prognozie pogody nadawanej w TVN oraz TVN 24 w miejscu niemal
bezpośrednio sąsiadującym z miastem Nowa Sól, leżącym na zachodzie
Polski w połowie drogi pomiędzy Poznaniem i Wrocławiem, umieszczana
jest notorycznie miejscowość Gorzów Wielkopolski, leżąca w
odległości 140 km od naszego miasta. Można sobie wyobrazić jak
łatwo mogą być wprowadzane w błąd osoby wybierające się w okolice
Nowej Soli i centralnej części zachodniej Polski, natrafiając na
pogodę z północno-zachodniej części naszego kraju. Nie znamy
przyczyn tego stanu rzeczy. Czy wynika on z braku znajomości
geografii czy też z priorytetów geopolitycznych twórców programów
informacyjnych? To nie od miejsca urzędowania wojewody czy
marszałka zależy to, czy spadnie śnieg albo deszcz, czy też
będzie świeciło słońce. Bez względu na to czym się kierowali twórcy
programów informacyjnych Waszych redakcji, widzowie prognozy pogody
w TVN i TVN 24, mieszkańcy naszych miast, turyści, przedsiębiorcy
czy przyszli inwestorzy, nie powinni być wprowadzani w błąd.
Przypomnę, że stolicą samorządową województwa lubuskiego jest
Zielona Góra, odległa od Nowej Soli o ok. 20 km.. Dodam również, że
w południowej części naszego województwa mieszka ponad 60%lubuszan,
a tylko w Lubuskim Trójmieście (Zielona Góra, Sulechów,
Nowa Sól) blisko 200 tyś.. Osoby te mają prawo do rzetelnej
informacji. Gorzów Wielkopolski, którego mieszkańców darzę wielkim
szacunkiem i sympatią, leży niemal na granicy województw
zachodniopomorskiego i lubuskiego, w odległości ok. 80 km od
Szczecina. Nie mam nic przeciwko temu, aby Gorzów Wlkp. był
umieszczany na mapach pogody, ale we właściwym miejscu, bez
zakłamywania rzeczywistości geograficznej. Rozumiemy, że
meteorologiczny obraz Polski jest nieprecyzyjną mapą poglądową,
jednak ponad stukilometrowy rozrzut jest w żaden sposób racjonalnie
nieuzasadniony. Zwracam się więc z prośbą o rzetelne przedstawianie
prawdy geograficznej, co ma istotne znaczenie dla osób śledzących
prognozy pogody i na ich podstawie określających swoje plany.
Z wyrazami szacunku, Wasz stały widz, Prezydent Nowej Soli- Wadim
Tyszkiewicz
Witam!! Nie lepiej się zjednoczyć??
(1-sza opcja)
-Niech powstanie jedno duże woj. utworzone z
woj.Zachodniopomorskiego, Lubuskiego i Dolnośląskiego lub z byłego
Szczecińskiego,Gorzowskiego,Zielonogórskiego i Jeleniogórskiego pod
nazwą woj.Zachodniego wtedy będzie ład i dostatek jednym słowem
kraina mlekiem i miodem płynąca. Byłoby to największe,
samowystarczalne woj.w Polsce. Które by było jedyne,niepowtarzalne w
Polsce gdzie posiadadało by morze,góry,lasy,jeziora,kopalnie,zaklady
pracy.Kłótni by nie było bo można by wybrać Demokratycznie 1-
stolice. (Lub jak kto chce 4 stolice wtedy jest szansa na większe
dotacje.Jednym słowem można by było się czym poszczycić. Zwłaszcza
że na tych terenach jest przypływowa ludność.
(2 opcja)-Lub z byłych woj. Gorzowskiego,Zielonogórskiego,
Jeleniogórskiego. Może to jest takie nietypowe ale ładnie by
wyglądało na polskiej mapie administracyjnej. Zobaczcie w USA Stan
California jest największy i najbogatszy.Na dodatek jest również w
zachodniej i południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych.
Zresztą popatrzcie mieszkańcy północnej części Californii czyli
okolice San Francisco do miasta stanowego Los Angeles mają sporo mil
do przejechania i nie narzekają wręcz przeciwnie są zadowoleni i
dumni że mają taką piękną i dużą stolice jaką jest Los Angeles. I tu
3-cia opcja(byłe Zielonogórskie pod Dolny Śląsk) Zielona Góra-
wielkości San Francisco też mogła być zadowolona z Wrocka które to
nie jest jak Los Angeles ale takie porównanie Polskich i
Amerykańskich miast w województwach jest najlepsze. Pozdrawiam
wszystkich forumowiczów i czekam na wasze opinie
Prezydent Nowej Soli się popłakał...
Prezydent Nowej Soli popłakał się... na łamach forum Gazety Zielonogórskiej. Zajrzałem dzisiaj na stronę tego szmatławca i znalazłem mega tekst o okropnym Gorzowie i paskudnym TVNie:) Rzecz oczywiście dotyczyła reformy mapy pogodowej hehehe.
Najlepsze było na forum:

"Szanowni Państwo. Gazeta Lubuska zacytowała tylko mały fragment mojego listu do TVN. Miałem świadomość wieloletniego konfliktu zielonogórsko-gorzowskiego, jednak poziom agresji i nienawiści oraz ilość obelg skierowanych pod moim adresem ze strony mieszkańców Gorzowa Wielkopolskiego, okazała się porażająca. Zaprezentowałem swoje stanowisko jako nowosolanin, a fala nienawiści uderzyła nie tylko we mnie, ale i w mieszkańców Zielonej Góry. Dyskusja wokół tego tematu pokazała tak naprawdę, kto ma kompleksy wobec kogo. Ja już dzisiaj wiem, choć jest to dla mnie bolesne doświadczenie. A ja tylko zwróciłem uwagę na to, żeby rzetelnie informować widzów i nie wprowadzać ich w błąd. Przytoczę na koniec fragment mojego listu:
"Gorzów Wielkopolski, którego mieszkańców darzę wielkim szacunkiem i sympatią, leży niemal na granicy województw zachodniopomorskiego i lubuskiego, w odległości ok. 80 km od Szczecina. Nie mam nic przeciwko temu, aby Gorzów Wlkp. był umieszczany na mapach pogody, ale we właściwym miejscu, bez zakłamywania rzeczywistości geograficznej. Rozumiemy, że meteorologiczny obraz Polski jest nieprecyzyjną mapą poglądową, jednak ponad stukilometrowy rozrzut jest w żaden sposób racjonalnie nieuzasadniony". Pozdrawiam i proponuję ostudzić emocje, bo w innym razie przyszłość naszego wspólnego województwa widzę w czarnych barwach."

Czy ktoś otrze łzy biedakowi?

www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080109/POWIAT/507889142/-1/powiat
Bardzo dobry kierunek działania MZK. Oczywiście są i "pierwsze śliwki
robaczywki" opisywane w tym wątku. Oby było ich jak najmniej. Ważne jest, że
realizowany w MZK projekt będzie miał możliwość zintegrowania z budowanym przez
Miasto systemem GIS (Geograficzny System Informacyjny), szczególnie po
zakończeniu realizacji przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii
"Wielofunkcyjnego systemu precyzyjnego pozycjonowania satelitarnego ASG/EUPOS na
obszarze Polski". Patrz: www.gugik.gov.pl
"....Zakładanie stacji referencyjnych rozpocznie się od rejonów kraju, w których
prowadzone są duże inwestycje drogowe i budowlane a także jest przygotowana
odpowiednia infrastruktura teleinformatyczna (w pierwszym etapie będą to
województwa: kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie i zachodniopomorskie).
W skład systemu ASG/EUPOS zostaną włączone działające w Polsce stacje
referencyjne, a także stacje położone w strefie przygranicznej w krajach
ościennych. Zakończenie wszystkich prac i odbiór systemu zostały zaplanowane na
grudzień 2007 r. a oddanie systemu do użytku na styczeń 2008 r..."
Dzięki wykonanej dotychczas przez Miasto ogromnej pracy przy budowie GEOBAZY
(baza danych o przestrzeni miasta) Zielona Góra znalazła się I etapie realizacji
tego systemu.
Po zrealizowaniu systemu ASG/EUPOS możliwe będzie pokazywanie lokalizacji
poruszających się autobusów na mapie miasta, którą można już oglądać na
Internetowej mapie Zielonej Góry, w miejskim serwisie www dostępnym ze strony
www.zielona-gora.pl (Dział: NASZE MIASTO, Mapa i fotomapa).
Życzę więc, wytrwałości MZK w budowie systemu a mieszkańcom satysfakcji z jego
wykorzystywania.
_rafi napisał(a):

> Zawsze mnie bawi, jak ktoś utrzymuje, że miasto X powinno być w województwie Y,
> bo ma bliżej do
> stolicy tego regionu, niż do stolicy regionu w którym znajduje się aktualnie.
>
> Oznaczałoby to, że województwa w Polsce powinny mieć kształt okręgów (kolisty).
> Niestety nie mają
> takiego kształtu i niektórzy się muszą z tym pogodzić.
>
> Wystarczy popatrzeć na mapę administracyjną naszego kraju: Powiat Kępno leży w
> woj.
> wielkopolskim, a do Wrocławia (dolnośląskie) ma trzy! razy bliżej, podobna sytu
> acja jest z Lipskiem
> (jest w mazowieckim, bliżej mu do Kielc).
>
> Przykładów można mnożyć: Łosice przy granicy z Białorusią w mazowieckim, Złotów
> na pomorzu jest
> w wielkopolskim...
>
> O Boże! Pamiętacie słynną Bitwę pod Cedynią? Cedynia leży bliżej Berlina, niż S
> zczecina!!!

Już wyjaśniam Twoje wątpliwości:
Kępno leży w woj. Wielkopolskim, bo to po prostu historyczna Wielkopolskim, w
dodatku powiat ten związał się z Kaliszem. Powiat Kępno wyznacza historyczną
granicę między Wielkopolską a Śląskiem.
Co do Lipska - o ile pamiętasz, to ten powiat należał przed 1975 rokiem do
Waszego województwa, a poszedł do Mazowieckiego, bo tak się stało z prawie całym
( bez gmin Głowarczów - teraz w powiecie koneckim i Drzewica w powiece Opoczno).
To , że dawne radomskie poszło do Mazowieckiego uważam za totalne lekcjoważenie
historii - te ZIEMIE NIGDY NIE BYŁY NA MAZOWSZU !
Łosice- leżą na Podlasiu, ale należą do Mazowieckiego, bo o ile wiesz, jest to
teren wypoczynkowy dla mieszkanców stolicy - przed 1975 też należały do Warszawy.
Złotów to historyczna granica Pomorza i Wielkopolski, część Ziemi Krajeńskiej,
podzielonej aktualnie na 4 województwa ( Kujawsko - Pomorskie, Wielkopolskie,
Lubuskie i Zachodnio - Pomorskie).
Pozdawiam
Gość portalu: Vlad.H. napisał(a):
> A co do pojmowania Gorzowa w Szczecinie - no coz Gorzowianie jakos nie ciesza
> sie sympatia Szczecinian... zreszta mialem nieprzyjemnosc znac wielu
Gorzowian
> i
> ogolnie naprawde nie znam nikogo kto bylby tak bardzo zakompleksiony

A kto Ci każe lubić Gorzów???
W dalszym ciągu nie powiedziałeś, jak "najlepiej" wybudować S3 w okolicach
Gorzowa. Trzciel jest tak bardziej 60 km na południowy - zachód i trudno to
nazwać okolicą. Zgodnie z Twoją teorią S3 przez Gorzów podnosi jedynie koszty
tej inwestycji - udowodnij. Mapa w dłoń! Jeśli myślisz, że ktoś zbuduje
dwupasmową trasę przez 20 km bagien i lasów puszczy Noteckiej, lub przetnie
Barlinecko - Gorzowski Park Krajobrazowy z jego bagnami i lasami - radzę
otrzeźwieć.

> Poznan ma A2,S5 i byc moze S11 kosztem A3(S3),A6(S6)... tak wlasnie nastepuje
> marginalizacja calych polaci Polski...

Nie pal już tego świństwa i wytrzeźwiej. Jeszcze miesiąc temu budowę S5
planowano PO 2013!!! Pieniądze zostały rzeznaczone na S-kę od Białegostoku po
Rzeszów. Organizacja Euro pozwoliła urealnić termin inwestycji. S11 do
Koszalina powstanie prędzej czy później, ponieważ chcą tego samorządy w pasie
tej trasy w OBU województwach. Ba, Wielkopolanie stanowią co najmniej połowę
gości w kurortach wybrzeża kołobrzesko-koszalińskiego. Prawdą jest jedynie, że
ralizacja S11 ma szansę dopero po 2013 r. No i czemu miasto Szczecin - według
Ciebie megametropolia - nie jest w stanie wzorem Wrocławia i Poznania walczyć o
swoje? Czyżby nieudolność władz miasta i regionu wybranych przez samych
mieszkańców?

A2 budowana jest od 30 lat!!! I wreszcie ma szansę na ukończenie, między innymi
dzięki Euro 2012 w Poznaniu .

A Szczecin? Mam nadzieję, że wreszcie zacznie się rozwijać wzorem Gorzowa. No i
co najważniejsze - gospodarze Pomorza Zachodniego WRESZCE skomunikują ten
region z resztą kraju. Jak na razie robią to wyjątkowo nieudolnie. Trudno się
zatem dziwić wynikom ekonomicznym i wysokości bezrobocia województwa
Zachodniopomorskiego.
Ujmując rzecz historycznie,geograficznie i kulturowo,to region
Świętokrzyski/patrz Kielecczyzna powinna sie zawierać w widłach Wisły a
Pilicy,czyli oecne ziemie Świętokrzyskiego +byłe woj.radomskie ..Z Częstochową
jak tu wielu przedmówców powiedziało niewiele nas łączy,nawet dobrego
połączenia drogowego nie posiadamy/jest za to linia kolejowa/.Poza tym z tego
mariażu wyniknęła by tylko wojna w dłuższym czasie,gdyż nie wyobrażam sobie,aby
Kielce chętnie chciały oddawać od siebie instytucje/niektóre z trudem
wywalczone,które Częstochowa jako miasto większe chciałaby widzieć u
siebie.Niestety nie dorośliśmy jeszcze do takiej sytuacji jak np.w Niemczech,że
kilka miast dużych w jednym landzie ze sobą współistnieje/np.Saksonia ze
stolicą w Dreźnie,ale także z większym Lipskiem/.U nas wojewódzywa z dwoma
ośrodkami jednak nie za bardzo się sprawzdają/jak np.Bydgoszcz-Toruń,lub
Gorzów -Zielona Góra/,wywołują antagonizmy,wojny lokalne jednym słowem nie
budują dobrej płaszczyzny dla rozwoju regionu.
Poza tym przypomnę jeszcze raz,Częstochowa wraz z Sosnowcem juz przed wojną
istniała w ramach kielecczyzny,i po wyzwoleniu chyba do początków lat 50
tych,potem włączono te miasta do woj.katowickiego,ale chyba o wytworzeniu sie
jakiejkolwiek więzi mowy tu być nie mogło.Częstochowa jak popatrzeć na mapę,to
rzeczywiście znajduje się w głupim położeniu,bo skoro nie pasuje lub nie chce
być w woj.Śląskim,to jednak jest z okolicznymi powiatami za małym organizmem
aby stać się samodzielnym regionem.I chyba rozumiem te umizgi do Kielc.Ale
patrząc z drugiej strony,to gdzie się mogą podziać?Może Łodź?Po reformie
gierkowskiej wiele instytucji,dla woj.cęstochowskiego ulokowanych było w
Łodzi,wielu mieszkańców tego miasta wybierało studia w Łodzi,nawet jeżdżono
leczyć się do Łódzkich Klinik.Oczywiście absrachuję i nie mam zamiaru
Częstochowian uszczęśliwiać na siłę,ale patrząc realnie to nie widzę szans na
samodzielny region częstochowski,a współny z Kielcami to juz na pewno nie i nie
teraz.Historycznie,geograficznie,kulturowo to nam bliżej do Radomia,ale póki co
to Radom tego nie chce.Więc na najbliższe lata musi zostać tak jak
jest.Myślę,że Świętokrzyskie na siłe przez niektórych jest postrzegane jako
słaby region co do końca nie jest prawdą.Bo w takim razie wskażmy mocne regiony
prócz Mazowsza,Wielkopolski,Pomorza,Małopolski,Śląska/także z problemami
przemysłu ciężkiego/.Zachodniopomorskie/upadające stocznie w Szczecinie i nedza
popegieerowska,Lubelski paktycznie biedne rolnicze woj.ściany wschodniej,z
kilkoma na palcach jednej ręki mozna wyliczyć firmami typu WSK
Świdnik,Podlaskie/tam jescze jest jakiś przemysł?,Olsztyńskie poza turystyka
wielkich jezior podobne pytanie?Podkarpackie też ściana wschodnia z problemami
HSW Stalowa Wola,WSK Mielec i WSK Rzeszów i zacofanym rolnictwem i pięknymi
Bieszczadami.Opolskie-też przeżywa obecnie kryzys jeśli chodzi o sprawy
gospodarcze no te kwestie narodowościowe,Kujawsko-pomorskie tu przyznam ,że nie
wiem zupełnie.Więc wkażmy na tych potentatów?Małe może obszarowo
Świętokrzyskie jeszcze tak najgorzej nie wypada/tu wypadałoby sie podeprzeć
danymi z GUS/.
Na koniec nie z tej beczki,znowu decydenci w Pr.1 TVP usunęli Kielce/oraz
Opole,Bydgoszcz i Zielona Górę z mapy pogodowej/pozostawiając tylko 12 miast
wojewódzkich tych ,które w reformie Buzkowej miały sie ostać,czy to nie jakaś
aluzja?
A to z dzisiejszej Rzepy.

" Małe, biedne i bez szans na rozwój

Przeciw utworzeniu województwa środkowo-pomorskiego przemawia chaos, jaki zapanowałby w całym procesie programowania rozwoju regionalnego w skali UE w okresie 2007 - 2013

W debacie nad powołaniem siedemnastego województwa - środkowopomorskiego - dominują emocje, a brak jest konkretnych wyliczeń. Takie obliczenia przeprowadził Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową i wynika z nich, że byłoby to przedsięwzięcie kosztowne i ekonomicznie niekorzystne. Także dla nowo utworzonego województwa.

Miałoby ono obejmować piętnaście powiatów, które dziś wchodzą w skład trzech województw - zachodniopomorskiego, pomorskiego i wielkopolskiego (jeden powiat). Kluczową sprawą jest przy tym przyszły potencjał tej nowej jednostki administracyjnej oraz jej miejsce na gospodarczej mapie Polski i Unii. Nie bez znaczenia jest również koszt tej operacji oraz skala uszczerbku lub korzyści dla województw, w których dziś znajdują się przewidziane do "przeniesienia" powiaty.

Województwo środkowopomorskie w proponowanym kształcie miałoby niespełna 19 tys. km kw. powierzchni i około 1,05 mln mieszkańców. Wartość wytwarzanego w nim produktu krajowego brutto wynosiłaby niecałe 18 mld zł, co stawiałoby je na ostatnim miejscu wśród polskich województw. Region znajdujący się na szarym końcu pod względem zaludnienia i potencjału ekonomicznego nie miałby odpowiedniej pozycji w negocjacjach zarówno wewnątrz kraju, jak i w UE. Wartość PKB na mieszkańca plasowałaby województwo środkowopomorskie na 12. miejscu wśród 17 regionów. Byłoby ono rekordzistą, jeśli chodzi o bezrobocie, którego stopa przekraczałaby 31 proc. Utworzenie tej nowej jednostki administracyjnej spowodowałoby (pod względem statystycznym) poprawę sytuacji gospodarczej okrojonych województw pomorskiego i zachodniopomorskiego. Przeciw utworzeniu województwa środkowopomorskiego przemawia chaos, jaki zapanowałby w całym procesie programowania rozwoju regionalnego w skali UE w okresie 2007 - 2013. Żaden dokument rządowy dotyczący finansowania rozwoju województw ze środków UE nie uwzględnia istnienia 17 województw. Władze nowo powstałego regionu musiałyby poza tym w iście ekspresowym tempie przygotować podstawowe dokumenty - chociażby strategię rozwoju. Jak podaje MSWiA, łączny koszt administracji wojewódzkiej w województwach pomorskim i zachodniopomorskim wynosi 35,2 mln zł. Przy założeniu, że zostaje powołane województwo środkowopomorskie, miałby on wynieść szacunkowo 65 mln (a więc dodatkowo 30 mln zł).

Decyzje administracyjne nie uczynią z Pomorza Środkowego regionu sukcesu. Można go osiągnąć za pomocą odpowiedniej strategii rozwojowej, popartej odpowiednimi inwestycjami. Zamiast więc koncentrować się na działaniu pierwszym, może warto byłoby pomyśleć i skierować energię na działanie drugie.
TOMASZ KALINOWSKI, MACIEJ TARKOWSKI, PRZEMYSŁAW SUSMARSKI
Pełny tekst ekspertyzy wraz z obliczeniami: www.ibngr.edu.pl Autorzy są pracownikami Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową w Gdańsku"

I mgdzie ta siła Środkowopomorskiego o której tutaj część dyskutantów mówiła!
Pomorze - region straconych szans
Żenujące jest to co mówi wojewoda. Wstydzę się, że mieszkam w najbardziej
przegranym województwie w kraju, województwie które od wielu lat marnuje swoją
szansę - szansę której nie mają inni. To wstyd, że Trójmiasto i całe Pomorze
jest tylko tłem dla m.in. Wielkopolski, Małopolski, Dolnośląskiego, Łodzkiego
czy nawet Świetokrzyskiego. To nie przesada. Pomorze staje się prowincją, znaczy
coraz mniej na gospodarczej mapie Polski. Nie wykorzystuje swojego potencjału
wynikającego z położenia nad morzem, posiadania jednego z największych portów w
tej częsci kontynentu, dużej liczby szkół wyższych, zaplecza turystycznego i
prawie milionowej populacji w samej aglomeracji. Autostrada?!?! Powinna powstać
10 lat temu!!!
Patrząc na rządowe plany budowy dróg do roku 2013 i później można odnieść
wrażenie,że Pomorze to region odległy i zapomniany. Nie wiadomo kiedy doczekamy
się porządnej drogi do granicy z Niemcami - ani S6 ani S22 w planach na
najbliższe 10 lat nie ma.

W innych miastach administrowanie wygląda jak prowadzenie biznesu. Wrocław,
Poznań - tam się robi interesy a nie prowadzi politykę.
Jak przez te wszystkie lata można było pozwolić by taki ośrodek jak trójmiasto
omijany był przez poważnych inwestorów? Wszelkie istotne szlaki handlowe i
inwestycje położone są na osi wschód-zachód (Poznań-Łódz-Warszawa;
Wrocław-Katowice-Kraków). Jest to wina wieloletnich zaniedbań władz Gdańska i
województwa, które zamiast dbać o rozwój regionu wolały mieszać się w partyjne
gierki.

Kurski dziś chwalił się autostradą A1 i estakadą Kwiatkowskiego. To, że buduje
się je dopiero teraz jest absurdem na skalę kraju, które przebić może jedynie
brak obwodnicy Warszawy. A oni chwalą się jakby cudu dokonali.

Doszło do tego, że rozwojowo wyprzedzamy co najwyżej tzw. ścianę wschodnią i
Zachodnio-Pomorskie (jeszcze). Ile jeszcze wody w Wiśle musi upłynąc, żeby
władze zrozumiały, że Gdańsk może (mógł?) być jednym z najważniejszych ośrodków
w Polsce. Póki co jedynie im się zdaje, że tak jest.
Kilka wieków temu Gdańsk jako miasto hanzeatyckie leżace na bursztynowym szlaku
znaczyło wiele. Dosyć życia historią. Dziś przegrywamy prawie ze wszystkimi.
Nawet Politechnika Gdańska regularnie traci swoją pozycję, z czołowej w kraju
stając się przeciętną. Tymczasem władze Wrocława, Krakowa, Poznania robią
wszystko by ściągnąć do swoich szkół najzdolniejsza młodzież. Ściągają
przesiębiorców, tworzą miejsca pracy.

Pomorze jest kuźnią polityków piastujących najwyższe urzędy w państwie. Tusk,
Kaczyński, Kurski, Cymański, Borusewicz, Szczypińska - co oni zrobili dla
województwa pomorskiego? Ludzie ich wybierali po to by ich reprezentowali. Widać
słabo lobbują na rzecz Pomorza, bo przy takiej sile przebicia jaką powyżsi mają
w sejmie/rządzie mogliby zrobić wieeele więcej. Gosiewski załatwił stację we
Włoszczowie a u nas ciesza się budową tego co jest odwlekane od lat - A1, TK,
Trasa Sucharskiego, Hala Sportowo-Widowiskowa czy tramwaj na Chełm.

Dopóki władze Gdanska i Gdyni nie będą wspólpracować, wspólnie promowac
Trójmiasta tylko patrzeć wzajemnie na siebie z góry nigdy nie będziemy żyć w
normalnym mieście. Brak przez lata wspólnego biletu komunikacji wyśmiewany jest
w całej Polsce.

Przejdźmy do spraw mniej "poważnych". Kultura - poza festiwalami - Sopockim i
dwa Teatry, Opener'em, czy jarmarkiem w trójmieście nie
dzieje się nic. Na gańskiej starówce nie można po północy w knajpce posiedziec
przy piwie bo mieszkancy dzwonią na policję.

Sport? Trójmiasto od lat nie miało solidnej drużyny piłkarskiej. To skandal.
Żużlowcy Wybrzeża mając pod bokiem takiego potencjalnego sponsora jak Lotos nie
jest w stanie utrzymać się w ekstraklasie. Gdyby nie "przestępca" Krauze Arka
dalej wałczyłąby o utrzymanie w 2 lidze a Prokom Trefl marzył o zwycięstwach w
Eurolidze.
Lechia? Co to za klub, który jest znany jedynie z "kibiców". Nic dziwnego, że
ciężko znaleźć bogatego sponsora. Bo która szanująca się firma wyłoży duże
pieniądze na klub, który nie potrafi (nie chce?) sobie poradzić z bandą
chuliganów. "Lechia to Gdańsk" zdarzyło mi się usłyszeć. Żałosne. Dopóki Lechia
i Arka będą się kojarzyć nie z piłką lecz bejzbolami, a mieszkańcy Gdańska i
Gdyni mówić wzajemnie o sobie "że śmierdzą" (autentyczna wypowiedź jednego ze
znajomych) tak długo pomorski sport nie bedzie istniał na mapie Polski.

Głosujcie dalej na Adamowicza, Kozłowskiego i spółkę - popadajmy dalej w niebyt.
Marnujmy największy potencjał w kraju, a za rok wojewoda będzie się chwalił co
najwyżej nowymi wiatami przystankowymi na Al. Zwycięstwa.
Mily Panie Pikusiu (Rzeszowski zreszta). Nie wiem o jakim okresie raczy sie Pan
szanowny sie wypowiadac,kiedy to Lublin byl "biala plama" na mapie edukacyjnej.
W okresie rozbiorowym Lublin byl siedziba dwoch przyzwoitych gimanzjow, bardzo
znanej szkoly rabinackiej i oczywiscie nie byl jeszcze miastem uniwersyteckim
(po powstaniu styczniowym nie byla nim rowniez Warszawa a do 1945 Lodz czy nawet
Gdansk i znakomita wiekszosc obecnie polskich miast). Byl natomiast w zaborze
rosyjskim siedziba guberni,czyli mial status administracyjny nieporownanie
wyzszy niz Rzeszow w Galicji. O ile zreszta Kongresowka wygladala gospodarczo i
edukacyjnie dobrze na tle calej Rosji to Galicja ciagnela sie w ogonie CK.
Zreszta rozmowa jest nie o wkladzie w edukacje calej Galicji, bo ta realizowala
sie glownie w Krakowie, ani w Lodomerii (ze swietnym osrodkiem akademickim
Lwowa) tylko o Rzeszowie, ktory w okresie miedzywojennym mial mniej wiecej
status cywilizacyjny i administracyjny Siedlec (czyli miasta powiatowego w
owczesnym woj Lubelskim) z 1-2 dobrymi gimnazjami. W Lublinie natomiast powstal
w 1918 KUL,co znaczy ,ze i przed I wojna miasto nie moglo byc edukacyjna czy
intelektualna pustynia. Poczatki mial KUL oczywiscie skromne ale w PRL-u byl juz
jedna z dwoch uczelni, obok UJ, ktorej dyplomy byly uznawane na zachodzie bez
nostryfikacji. Byl tez jedyna uczelnia nie-panstwowa w PRL-u (i w calej Europie
Wschodniej). Lublin byl przez pol wieku jedynym miastem w PRL-u posiadajacym dwa
uniwersytety (a ze lepiej znane za granica niz w kraju to wlasnie efekt
streotypow lansownych przez osobnikow typu Pikus (podgatunek rzeszowski)). Malo
tego, UMCS i KUL byly od poczatku szkolami majacymi rozbudowane kontakty
miedzynarodowe szczegolnie w zakresie nauk przyrodniczych (z osrodkami w USA
(m.in. Lockheaven, Univ. of Wisconsin, Penstate i inne) i Europie Zach
(szczegolnie w Niemczech (Freiburg) i w Szwecji (Uppsala)). Wydzial Prawa UMCS
prowadzil przez dziesieciolecia w Rzeszowie filie gdzie studiowaly osoby z
Podkarpacia, czego pan Pikus raczy nie pamietac bo pewnie uwalacza to jego
regionalnej dumie. Obecny URz powstal na bazie tejze filii oraz jednostek UJ.
Woli sie pan Pikus natomiast epatowac iloscia supermarketow i dlugiego pasa
betonowego mogacego sluzyc do sprawnej emigracji. No i tym,ze przypadkiem jego
metropolia znalazla sie przy przyszlej A4. Problem w tym,ze wybudowanie portu
lotniczego to kwestia 3-6 lat a liczacego sie, ponadregionalnego osrodka
akademickiego (na KUL-u i UMCS-e i pozostalych uczelniach Lublina poza slaba
politechnika studiuja osoby z calej Polski nie wylaczajac W-wy czy
Zachodniopomorskiego) wymaga dziesiecioleci. Bialystok zrobil juz wczesniej
dobry poczatek a o Rzeszowie malo slychac w tej kwestii ale kto wie....
Tak czy inaczej od roku 1918 Lublin "biala plama edukacyjna" nie jest (zreszta
tak naprawde jako miasto nigdy nia nie byl) i pod tym wzgledem za PRL-u rozwijal
sie w dlugim okresie duzo szybciej niz Podkarpacie czy Rzeszow. Obecnie jest
miejscem pracy ponad 200 profesorow belwedreskich a liczba studentow w stosunku
do populacji jest najwyzsza w kraju. Problemy z ich zatrudnieniem to inna
sprawa. Drugim znaczacym osrodkiem badawczym wojewodztwa sa Pulawy ze swietnymi
instytutami weterynaryjnymi o polwiekowej tradycji. UMCS ma tez duzy potencjal w
zakresie rozwoju biotechnologii (2 miejsce w kraju), byl tez miejscem gdzie
powstaly pierwsze polskie swiatlowody, gdzie fizycy prowadza badania m.in.nad
cienkimi warstwami oraz procesami implantacji.Ze srodowiska lubelskiego wyszlo
tez kilku znanych po 1989 ekonomistow jak L.Paga (wspolzalozyciel GPW) oraz
obecna min. finansow. Z "Galicji" natomiast pochodzil Min Hausner, autor
niezrealizowanego projektu sanacji finasow publicznych, ktory jednak mial
wielkie zaslugi dla Popdkarpacia bo wydal zgode na utworzenie tam strefy
ekonomicznej (czyli faktycznie strefy wspolfinasowanej przez reszte kraju) ,
ktorej to zgody odmowil Lubelszczyznie wlasnie na zasadzie arbitralnej decyzji.
No coz, kto sobie nie radzi idzie pod kroplowke. A moze po prostu blizsza cialu
koszula....
W Galicji jest tez obecnie kilku glosnych politycznych krzykaczy ale nie dotyczy
to oczywiscie nijak Podkarpacia, ktore na mapie politycznej jest autentyczna
biala plama (kolokwialnie - zadupiem (owszem - z ambicjami)).

przytomny2, byly student Wydz Mat.Fiz.Chem UMCS, obecnie pracownik IPJ Swierk i
pracownik kontraktowy INFN-Uniwersytet Tor Vergata w Rzymie. Jak widac edukacja
w lubelskiej "edukacyjnej pustyni" czasem daje nienajgorsze efekty.
> Dodanie 4 województw to była decyzja polityczna. Tu raczej nie chodziło o
> koncepcję, lecz o stanowiska i ambicje poszczególnych działaczy.

Z pewnością intencją pewnych polityków nie było realizowanie koncepcji, co nie
zmienia faktu, że koncepcje dużych czy średnich województw były lansowane przez
tzw. ekspertów. Decyzją polityczna było bardziej skasowanie Koszalina niż
dodanie nowych województw. Przypominają mi się nocne rozmowy ostatniej szansy
przed którymi przyklepane było 15 woj., a rano było już 16 i tytuł z GW "Odpadł
tylko Koszalin".

> Nasze województwa mają bardzo zróżnicowany potencjał. Mazowieckie,
> wielkopolskie trudno nazwać średnim regionem, podczas gdy opolskie,
> świętokrzyskie, czy lubuskie to miniregiony.

Z tym się zgodze, no poza zakwalifikowanie do miniregionów lubuskiego, w którym
są przeciż dwa ośrodki miejskie średniej wielkości. Nie zmienia to jednak faktu,
że liczba 16 jest w pewnym stopniu nawiązaniem do lat 1950-75, tyle że wtedy
faktycznie wiekszość województw miała średnie rozmiary. W obecnym podziale
zostało to zaburzone przede wszystkim przez fakt, że Radom nie dogadał sie
Kielcami, a nastepnie nie doszło do powołania tzw. woj. Staropolskiego
(wspólnego dla Kielc i Częstochowy)

> To już przesada. To chyba Twoje subiektywne uczucie, powodowane pragnieniem, by
>
> Koszalin był miastem wojewódzkim. Jak ja patrzę na mapę Pomorza to mi tam
> naprawdę niczego nie brakuje. Województwa pomorskie i zachodniopomorskie
> średniej wielkości województwami pod względem powierzchni i ludności.

Jest to moje subiektywne odczucie. Obiawia się ono szczególnie gdy patrze na
mapę pogody. Zageszczenie kropek na poludniu, zach, i centrum Polski jest
zadecydowanie wieksze niż na płn.-zach. Ale mam tez świadomość,że nie jest to
najsilniejszy argument za powołaniem ŚP:)

> Jeżeli Szczecin ma 400 tys. mieszkańców, a Koszalin jakieś 140 tys., to chyba
> oczywiste jest, że pieniędzy nie można dzielić po połowie.

Niczego takiego sugerowałem. W swoich innych postach mówiłem o podziale
pieniedzy w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Były lata, że w byłym
szczecińskim pieniedzy na głowe było 4 RAZY wiecej niż w byłym koszalińskim

? Czy w proponowanym
> środkowopomorskim nie będzie pretensji, że "region słupski" dostaje za mało w
> stosunku do koszalińskiego? A co będzie, jak Szczecinek poczuje się oszukany i
> też będzie chciał mieć swoje województwo?

Koszalin i Słupsk to miasta o zblizonej liczbie ludności więc nia ma za bardzo
takiej możliwości. Zresztą urzad marszałkowski, gdzie dzieli się większosć
pieniędzy, ma być Słupsku

A co będzie, jak Szczecinek poczuje się oszukany i
> też będzie chciał mieć swoje województwo?

Nie popadajmy w paranoje. Jednym z argumentów za ŚP jest jego obszar oraz
ludność (1,1 mln)Obecnie tylko w tej częsci kraju może powstać woj. ktore bedzie
miało jednocześnie ok. 1 mln i średniej wielkości rozmiary.

> Czy wierzysz wobec tego, że działacze koszalińscy będą dbali o równomierny
> rozwój całego środkowopomorskiego, czy też liczysz na to, że teraz to
> Koszalin "obskubie" "prowincję"?

Niezbyt wierze w uczciwość polityków. Jednak Koszalin nie będzie w stanie tak
skubać. Po pierwsze ma 100 tys. z hakiem a nie 400 tys. jak Szczecin, co
przekłada się na siłe przebicia w sejmiku i zarzadzie woj. Po drugie ze względu
na swoje rozmiary i brak przemysłu ma dużo mniejsze potrzeby niż Szczecin. W tym
układzie tzw. prowincja dostanie więcej pieniędzy. Notabene w przeforsowanym
dzięki Koszalinowi podziale pieniędzy z kontraktu woj. w pierwszej trójce była
inwestycja w Domu Kultury w Wałczu. Szczeciński zarzad te pieniądze Wałczowi zabrał

> Upokorzyć to można człowieka.

Skoro można upokorzyć człowieka, można też upokorzyc społeczność danego regionu
Głupota czy nienawiść? Czas na opamiętanie!!!
Szanowni Państwo. Poziom dyskusji przekroczył chyba już linię
krytyczną i pokazuje zarówno poziom dyskutantów jak i poziom
nienawiści, jaki został przez lata wyhodowany pomiędzy północą i
południem tego i tak bardzo słabego województwa. Zamiast leczyć
swoje kompleksy w tak beznadziejny sposób, może by tak lepiej
zabrać się do roboty i zrobić coś dla tak z trudem utrzymanego
województwa z dwiema gwiazdami w herbie. To dwa miasta najbardziej
zyskały na utrzymaniu województwa i nie zostały ostatecznie
zepchnięte do roli prowincjonalnych miasteczek, tak jak to się
stało z innymi miastami, które utraciły status miast wojewódzkich.
To te dwa miasta mogą szybciej się rozwijać często kosztem innych
mniejszych miast i gmin. Zamiast się nawzajem wspierać, to
prowadzicie wyniszczającą, głupią i niezrozumiałą dla ludzi spoza
waszego kręgu grę, dla was tylko zabawną. Chamskie i wulgarne
wypowiedzi charakteryzują ich autorów. Czy nie jest wam wstyd,
Panie budrys77, andrzejusa i Wam podobnym? Przeczytajcie jeszcze
raz co sami napisaliście i popatrzcie w lustro. Wystarczy
przeczytać kilka wątków w „wojennych postach”, żeby natrafić na
prostactwo pomieszane z głupotą. Szukacie Państwo tylko pretekstu,
żeby zaatakować, żeby obrazić drugą stronę, obrzucić błotem i
poniżyć. Kreujecie siebie na współczesnych rycerzy, a nie macie
nawet odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem, a poziom waszego
rycerstwa, jak i inteligencji, łatwo ocenić po przeczytaniu kilku
wpisów.
Jako prezydent III-go miasta województwa lubuskiego, wybrany z
poparciem 84 procent jego mieszkańców, po tym wszystkim co się
wydarzyło w ostatnim czasie, coraz bardziej zastanawiam się, czy
nie bliżej nam do regionu, z którym jesteśmy historycznie związani,
czyli do Dolnego Śląska. Do najbardziej dynamicznie rozwijającego
się regionu w kraju na czele z prawdziwą gwiazdą, jaką jest
Wrocław, w którym ludzie robią wszystko, żeby tworzyć i budować, a
nie burzyć i wyniszczać się nawzajem.
Przytoczę po raz kolejny fragment mojego listu, który wywołał
taką burzę i pokazał, kto tak naprawdę jest chorobliwie
zakompleksiony i gdzie mieszkają prawdziwi szowiniści, co łatwo
ocenić po słowach zamieszczonych choćby na tym forum: „Gorzów
Wielkopolski, którego mieszkańców darzę wielkim szacunkiem i
sympatią, leży niemal na granicy województw zachodniopomorskiego i
lubuskiego, w odległości ok. 80 km od Szczecina. Nie mam nic
przeciwko temu, aby Gorzów Wlkp. był umieszczany na mapach pogody,
ale we właściwym miejscu, bez zakłamywania rzeczywistości
geograficznej. Rozumiemy, że meteorologiczny obraz Polski jest
nieprecyzyjną mapą poglądową, jednak ponad stukilometrowy rozrzut
jest w żaden sposób racjonalnie nieuzasadniony”. Mimo tego, co mnie
spotkało ze strony mieszkańców i sympatyków jednej ze stolic
naszego województwa z północnej jego części, pozostanę przy słowach
z pierwszej części mojego cytatu, mając nadzieję, że osoby w tak
irracjonalny sposób reagujące na mój apel o rzetelne przekazywanie
informacji, pozostają w zdecydowanej mniejszości. Pozdrawiam
mieszkańców Gorzowa Wielkopolskiego z prezydentem miasta na czele,
którego szanuję za dokonania, czego wielokrotnie dałem wyraz. Mam
nadzieję, że opamiętacie się Państwo i zakończycie ten beznadziejny
i wyniszczający spór o nic. Wadim Tyszkiewicz
Protest w sprawie wycinki drzew na wyspie Wolin
Wyślij protest w sprawie wycinki drzew pod budowę drogi na wyspie Wolin.
Poniżej gotowy tekst

Tutaj jest kopia artykułu z gazety wyborczej w tej sprawie:
rowerowy.szczecin.pl/joomla/index.php?option=com_content&task=view&id=426&Itemid=1

Starosta Powiatu Kamień Pomorski
Pan Paweł Czapkin
ul. Mieszka I 5b
72-400 Kamień Pomorski

e-mail: sekretariat@powiatkamienski.pl

Apel

Zwracam się z ogromnym apelem do Pana i Starostwa powiatowego w Kamieniu
Pomorskich o powstrzymanie się od działań mających na celu wycięcie około
ośmiuset stuletnich drzew w ciągu pasa drogowego na drodze pomiędzy miastem
Wolin a Uninem.
Drzewa te stanowią malowniczą aleję, będąca nie tylko elementem lokalnego
krajobrazu, ale też symbolu przeszłości, historii wyspy i naszego regionu. Są
one doskonałą atrakcją turystyczną, która przyciąga turystów zarówno z Polski
jak i z zagranicy. Sam jestem jedną z takich osób i bardzo lubię jeździć tą
aleją. To jedna z piękniejszym dróg lokalnych w naszym województwie i w całym
kraju.
Wycinka alei spowoduje zmniejszenie atrakcyjności turystycznej i mieszkaniowej
państwa powiatu i regionu, który w porównaniu z regionami nadmorskimi europy
zachodniej czy chociażby innych nadmorskich regionów w Polsce ma, co
stwierdzam z ogromnym ubolewaniem, i tak mało do zaoferowania. Likwidacja alei
spowoduje „wymazanie” z mapy kolejnej ciekawej atrakcji turystycznej, którą
zapewne wielu chciałoby zobaczyć. Powzięte przez państwa działania przyczynią
się do ogołocenia pejzażu, a co za tym idzie zniszczenia lokalnej
atrakcyjności powiatu. Jadąc nad morze będę wolał pojechać w inne miejsce,
gdzie podobne aleje nie są usuwane – np. w gminie Białogard i innych gminach w
całej zachodniej Polsce. Podobnie postąpią też inni niedoszli odwiedzający
państwa powiat.
Drzewa te nie są tylko własności powiatu, czy lokalnej wspólnoty samorządowej.
Są to symbole naszej przeszłości, należy, więc uznać, że należą one do całej
regionalnej społeczności. Literalne stosowanie prawa w tym zakresie wydaję się
być wysoce niekorzystne dla interesu społecznego państwa powiatu i województwa
Zachodniopomorskiego. Remont drogi może zostać przeprowadzony bez usuwania
cennych drzew.
Proszę o zaniechanie działań mających na celu wycinkę. Modernizacja drogi na
tym odcinku nie jest aż tak niezbędna, a jeżeli prace drogowe w tym zakresie
są jednak konieczne to mogą zostać przeprowadzone bez niszczenia alei.
(chociażby poprzez ograniczenie prędkości w związku z zwężeniem drogi.
Apeluję również o poczynienie podobnych kroków, jak wyżej przeze mnie
wymienione w stosunku do alei w ciągu pasa drogowego pomiędzy Kamieniem
Pomorskim a Golczewem.

Z poważaniem,

Wyślij na sekretariat@powiatkamienski.pl lub pocztą !!!!!!!!!!!!!! NIE
POZWÓLMY BY TAK PIĘKNA ALEJA ZOSTAŁA ZNISZCZONA.
Hitlerowska broń chemiczna II
www.deutschland-navigator.de/map/sat/17321_loecknitz.html
Na terenie Meklenburgii-Przedpomorza, ok. 3 km na północ od m. LOECKNITZ
znajduje się ok. 400 hektarowy obszar, który w czasie II WS zajmowały składy
amunicyjne Wehrmachtu. Od 116 podobnych składów Wehrmachtu ówże
Heeresmunitionanstalt Leocknitz (HMA) różnił się tym, że składał się z dwóch
części. W części południowej (Anlageteil I), na obszarze ok. 300 he były
składy amunicji artyleryjskiej, gdzie formowano i składowano amunicję.
O wiele ciekawszą wydaje się północna część składów, gdzie w latach 1938-1945,
na powierzchni ok. 100 ha w Anlageteil II skorupy pocisków artyleryjskich
napełniano bojowymi środkami chemicznymi (BŚCH) i gotowe pociski tamże
składowano. Formowana tam amunicja chemiczna zawierała płynne środki
paralityczno-nerwowe o nazwie "S-LOST" i "ARSINOEL". W mowie potocznej
oznaczano je jako "ŻÓŁTY KRZYŻ" lub "NIEBIESKI KRZYŻ"
Wiosną 1945r. Armia Radziecka zajęła obiekt w nienaruszonym stanie. Przejęto 7
podziemnych zbiorników o kubaturze ok 3000 m3 napełnionych BŚCH, urządzenia
rozlewcze i napełniające, laboratoria i system odwodnienia gruntu.
W latach 1945-1950 Rosjanie prowadzili roboty "rozbiórkowe" i wywozili
zawartość zbiorników do siebie. Pozostałość próbowali zlikwidować poprzez
spalenie za pomocą węgla drzewnego i dezaktywację związkami chloru.
W 1952 opuścili obiekt, jego poszczególne elementy ( z wyjątkiem podziemnych
zbiorników) wysadzili w powietrze, a pozostałość przekazali Niemcom. Ci, po
przeprowadzeniu badań stwierdzili zatrucie terenu związkami arsenu,
dioksynami, furanami(?) i związkami chloru, zamknęli obiekt, otoczyli go
dodatkowym płotem z drutu kolczastego, wystawili tablicę ostrzegawcze i nikogo
tam nie puszczali przez kilkadziesiąt lat. Stan ten trwał do zjednoczenia Niemiec.
W 1992 roku przeprowadzono kolejne badania terenu. Stwierdzono 500-krotnie
zawyżoną dawkę arsenu i mniejsze środkami-jak wyżej.
W roku 1999 i jesienią 2005 prowadzono na terenie Anlageteil II prace
dezaktywacyjne, ale gdyby wierzyć ministrowi ochrony środowiska Meklemburgii,
to roboty ze związkami arsenu w glebie jest jeszcze na kilkadziesiąt lat.
Siedmiu podziemnych zbiorników nikt dotychczas nie próbował rozpoznawać i
dezaktywować. Sami Niemcy przyznali, że to jest zbyt niebezpieczne, a woda w
zlewisku jeziora Radow nie nadaje się do picia. na tablicach otaczających ten
obiekt są napisy:" WSTEP WZBRONIONY! NIEBEZPIECZNE DLA ŻYCIA! OBSZAR ZAGROżONY
OBECNOśCIą AMUNICJI!"
Po co to piszę? Ano po to, bo ten śmiercionośny (być może) relikt III Rzeszy
leży 8 km na zachód od naszej granicy.
Funkcjonuje porozumienie władz Meklemburgii i województwa
zachodniopomorskiego, że w przypadku pożaru lasów w pobliżu tego feralnego
miejsca, nasza straż pomoże Niemcom, aby się ten rejon nie zajął. Lepiej
wspólnie dmuchać na zimne i chyba trujące.
To co Kurier podaje, to streszczenie tego co 19-go podała Gazeta Lubuska.
Znudziło mi się pisać i mówić wszystkim dookoła, że trasa drogi ekspresowej S3
została określona 29 września 2001 r rozporządzeniem Rady Ministrów i przebiega
po dawnym śladzie autostradowym dla planowanej ongiś autostrady A3, tak jak to
zostało ujęte we wskazaniach lokalizacyjnych w 1998 r. I tak jest też
projektowana. Poznań ma swoja drogę do granicy, jest to autostrada A2 i nie
potrzeba nic innego. Ma też inne połączenia ze Szczecinem i Świnoujściem.
Dla drogi S3 - zostały wydane przez wojewodów tzw. lokalizacje - dla
województwa zachodniopomorskiego w czerwcu, dla lubuskiego w lipcu. Czyli ich
przebieg został ostatecznie na obszarze tych dwóch województw zaklepany i gdyby
grunty pod autostradę , które są jeszcze gdzieniegdzie w rękach prywatnych -
były wykupione, projekty techniczne zapięte na ostatni guzik, tudzież pieniądze
w kasie inwestora (GDDKiA) - mozna od zaraz występować z robotami drogowymi. Bo
od strony "papierków" praktycznie wszystko już jest.
Natomiast różne zespoły naukowe różnych uczelni w kraju i zagranicą prowadzą
szereg różnych badań związanych z przebiegiem planowane czy też istniejącej w
dotyczasowym przebiegu drogi S3. badają potoki łądunków, ruch pojazdów, wpływ
na środowisko, zjawiska kongestii itp. sprawy. Wyciągaja różne wnioski. Taka
jest natura tych badań.
Droga S3 czy to w swoim palnowanym przebiegu, czy też w obecnym - staje się
powoli integralną częścią jednego z najważzniejszych korytarzy
paneuropejskich, jaki kreuje się wzdłuż biegu Odry po obu stronach rzeki, od
Skandynawii ku południowej części Europy. Generalnie dzięli olbrzymim
inwestycjom drogowym w Skandynawii i Niemczech. Ale nie tylko. Wpływa na to
także powstawanie na jego pzrebiegu dużych centrów gospodarczych wraz z calym
zapleczem naukowo badawczym, jak to sie dzieje np. w okolicach miejscowości
malmoe-Kopenhaga (Lund w szwecji), w okolicach Lipska czy Bratysławy. Tam też
powstają olbrzymie centra logistyczne, "suche porty" i węzły transportowe o
znczeniu miedzykontynetalnym nawet.
Te zjawiska w transporcie i jego sieci są od dawna w obszarze zainteresowań
naukowców. Nie nalezy sie temu dziwić.
I jeszcze jedno.
Prosze sobie wbić do głowy - że droga o ktorej cały czas mówimy - ISTNIEJE!!!
Jest fragmentem drogi międzynarodowej w nomenklaturze światowej nazywanej E 65
(od 1975 roku), która zaczyna się w Kopenhadze/malmoe, przebiega południkowo
przrez Bałtyk, Polskę, Czechy, Słowacje i dalej na wyspę grecką Kiri.przez
środek Europy.
Na Polskim obszarze jest droga krajową - czyli administrowaną przez państwo
poprzez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
Nosi nr 3 (czasami zapisana jako DK 3).
Tam gdzie ma standard drogi ekspresowej - na znakach drogowych i mapach - pisze
się S3. Na wszystkich polskich znakach drogowych na jej pzrebiegu widnieje -
podwójna numeracja ze względu na jej międzynarodowy charakter S3 i E 65.
Nurmerek E 65 jest na tej drodze wszędzie i w Szwecji i w Polsce i Macedonii i
w Grecji.
E 65 jest drtogą, której ulepszenie, modernizację, przebudowę lub budowę
nowych odcinków uzwględniono w raporcie szacującym potrzeby infrastrukturalne
transportru dla Europy cetarlnej i Wschodniej (TINA z 1999r)
opracowanym dla Komisji Europejskiej. Jest po akcesji Polski z UE - integralną
częścią europejskiej drogowej sieci transportowej - TEN-T.
Droga ta, zwana w polskiej nomenklaturze na polskim odcinku - S3 (od
Świnoujścia do skrzyżopwania z autostradą "małopolską" - A4 została ujęta jako
priorytetowe zadanie związane z poprawą krajowej sieci drogowej we wstępnym
projekcie Narodowego Planu Rozwoju (NPR) na lata 2007 - 2013, zatwierdzonym
przez radę Ministrów 11 stuycznia br.
Przebieg drogi E 65 w Europie - można zobaczyć:
www.sophico.blog.onet.pl
wpszemek napisał:

> Narażę sie i gorzowianom i zielonogórzanom. Trudno. Czytam spory między
> obydwoma miastami od wielu miesięcy i dochodzę do następujących wniosków:
> 1. wojna między Gorzowem a Zieloną Górą to wynik fatalnego podziału
> administracyjnego kraju - reformę podporządkowano, jak to w Polsce często
bywa,
>
> polityce a raczej polityczce ; jeździli różni smieszni panowie (nazywani
dumnie
>
> politykami) po kraju i obiecywali: BĘDZIECIE MIEC WOJEWÓDZTWO! i tak zamiast
12
>
> województw powstało 16
> 2. zamiast więc stworzyc podział administracyjny umożliwiający rozwój
regionów
>
> stworzono system, który nie zadowala nikogo, za to ma zaspokoić ambicje
różnych
>
> miast, które chcą być miastami wojewódzkimi- chodzi o prestiż, nie o rozwój
> gospodarczy
> 3. dalszy etap zaspokajania lokalnych ambicji to utworzenie podwójnych
stolic,
>
> co musi prowadzić do napięc a w skrajnych sytuacjach do wojny - jak to ma
> miejsce w waszym województwie
> 4. podsumowując: mamy teraz w Polsce kilka sztucznych województw i nikt nie
> jest zadowolony
> 5. sprawa województwa lubuskiego jest w gruncie rzeczy sprawą całej Polski
> 6. od wielu lat mówi się i pisze o tym, że w Polsce jest miejsce na 8-9
dużych
>
> województw-regionów ale
> 7. na nową reformę administracyjna nie można liczyc (przynajmniej
nieprędko) -
>
> w końcu jak często mozna reformować do cholery?!
> 8. jak dalej będziecie tak wojowac ze soba, to lubuskie zniknie z mapy jako
> pierwsze
> 9. uważam za sprawę drugorzędną czy Gorzów dołączy do zachodniopomorskiego
czy
>
> do wielkopolskiego
> Pozdrawiam z Poznania
Wypowiadam sie we wlasnym imieniu.
Jako Gorzowianin, choc mieszkajacy poza granicami Gorzowa, chcialbym
powiedziec, ze twe obawy sa nieuzasadnione.
Przedstawiles sam, jak doszlo do takiego a nie innego podzialu kraju. I my o
tym dobrze wiemy, gdyz to Gorzow i Zielonka WSPOLNIE walczyly o wojewodztwo
lubuskie. Aby do tej wspolpracy moglo dojsc jest sprawa jasna, ze musialo byc
jakies obopolne porozumienie. I jak wszyscy wiedza mialo to polegac na
partnerskim (wspolnym), przez oba miasta, rzadzeniu wojewodztwem.
Widac, ze politycy z Zielonki sa swiadomi, ze uklad ten moze byc wylacznie
przejsciowym juz awczasu chce za wszelka cene zdobywac atuty na przyszla,
decydujaca walke o wladze w wojewodztwie.
Byc moze nie wiesz, ale to miasto Gorzow byl zawsze wiekszym i bardziej
znaczacym miastem. Jednak kiedys, jakims cudem zostal uznanym miastem
wojewodzkim i stan ten trwal do lat 70- ych. Co to znaczylo dla Gorzowa mozesz
przeczytac w niejednym watku. W kazdym badz razie Gorzowianie nie maja zamiaru
ponownie pojsc pod rzady Zielonki i prawdopodobnie wiele zrobia, aby tego
uniknac.
Czesto Gorzowianie posadzani sa o podejrzliwosc w stosunku do poczynan
Zielonki, jednak czyz malo jest ku temu powodow ?
Nie wystarczy glosic chec wspolpracy ... Jezeli zycie codzienne pokazuje co
inego nie dziwcie sie, ze Gorzowian szlag trafia i wola likwidacji tego
wojewodztwa.
Pozdrawiam
b.G.

>