| ||
|
Widzisz wypowiedzi znalezione dla hasła: Mapa wojewuctwo wielkopolskie
|
| Szukaj:Słowo(a): Mapa wojewuctwo wielkopolskie |
dzondou napisał: > każdym bądź razie wg mapy, jest to Ziemia Lubuska (woj.Lubuskie) To jak to w końcu jest Dżony: "Ziemia Lubuska" czy "województwo lubuskie"? To nie to samo! > Jednak gdy z obu województw powstała Ziemia Lubuska No człowiek posługuje się GPS'em, a takie rzeczy wypisuje! Prawidłowym jest używanie nazwy "województwo lubuskie", bo to nazwa jednostki administracyjnej. Ziemia Lubuska to dzisiejsze powiaty: słubicki, sulęciński i skrawki gorzowskiego i świebodzińskiego, a historycy do dziś nie są zgodni co do tego, do której z krain historycznych należy: do Wielkopolski, czy do Śląska. Większość województwa z tzw. "Ziemią Lubuską" nie ma nic wspólnego. Jest to wymysł lokalnych polityków z Z. Góry, mający podkreślić odrębność tych ziem w stosunku do Śląska i Woieklkopolski, a także uczynić zasadnym istnienie tego województwa. Jednak kto chce może czuć sie lubuszanem, czy jak tam. Jednak równie dobrze można się uważać za Eskimosa, bo ani Lubusz z większą częścią Ziemi Lubuskiej, ani Grenlandia nie należą do Polski. PZDR! |
czy wiecie, że w {Polsze są aż 4 (słownie cztery) Żychliny? Az 2 z nich leża w województwie łódzkim :) Oczywiście NASZ Żychlin jest tym największym, i jedynym posiadajacym prawa miejskie. Żychlin miasto 9021 osób woj. łódzkie pow. kutnowski gmina Żychlin tel. 0-24 kod 99-320 Żychlin wieś 1100 osób woj. wielkopolskie pow. koniński gmina Stare Miasto Żychlin wieś 100 osób woj. pomorskie pow. słupski gmina Potęgowo Żychlin wieś 70 osób woj. łódzkie pow. piotrkowski gmina Grabica a w ogóle to.... sami sobie popatrzcie ;) mapa.szukacz.pl/?x=538599.5&y=488840.97&zoom=3 W okienku "pokaż na mapie" wpisujemy Żychlin, zatwierdzamy i pokażą nam się wszystkie 4... :)) |
Swojaki Podlasiaki? Swojaki Podlasiaki? A jak to jest z tymi Siedlcami, według mapy administracyjnej z 1999 Siedlce to przecież woj. mazowieckie! Chociaż z drugiej strony Wysokie Mazowieckie jest w podlaskim, Biała Podlaska w lubelskim, Sokołów Podlaski w mazowieckim, Gorzów Wielkopolski w lubuskim a Tomaszów Mazowiecki w łódzkim. To chyba jakaś prowokacja, grubymi nićmi w dodatku szyta... ;-) Pozdrawiam! |
Woj. Bydgoskie / Region Wielkopolski Podział na Województwa i Krainy: republika.pl/piotr_stanislaw/map.jpg Wstępne zasady autonomii Regionów: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=3837582&a=3876215 |
Woj. Lubuskie / Region Wielkopolski Podział na Województwa i Krainy: republika.pl/piotr_stanislaw/map.jpg Wstępne zasady autonomii Regionów: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=3837582&a=3876215 |
Gość portalu: Bernard napisał(a): > Prawdopodobnie techniczna pomylka.... > "Gorzow Wielkopolski..." woj. wielkopolskie ..... rozumiesz......? T e c h i c z n a pomyłka??? Stary! To szczyt ignorancji. Podpis w materiale filmowym brzmiał: "Jan Kowalski Baczyna woj. wielkopolskie" Jakiś baran i ćwok z warszawki pomyślał, że skoro wieś Baczyna leży koło Gorzowa W i e l k o p o l s k i e g o, no to gdzie moze leżeć jakiś tam Gorzów Wielkopolski jak nie gdzieś pod Poznaniem? Na nic mapa pogody, na nic... |
bes-t napisał: > Gość portalu: Bernard napisał(a): > > > Prawdopodobnie techniczna pomylka.... > > "Gorzow Wielkopolski..." woj. wielkopolskie ..... rozumiesz......? > > T e c h i c z n a pomyłka??? Stary! To szczyt ignorancji. Podpis w materiale > filmowym brzmiał: "Jan Kowalski Baczyna woj. wielkopolskie" Jakiś baran i ćwok > z warszawki pomyślał, że skoro wieś Baczyna leży koło Gorzowa W i e l k o p o l > > s k i e g o, no to gdzie moze leżeć jakiś tam Gorzów Wielkopolski jak nie > gdzieś pod Poznaniem? > > Na nic mapa pogody, na nic... co na nic-wyprostować tę pomyłkę! a zbombardować ich ponownie! |
Odpowiedź... Gość portalu: Rewia napisał(a): > Oczekiwałem takiej odpowiedzi. To nie powinien Pan się czuć rozczarowany... >Proszę uprzejmie zauważyć, że na mapie nie ma zarysowanych granic województwa >lubuskiego, nie ma też Poznania, Szczecian. Są tylko stolice europejskie i - >nie wiedzieć czemu - Wrocław. Ja proszę aby Pan zauważył, że na mapie, w woj. lubuskim nie ma wymienionych innych miast. Jest tylko zaznaczony Gorzów, jako informacja gdzie się znajduje i jako największe miasto w województwie, podobnie jak Szczecin w woj. zachodniopomorskim, Poznań w woj. wielkopolskim, czy wreszcie Wrocław w woj. dolnośląskim. Gdybym umieścił Zieloną Górę to Wielkopolsce musiałbym dodać np. Gniezno... >Poza tym link >dotyczący serwisów miast wojewódzkich Gorzowa nie pomija. Jak zrobię linki do miast wojewódzkich, to obiecuje, ze Zielonej Góry nie pominę. Pozdrawiam, Maciej Zakrzewski www.gorzow24.pl www.sport.gorzow24.pl |
Gość portalu: M.Z. napisał(a): > Ja proszę aby Pan zauważył, że na mapie, w woj. lubuskim nie ma wymienionych > innych miast. Jest tylko zaznaczony Gorzów, jako informacja gdzie się znajduje > i jako największe miasto w województwie, podobnie jak Szczecin w woj. > zachodniopomorskim, Poznań w woj. wielkopolskim, czy wreszcie Wrocław w woj. > dolnośląskim. Gdybym umieścił Zieloną Górę to Wielkopolsce musiałbym dodać np. > Gniezno... > To co w takim razie robi Cottbus obok Berlina? Porównywanie np. Poznania z Gnieznem czy Wrocławia z Wałbrzychem rzeczywiście nie ma wiekszego sensu (różnice w wielkości tych miast są znaczące), zaś w przypadku Zielonej Góry i Gorzowa mówimy zaledwie o kilku tysiącach!(gdyby uwzględnić liczbę studentów studiujących tu na co dzień, Zielona Góra Gorzów by po prostu przeskoczyła). Poza tym z Pana słów wynika, że Gorzów jest prawie tak duży jak wspomniane stolice wojewódzkie, a tym czasem możemy mówić, że to jakby drugie Rataje poznańskie albo Brochów wrocławski... I jeszcze jedno, pisząc o Lubuskiem należy zaznaczyć, że nie wszystko, co wojewódzkie, mieści się nad Wartą |
> To my rozmawiamy o miastach, czy łąkach i lasach? Zapewne łąk i lasów w Zielonej Górze nie brakuje... Takie są granice miejskie i fakty... > > Nic takiego nie napisałem... > > Więc odpowiadam cytując słowa Gościa portalu M.Z.: > > > Na mapie w woj. lubuskim [...] jest tylko zaznaczony Gorzów, jako informac > ja > gdzie się znajduje i jako największe miasto w województwie, podobnie jak > Szczecin w woj. zachodniopomorskim, Poznań w woj. wielkopolskim, czy wreszcie > Wrocław w woj. dolnośląskim. Gdybym umieścił Zieloną Górę to Wielkopolsce > musiałbym dodać np. > Gniezno... To wytłumaczę jak małemu dziecku... Jeśli mamy np. trzy zbiory liczb: 1) 16, 57, 200 2) 67, 70, 300 3) 20, 75, 80 Największymi w zbiorach będą 200, 300 i 80 i niech to będą odpowiednio Szczecin, Poznań i Gorzów. I czy z tego wynika, że 80 jest blisko 200, czy 300? Zdecydowanie nie ale w swoim zbiorze jest największe. Legenda: Zbiór - województwo 57 - np. Stargard 200 - Szczecin 70 - Gniezno 300 - Poznań 75 - Zielona Góra 80 - Gorzów Dodam tylko, że liczby są dobrane tylko na potrzeby przykładu. Pozdrawiam, Maciej Zakrzewski www.gorzow24.pl www.sport.gorzow24.pl |
Oberpowiat kaliski = kaliska kiszka To co w takim razie powiedzieć o kaliskich głowach? Oberpowiat kaliski: >Wielkopolskę po takiej reformie widzę podzieloną na nie więcej niż 8 powiatów. >Stolicami byłyby największe miasta, czyli: Poznań, Kalisz, Konin, Piła, Ostrów >Wielkopolski, Gniezno, Leszno i Śrem. A najlepszy kawałek jest tutaj: >Jeżeli reforma ta sięgnęłaby likwidacji woj. Opolskiego, Kaliski powiat mógłby >się postarać o ziemie Namysłowskie i Kluczborskie. Czyli de facto zwiększyć województwo wielkopolskie o północną część woj. opolskiego :)))) No, no, kto by się spodziewał, że Kalisz będzie chciał zwiększyć Poznaniowi województwo :))). Takiej ekspansji nie ma nawet na mapach urodzonych w Poznaniu :). Ps. Po likwidacji opolskiego, Opole zostałoby takim oberpowiatem. Wątpie, żeby Kluczbork chciał do Kalisza, jak do Opola ma bliżej... no i tradycja. |
buahahaha. Gorzów wielki... nie róbcie wiochy! Ja uważam ze to ZG jest stolica Lubuskiego. Przynajmniej cały czas tak sądziłem bo na wszystkich mapach jest zaznaczona Zielona Góra jako stolica. Poza tym np. na mapach pogodowych jest Zielona Góra a Gorzowa Wielkopolskiego nie ma..... I Zielona G. jest chyba starsza pozdrawiam stolice ZIELONĄ GÓRE! A Gorzów Wielkopolski był kidyś w woj. zielonogórskim, i chyba daleje jest. :) Papatki |
Woj. Wielkopolskie / Region Wielkopolski Podział na Województwa i Krainy: republika.pl/piotr_stanislaw/map.jpg Wstępne zasady autonomii Regionów: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=3837582&a=3876215 |
Stargard, może już nie być szczeciński Pisze tylko o miastach. Jak chca sobie skrocic nazwe to chyba nie ma przeszkod. Problem widze w tym ile to bedzie kosztowalo. Mamy wprawdzie Starogard Gdanski a przeciez wystarczylby chyba Starogard. Zreszta jak czlowiek dokladniej spojrzy na mape Polski to nie powinien wyjsc z zdziwienia nad takimi dziwolagami jak Tomaszow Mazowiecki, ktorego glowna czesc lezy na terenie Wielkopolski a mala czesc polozona na poludniowej stronie Pilicy lezy w Malopolsce! Dlaczego wiec jes "Mazowiecki" ???! Innym dziwolagiem jest Wysokie Mazowieckie, ktore nigdy do Mazowsza nie nalezalo! Jesli mamy Gorzow Slaski, to Gorzow Wielkopolski moglby nazywac sie Gorzowem, skoro mamy Lwowek w woj. Wielkopolskiem i Lwowek Slaski w Dolnoslaskiem. Dla lepszego pomieszania z poplataniem mamy Jozefow pod W-a w powiecie otwockim i nastepny Jozefow w pow. bilgorajskim czy tez dwa miasteczka o nazwie Dobra - jedno w pow. kolskim a drugie w pow. Lobezkim. To jest okropne niechlujstwo. Wiecej nie bede sie rozwodzil. |
Zmiana Gość portalu: goscportalu napisał(a): > mocno niedopracowana ta mapka. Na sile. na szczescie w tej formie nie ma szans > odpalic w realu > > Torun i Ziemia Chelminska w wielkopolsce?????????? normalnie szok. Kulturowo, > topograficznie, historycznie, urbanistycznie, architektonicznie, mentalnie > zupelnie inna bajka!!!!!! co za ignorancja, ufffff > Od zawsze w unii z pomorzem. Od zawsze. Najpierw w wiekszosci tereny zajmowane > przez plemiona pruskie, potem nalezace do zakonu krzyzackiego, potem torun, > chelmno, grudziadz, brodnica w woj pomorskim (w miedzywojniu kiedy gdansk byl > wolnym miastem woj pomorskie ze stolica w toruniu) A gdzie wielkopolska????? > Bydgoszcz ok- pałuki, kociewie, te ziemie nalezaly swego czasu do wielkopolski, > > ale juz krok od bydgoszczy na wschod byly to OD ZAWSZE ziemie pomorskie badz > wczesniej ziemia chelminska w unii z pomorzem > > > cholera, tutaj, jezeli juz chce wam sie bawic, po prostu musi byc zmiana > inaczej bubel Od tej por będziecie Drugą stolicą województwa Wielkopolskiego. Od tego dnia będziecie Metropolitarnie, Kulturowo, topograficznie, historycznie, urbanistycznie, architektonicznie i mentalnie związani z Wielkopolską. I bez zbędnych dyskusji. Spójż na mapę. Każde województwo coś straciło by coś zyskać lub coś straciło by coś stworzyć. Taka wola IV Polskiej Reczypospolitej Autonomicznych Krain Zjednoczonych. ( :) spodobała mi się myśl uczynnego) |
wars_i_sawa napisał: > Od tej por będziecie Drugą stolicą województwa Wielkopolskiego. > Od tego dnia będziecie Metropolitarnie, Kulturowo, topograficznie, > historycznie, urbanistycznie, architektonicznie i mentalnie związani z > Wielkopolską. > I bez zbędnych dyskusji. > Spójż na mapę. Każde województwo coś straciło by coś zyskać lub coś straciło by > > coś stworzyć. Taka wola IV Polskiej Reczypospolitej Autonomicznych Krain > Zjednoczonych. ( :) spodobała mi się myśl uczynnego) No i mi sie podoba, jestem za duzymi wojewodztwami. JEDNAK, normalnie, koszule na watlej piersi rozdzieram i bronie Torunia w woj Pomorskim! na mapce wystarczy mala korekta, na prawo od Bydgoszczy, wzdluz linii Wisly do Torunia przedluzyc (nieznacznie) granice woj pomorskiego. To maly kawalek ziemii,niewielka strata dla wielkopolski. Przemawia za tym, procz argumentow ktore juz wymienilem, siec komunikacyjna Polski. Nie wyobrazam sobie skutecznej wspolpracy z Poznaniem, gdy jedzie sie tam z Torunia sciezkami 3ciej kategorii. Do Gdanska z Torunia prowadzi droga krajowa nr1 pn-pd, w planach i w budowie autostrada pn-pd. Podsumowujac- niemal nic nie znaczaca pod wzgledem strategicznym dla obu wojewodztw korekta, a duzy zysk, ulatwienie dla Torunia. No i to ma sens Moze byc dwustolecznosc w woj pomorskim- choc malo realne- przy takim ukladzie stolecznosci czy to w wlkp czy woj pom. domagaloby sie kazde bardziej znaczace miasto. pozdro |
Trochę statystyki....Nowe Forum... Mam pomysł na taka mape biżuteryjek na Nowe Forum...ale potrzebuje Wasze dane, Podam na swoim przykładzie Ewa, lat 43, Września, woj Wielkopolskie...tyle Zeby nie zaśmiecać forum swego rodzaju lista obecności mozecie pisac do mnie na @. alebo zostawic tutaj...:)jak Wam wygodnie:) pozdrawiam Ewa |
Tu znalazłam listę placówek w woj. wielkoposkim www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=pomoc&op=spis&mapa=wielkopolskie Niestety nie mogę nic więcej o nich powiedzieć ponieważ nie pochodzę stamtąd. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoje zdrowienie! |
Gość portalu: Sedina napisał(a): > Tak są to Łużyce i czy w związku z tym powinnno zostać utworzone województwo > Łużyckie. A w jakim celu??? Przeciez potrzebne sa duze wojewodztwa! Tu wiekszosc mieszkancow chce przynaleznosci do woj. Dolnoslaskiego, co jest naturalne ze wzgledu na uklad komunikacyjny czy powiazania gospodarcze. Tu naprawde nikt nie rozdzielalby szat nad tym, ze Luzyckie Zary znajdowalyby sie w WOJEWODZTWIE Dolnoslaskim, zreszta jak mowilem to zawsze bylo pogranicze Slaska i Luzyc. To byly wielowiekowe zaleznosci, to nie to co sztuczny twor stworzony sila po II wojnie swiatowej. > Czy Łódzkie to bardziej Wschodniowielkopolski czy bardziej > Zachodniomazowieckie. W zadnym wypadku! Faktem jest, ze w Ludzkim lezy Rawa Mazowiecka, moze wschodnia czesc tego woejewodztwa daloby sie podpiac pod Mazowsze ale reszta to Ziemia Sieradzko - Leczycka / Wschodnia Wielkopolska. > Co do granic również się zgadzam jeżeli jednak przyjmujemy czysto naturalne > granice to Swiebodzin i Sulechów nie leżą na Śląsku tylko gdzie ? Wez dokladna mape - na pewno znajdziesz mniejsze naturalne przeszkody, ktore wyznaczyly granice. |
Powiedział Gaweł , lubuszanin z bogatego lubuskiego grajdołka. Poczujesz biedę jak lubuskie zniknie z mapy i pozostanie twoja Z.Lubuska. A swoją drogą , ciekawe czy po takim fakcie dalej będziesz czuł się LUBUSZANINEM. Co do strony , którą polecasz to miałem rację - należysz do tych którzy nie odróżniają woj. lubuskiego jako jednostki podz, adm, od Z.Lubuskiej, która jest powyżej Z.Góry. Cytat ze stronki - HISTORIA : " W skład obecnego województwa lubuskiego wchodzą ziemie o różnej przynależności geograficzno-historycznej .Są to tereny Śląska, Brandenburgii (Marchii), Wielkopolski, Dolnych Łużyc, Marchii Granicznej. Określenie Ziemia Lubuska pojawiło się po raz pierwszy w 1945 r i pierwotnie określano nia tereny położone na północy obecnego województwa z pasem terenów nad środkową Odrą włącznie z śląską Zieloną Górą. Nowe określenie tych ziem miało na celu znalezienie wspólnego mianownika dla nowej m.in. ADMINISTRACJI." |
hahhahaaha co za belkot. Pokazcie chociaz jedna mape na której Zielona ora nalezy do jakiejs Ziemi Lubuskiej przed 1945. Poza tym od XIII wieku mieszkali tu nie tylko Niemcy bo polskosc w duzej liczbie utrzymala sie do czasow Bismarcka. Ponadto nie utozsamiajcie nieuki Niemców z Dolnego Slaska z Hanysami z Górnego , którzy sa zupełnie czyms innym, nawe jezyk jest inny. Nikt nie mowi ze jestesmy rdzennymi Ślązakami, ale potomkami polskich repatriantów i osadników z Wielkopolski,czy Małopolski którzy przybyli tu w 1945 roku. Nasze przybycie nie sprawilo ze Zielona Gora przesunela sie do innej krainy historycznej.Podobnie nie spowodowalo tego utworzenie w 1950 województwa (pokrywajacego sie w zasadzie z dzisiejszym) i nazywanie tego Ziemia Lubuska. Czy Czestochowa,Sosnowiec bedac w wo. śląskim stały sie śląskie? Tak smo Zielona Góra nie moze sie stac lubuska. Zreszta naukowcy wyjasnili to tworzac maly szczesliwey ale jednak wskazujacy na prawde termin "Śląsk Lubuski" oznaczajacy Ziemie Śląskie nalezace ADMINISTRACYJNIE do woj.lubuskiego; ruszczie sie kiedys do muzeum tam wszystko jest. O sprzyjaniu Niemcom nie ma mowy, ZG zawsze bedzie polska, ale na pewno nie lubuska. Trzeba zniszczyc ten bolszewicki nowotwór raz na zawsze... |
Powiem uczciwie, jestem zszokowany wypowiedziami przedstawicieli Gorzowa Wlkp. Jak widzę każda okazja dokopania swoim przeciwnikom z Zielonej Góry jest dobra. Euforia z degradacji województwa lubuskiego poprzez lepsze połączenie Gorzowa Wielkopolskiego z Poznaniem wielkopolskim jest szokująca i dająca wiele do myślenia ludziom z poza układu Zielona Góra- Gorzów. Przecież każdy logicznie myślący powinien mieć świadomość tego, że bez S3 województwo lubuskie zostanie zepchnięte na całkowity margines, czyli kolokwialnie mówiąc, przestanie istnieć. Wystarczy popatrzeć na mapę: Gorzów Wielkopolski, jako współstolica woj. lubuskiego na totalnie skrajnych rubieżach województwa, odcięty od pozostałej jego części. Gorzowianie opowiadając się za tą absurdalną opcją przebiegu S3, tak naprawdę opowiadają się za likwidacja woj. lubuskiego. Wzajemne animozje, wojenki i małe interesiki niektórych grup biorą górę nad interesem ogółu, nad interesem narodowym wręcz, bo kto ze zwolenników nowego przebiegu S3 wyjaśni mi jej logikę? Kto mi odpowie na proste pytanie: kto z północy i portów Szczecina będzie jechał na okrętkę przez Poznań i Wrocław na Legnicę czy Jelenią Górę??? Nawet ze Szczecina na Wrocław każdy pojedzie starą trójką. Totalnie zatłoczoną. Podróżujący czy transportujący towary z północy na południe Europy z bałtyckich portów też nie pojadą przecież przez Poznań (chyba że turyści), a wybiorą autostradę północ-południe w Niemczech. Kto tego nie rozumie??? |
czesc budrys, sie za ksiazki wzialem , bo fakt braki mam, ale sobie jasienicy historie polski przeczytalem (nie cal, od razu , co to to nie , to ponad 2 tys. stron ., czasu trzeba). cozesz tam czytamy: strona 197 "polski piastow": "Branderburczycy przekroczyli wiec Odre,rozpoczynajac w roku 1253 budowe Frankfurtu. nad dolna Warta zalozyli tak zwana Nowa Marchie. Glowny jej grod Lanbsberg, czyli Gorzow -stanal w roku 1257 na wprost Santoka, zwanego kluczem krolestwa polskiego" od czasu zalozenie, landsberga w nowej marchii, nigdy nie byl on polskim miastem!!! az do roku 1945!! wiec skad ,zapytam madre "naukowe" glowy, na mapach nazwy landsberga: gorzow , czy kobyla gora????? nawet jak takie nazwy pojawialy sie gdziekolwiek na mapach polskich, nigdy nie mialy ZADNEGO, POWTARZAM , ZADNEGO UZASADNIENIA DO ICH URZYWANIA!!!! chyba tylko zdrowo chorzy na glowe , mogli wymyslic sobie polski gorzow w miejscu landsberga:(((( wiec jezeli mi tu ciemnote historyczna i nieznajomosc historii zarzcacie! to moze sami zajrzyjcie do ksiazek??:))) pozdrowienia ps. ale nazwa gorzow wielkopolski jako stolicy woj. lubuskiego, nie tylko razi!!! ale jest ekstremalnie nielogiczna:(((( |
Google Earth daje możliwość nałożenia historycznych map na dany teren. Są takie dwie pokazujące niemieckie Pomorze i Brandenburgię obejmujące Landsberg. Jak zrobie zrzut strony to wrzucę fotki map. Jedyny związek z Wielkopolską Gorzów miał krótko po II wojnie światowej jak znalazł się w woj. poznańskim. |
Zamość 1/ Woj. lubelskie, pow. Zamość gm. Zamość; 2/ woj. kujawsko - pomorskie, pow. nakielski, gm. Szubin; 3/ woj wielkopolskie, pow. ostrowski, gm. Sieroszewice; 4/ woj. łódzkie, pow. piotrkowski, gm. Czarnocin; 5/ woj. mazowieckie, pow. makowski, gm. Sypniewo; 6/ woj. mazowieckie, pow. ostrołęcki, gm. Troszyn... mapa.szukacz.pl/ Kto wie gdzie w Polsce leży: Ameryka, Betlejem, Paryż, Wenecja, Rzym, gdzie są Dolary, a gdzie Donosy, Ruja, Lisi Ogon, Białe Błoto, Brulino - Piwki?...:) |
Polacy pogonili Wehrmacht "W sobotę na polach między Gostyniem a Wyrami..." Gostyniem??? Czy pan/pani redaktor KOR w ogóle zorientował/a się gdzie to jest? Czy raczył/a sprawdzić na mapie gdzie leżą Wyry i Gostyń? Można by jeszcze przymknąć oko na taki błąd gdyby to ktoś z wydania ogólnopolskiego (Warszawy) pisał. Ale osoba z regionu, która nie wie, że wieś Gostyń jest rodzaju żeńskiego powinna sprawdzić jak się odmienia jej nazwę. Wystarczyło wejść na oficjalną stronę Bitwy Wyrskiej i przeczytać ze zrozumieniem informacje tam zamieszone. Można również wyczytać odmiany nazwy. A wydawać by się mogło, że dziennikarz to osoba wykształcona, będąca z językiem polskim za pan brat - niestety tak nie jest. Nie dziwię się, że KOR nie podał/a swojego prawdziwego imienia, nazwiska skoro tak "olewa" czytelnika. Do wiadomości KOR: TEN Gostyń leży w woj. wielkopolskim, natomiast w woj. śląskim jest TA Gostyń. Wstydź się Gazeto, że zatrudniasz takich "dziennikarzy". |
Gość portalu: agatka napisał(a): > No dobra,ale w mapie jest dość spora nieścisłość.Na niej woj.wielkopolskie > kończy się na powiecie grodziskim i nowotomyskim a przecież do województwa > należy również powiat wolsztyński!! To jeszcze nie wszystko. Na mapie wypisano: powiat ostrzeszowski oraz rawicki a kolorem czerwonym oznaczono powiat kepinski oraz powiat gostynski. Co za neptyk przygotowywal te mape? |
Spójrz na mape modernizacji linii kolejowych publikowaną kilka dni temu w Rzepie. Dużo całych linii do remontu w woj. dolnośląskim, troche mniej w wielkopolskim. Wszystkie remonty urwają się przy granicy z woj. lubuskim. Tu czarna dziura. Zero. Null. A to tylko jeden z przykładów "jak dobrze" ma sie to pseudowojewództwo i jaki ma sens jego istnienie. Oby jak najkrótsze! A Trójmiasto to masz na Wybrzeżu. I nigdzie indziej. Choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość. |
woj. lubuskie do odstrzału ??? ......... Na cenzurowanym znalazły się te regiony, których siedem lat temu nie było na pierwotnej AWS-owskiej mapie Polski. Ich funkcjonowanie wywalczone zostało w protestach społecznych. Zapowiedzi majstrowania przy mapie z niepokojem obserwują mieszkańcy Opolskiego, Lubuskiego, Kujawsko-Pomorskiego oraz Świętokrzyskiego. Likwidacja tych czterech województw i w efekcie utworzenie dwunastu regionów na administracyjnej mapie kraju to plan minimum. Kujawsko-Pomorskie znalazłoby się w Pomorskiem, a Świętokrzyskie pożeniono by z Małopolskiem. Opolskie i Lubuskie natomiast czeka najprawdopodobniej rozbiór – w przypadku pierwszego na Dolnośląskie i Śląskie, drugiego na Wielkopolskie i Dolnośląskie. ....... link do calego artykulu: wiadomosci.onet.pl/1245814,2677,kioskart.html |
To jest wolny kraj i kazdy moze proponowac co chce nawet jeśli jego pomysły sa mało realne lub rozmijają się z prawdą historyczną.Nie ma watpliwosci ze poznan stara sie jak moze umniejszyć znaczenie Kalisza w historii wielkopolski i odnosi skutek większosc mieszkanców wielkopolski wsch nie lubi Kalisza i to nie tylko wina poznanskiej propagandy ale wina władz Kalisza które nic nie robią aby znaczenie Kalisza na mapie polski wzrosł.Wystarcza im ranga drugiego miasta woj. pozn.a co za tym idzie stopniowy upadek Kalisza jako ośrodka o znaczeniu regionalnym.No ale czego mozna sie spodziewac po prezydencie który za najwieksze sukcesy uwaza budowe marketów.Marnie widze przyszłosc tego miasta. |
Dlatego osobiście uważam, że ten nazwany przez Ciebie nowotwór powinien jak najszybciej zniknąć z mapy kraju. Szkoda czasu i co najważniejsze pieniędzy, a czy stolicą woj. będzie Zielonka czy Wrocław nie ma najmniejszej różnicy dla pozostałych miejscowośći tego grajdoła. Ale z pewnością silny ekonomicznie i gospodarczo Wrocław będący silnym magnesem dla inwestorów pozwoli na lepszy rozwój regionu. Dolnośląskie to też wspomniany już poprzednio LGOM, który tuż za miedzą w niedalekiej odl. od Nowej Soli może dać większe szanse dla doolnośląskiej części woj. lubuskiego ze stolicą w Gorzowie Wielkopolskim i śląskiej Zielonej Górze. Paranoja lubuska ? Pozdro... |
Zdaniem osób blisko związanych z Platformą, z planu jasno wynika, że w Polsce powinno funkcjonować od ośmiu do dwunastu dużych regionów. Projekt zakłada również likwidację części powiatów oraz bezpośrednie wybory marszałków i starostów. Po wyborach PO zamierza wprowadzać go w życie. Na cenzurowanym znalazły się te regiony, których siedem lat temu nie było na pierwotnej AWS-owskiej mapie Polski. Ich funkcjonowanie wywalczone zostało w protestach społecznych. Zapowiedzi majstrowania przy mapie z niepokojem obserwują mieszkańcy Opolskiego, Lubuskiego, Kujawsko-Pomorskiego oraz Świętokrzyskiego. Likwidacja tych czterech województw i w efekcie utworzenie dwunastu regionów na administracyjnej mapie kraju to plan minimum. Kujawsko-Pomorskie znalazłoby się w Pomorskiem, a Świętokrzyskie pożeniono by z Małopolskiem. Opolskie i Lubuskie natomiast czeka najprawdopodobniej rozbiór – w przypadku pierwszego na Dolnośląskie i Śląskie, drugiego na Wielkopolskie i Dolnośląskie. wiadomosci.onet.pl/1245814,2677,1,1,kioskart.html Bede chyba w woj. wielkopolskim wtedy Wielkopolski przy nazwie mojego miasta bedzie uzasadniony, nie tego zlego coby ............... |
Niech se dzielą... Zawsze mnie bawi, jak ktoś utrzymuje, że miasto X powinno być w województwie Y, bo ma bliżej do stolicy tego regionu, niż do stolicy regionu w którym znajduje się aktualnie. Oznaczałoby to, że województwa w Polsce powinny mieć kształt okręgów (kolisty). Niestety nie mają takiego kształtu i niektórzy się muszą z tym pogodzić. Wystarczy popatrzeć na mapę administracyjną naszego kraju: Powiat Kępno leży w woj. wielkopolskim, a do Wrocławia (dolnośląskie) ma trzy! razy bliżej, podobna sytuacja jest z Lipskiem (jest w mazowieckim, bliżej mu do Kielc). Przykładów można mnożyć: Łosice przy granicy z Białorusią w mazowieckim, Złotów na pomorzu jest w wielkopolskim... O Boże! Pamiętacie słynną Bitwę pod Cedynią? Cedynia leży bliżej Berlina, niż Szczecina!!! |
30 mln euro mniej z Unii na projekty proszę zajrzeć do niedzielnej GW, na strony gospodarcze a tam na mapę, na której w postaci słupków pokazano jak rozdzielono pieniądze na poszczególne województwa. Pierwsza refleksja to kwota dla woj. śląskiego prawie 3mld. zł, czyli 5 razy tyle ile Wielkopolska. Dlaczego ? pyta w artykule była minister Gęsicka i odpowiada bo nowa minister pochodzi właśnie ze Śląska, przygotowywała projekty, teraz je oceniła jako najlepsze no i przyznała swemu regionowi największą kasę. Taktycznie na drugim miejscu znalazło się kujawsko-pomorskie 2 miliardy / chyba po to by zrekompensować ból po skreśleniu inwestycji Rydzyka./ Więcej od Wielkopolski pani minister rządu PO przyznała jeszcze woj. mazowieckiemu /1,2 mld./, pomorskiemu /0,849 mld./, małopolskiemu /0,769mld/. Wielkopolska na 6 miejscu z 0,649 mld. zł. Mnie osobiście bulwersuje samoocena własnego wniosku przez minister Binkowską no i co za tym idzie największą eurodotację. A dwa województwa opolskie i podkarpackie nie dostały nic. To jest to nowe w polityce tego rządu .Inaczej jak rządu Kaczyńskiego ale czy lepiej i sprawiedliwiej? |
sith11, nie chcemy wielkopolskiego , między innymi z tych samych powodów z których Koszalin nie chciał zachodniopomorskiego. Z tą różnicą, że Szczecin jest jednak wazniejszym ośrdokiem gospodarczym na mapie Polski (i jest historyczną stolicą Pomeranii) niż Koszalin a logika nie przemawia za stworzeniem woj. środkowopomorskiego, choć ja nie mam nic przeciwko :) |
Szkoda, że nie zauważyłeś (zauważyłaś), jak wyglądał pierwotny projekt mapy woj. wielkopolskiego: im zależało nie na Gorzowie, tylko na wąskim korytarzu biegnącym mniej więcej wzdłóż drogi Berlin - Świecko - Poznań. Jeżeli już by inwestowano, to tylko na tym obszarze, doceniając np. Świebodzin, ale pomijając Gorzów. Co do uczelni gorzowskich: gdyby nie poznański AWF i uniwersytet w Szczecinie, niewiele byście mieli (śmieszy więc mnie to ciągłe podkreślanie, że w Zielonej Górze powstały uczelnie, bo tak chciała i chce centrala). W zasadzie obecność "szkolnictwa wyższego" w Gorzówku była i jest inicjatywą Poznania i Szczecina, które zapragnęły mieć swoje kolejne źródła dochodów (tym razem na prowincji). O ile dobrze się orientuję, kadrę w waszej PWSZ wspierają też profesorowie zielonogórscy, którzy, obok Gorzowa, dojeżdżają również do Sulechowa, Wałbrzycha i Jeleniej Góry. |
Proponuję utworzenie Wolnego Miasta Gorzów Wielkopolski City D.C. , same korzyści - własny rząd , parlament, samorząd, policja, paszporty, reprezentacje i co najważniejsze tylko jedna kropka na mapie pogody z jednym miastem ! Pełny sukces! Duma! Tylko granice miasta trzeba trochę bardziej wysunąć w buraczane pola. A propos nazwy stolica woj. lubuskiego z Wielkopolski w nazwie to jak Watykan w Palestynie. Kompleksy i słoma wyłazi niektórym mieszkańcom tego "pięknego" miasteczka. Mieszkaniec (nie Zielonej Góry) |
A ja tak sobie pomyślałem: może rzeczywiście zastanowić się nad 4-ro stopniowym podziale admin. Polski? 8 na prawdę dużych jednostek będących porównywalnymi do landów (bo porównywanie województw do landów jest nieporozumieniem) a przy okazji NUTS 1, okręgi do Eurowyborów itd.. tak sobie pomyślałem, że odpowiednik wojewody tam być powinien, który zajmowałby się tylko i wyłącznie kontaktem rząd - województwo. Wojewoda wojewódzki natomiast rozstrzygałby spory (Galeria Tęcza, dawałby pozwolenia na drogi z powodu przeciniania się ich z trasami wojewódzkimi i krajowymi). Oszczędnością byłyby plany zagospodarowania przestrzennego i wszelkie dokumenty, których nie robiłoby województwo, a te landy właśnie. A najlepsze w tym wszystkim to, że te jednostki byłyby tylko nic nie znaczącym na mapie kraju rejonem. I tak: 1. Małopolski (główne miasto (ale nie stolica) - Kraków) - Małopolskie (Kraków) - Podkarpackie (Rzeszów) 2. Mazowiecki (Warszawa) - Stołeczne (Warszawa) - Północnomazowieckie (Warszawa) - Kuajawsko-Mazowieckie (Płock, Włocławek) 3. Pomorsko-Kujawski (Gdańsk) - Pomorskie (Gdańsk) - Kujawsko-Pomorskie (Bydgoszcz i Toruń) - Środkowopomorskie (Koszalin i Słupsk) 4. Północnowschodni (główne miasto - Białystok) - Podlaskie (Białystok) - Warmińsko-Mazurskie (Olsztyn) 5. Śląski (Wrocław) - Dolnośląskie (Wrocław) - Opolskie (Opole) - Śląskie (Katowice) 6. Środkowy [nazwa robocza] (Łódź) - Łódzkie (Łódź) - Zachodniomałopolskie [ nazwa robocza] (Częstochowa) - Wschodniowielkopolskie/Środkowopolskie (Kalisz) 7. Wschodni (Lublin) - Lubelskie (Lublin) - Świętokrzyskie (Kielce) - Północnomałopolskie [nazwa robocza] (Radom) 8. Wielkopolsko-Pomorski (Poznań) - Wielkopolskie (Poznań) - Zachodniopomorskie (Szczecin) - Lubuskie (Gorzów, Zielona Góra) numery 1-8 są niestety alfabetycznym numerowaniem nazw regionów. Może za niedługo uda mi się mapkę poglądową zrobić. Co Wy na to? Oprócz tego jestem za zlikwidowaniem części powiatów ziemskich (tak do 200-250), zostawieniem miast na prawach powiatu i gmin). Zaprezentowany opisowo przeze mnie układ ułatwia pracę wielu samorządom, gdyż do stolicy woj. jest bliżej, część kompetencji przenosimy wyżej (ale takich które nawet i lepiej - plany zagospodarowania - drogie, muszą być konsultowane z innymi jednostkami i z Państwem, ale nie centralizacji. |
Powrót podziału na Polskę A,B i C Oczywiście pod wzgl. stopnia euroentuzjazmu najwyższy stopień wykazują województwa ziem odzyskanych z Lubuskim Dolnośląskim śląskim i Opolskim na czele (ponad 70% opowiada się za wejściem Polski do UE przeciwnicy stanowią tu 15-16%) Polska B to Polska środkowa Wielkopolska Mazowsze, Małopolska łódzkie)- jestem trochę tym zdziwiony że te województwa nieznalazły się w unijnej awangardzie przecież tam są wielkie miasta takie jak Warszawa Poznań Łódź Kraków..najbardziej rozwinięte gospodarczo i kulturowo Polska C to właściwie Polska eurosceptyczna..poparcie dla UE jest poniżej 50% taki wskaźnik osiągają województwa ściay wschodniej..to mnie akurat nie dziwi bowiem to najbardziej zacofane i zaniedbane rejony naszego kraju..na granicy między Polską B a C jest woj Warmińsko Mazurskie..tu nakładają się dwa rodz biedy tradycyjna i popeerelowska najwyższy stopień bezrobocia)..co prawda najbardzie bieda widoczna jest na terenach po PGRach ale województwa ziem odzyskanych są blisko położone Niemiec i korzystają one z konatków z zach sąsiadem..martwi mnie jednak postawa ściany wschodniej a przecież to ona najwięcej skorzysta na unijnych dotacjach różnego rodzaju..skąd ten lęk? myślę że przyczyną tego jest tu silna pozycja RM LPR i Samoobrony (okręg Koszaliński mimo rekordowego poparcia dla Samoobrony jest prounijne ...na szcęście).. ten podział to nie tylko mapa poparcia dla UE ale też maopa zróżnicowania gospod i kulturalnego Polski...wiemy gdzie jest jasnogród a gdzie ciemnogród....o miano stolicy Jasnogrodu walczą najbardziej rozwinięte miasta w Polsce Warszawa Łódź Poznań Wrocłąw Szczecin...kandydaci do stalicy Ciemnogrodu to Białystok Lublin i Rzeszów...ogłaszam konkurs na stolice tych twóch niby państewek..na stolice jasnogrodu czy raczej eurogrodu i stolicę ciemnogrodu..mój typ stolicy Ciemnogrodu to Szczeciń a jasnogrodu...myśle ze Warszawa Gdańsk i szczecin mają największe szansę... |
Bydgoszcz - to ani Kujawy, ani Wielkopolska, a tym bardziej Pomorze - do ktorego NIGDY przed rozbiorami nie nalezala. Powiat bydgoski (bez gminy Dabrowa Chelminska - lezacej na Ziemi Chelminskiej oraz gminy Nowa Wies Wlk. - lezacej na Kujawach) historycznie jest czescia Krajny nalezacej do przedrozbiorowego woj. inowroclawskiego. Podobnie, powiat nakielski jest czescia Krajny i Paluk, ktora nalezala do przedrozbiorowego woj. kaliskiego. Reszta Krajny (od Noteci na polnoc) - dzis powiat walecki i pilski na zachod od Gwdy, nalezala do przedrozbiorowego woj. poznanskiego. Bydgoszcz lezy na terenie Krajny - terenie przejsciowym miedzy Pomorzem i Wielkopolska. Wielkopolska wlasciwa - to przedrozbiorowe woj. poznanskie i kaliskie (oczywiscie bez Krajny!). Do Wielkopolski (w szerszym znaczeniu ) zaliczano tez przedrozbiorowe woj. inowroclawskie, brzesko-kujawskie, leczyckie i sieradzkie. Podzial ten, opierajacy sie na historycznej mapie plemion: Polan (przedrozbiorowe woj. poznanskie i kaliskie) i plemion goplanskich (przedrozbiorowe woj. inwroclawskie z Ziemia Dobrzynska, brzesko-kujawskie, leczyckie i sieradzkie) zaczal sie krystalizowac w dobie rozbicia dzielnicowego i przetrwal przez setki lat az do rozbiorow. Torun zawsze lezal na terenie Pomorza. Ziemie Chelminska opanowali przejsciowo ksiazeta mazowieccy. Jednak historycy od poczatku naszch dziejow zaliczaja Ziemie Chelminska do Pomorza. Wyliczaja szesc plemion na Pomorzu w okresie od VI do VIIIw. (cytuje): chelminskie, gdanskie, lebskie, ujskie, kolobrzeskie i szczecinsko-stargardzkie ("Dzieje Polski" pod red. J.Topolskiego, s.85). Przed rozbiorami, przez setki lat Torun i Bydgoszcz nalezaly do oddzielnych krain Polski. Torun byl czescia Prus Krolewskich (Pomorze Wschodnie). Bydgoszcz lezala gdzies na pograniczu w Krajnie - terenie przejsciowym, nalezacym w bardzo szeroko pojetym znaczeniu do Wielkopolski. Gdyby podzielic Polske prawidlowo, (wedlug racji historycznych) - to Bydgoszcz powinna zanlesc sie w jakims woj. krajensko-paluckim, a Torun powinien nalezec do Pomorza Wschodniego (niekoniecznie do Gdanska - ale to juz inna sprawa). Wszystkie eksperymenty polegajace na tworzeniu t.zw. "Wielkiego Pomorza" (1 kwiecien 1938r.), czy tez woj. bydgoskiego (1945 - najpierw pomorskie, a potem bydgoskie), kladace do jednego worka Ziemie Cheminska, czesc Pomorza (pow. swiecki i tucholski), Kujawy, czesc Paluk i Ziemie Dobrzynska, predzej czy pozniej skazanie sa na niepowodzenie. Woj. kujawsko-pomorskie jest tworem sztucznym , ktory predzej czy pozniej rozpadnie sie. |
dokładne mapy w necie woj wielkopolskie - gdzie? Szukam map z Wielkopolski na których sa wyznaczone drogi gruntowe i leśne. Macie może namiary na takie stronki? Z góry dziękuję, Mirka17 |
drogba666 napisał: > > Rozumiem że jak PO wygra wybory lubuskie zniknie z mapy administracyjnej > Polski. Odsyłam do wywiadu z D.Tuskiem w ostatnim Magazynie sob-niedz. Lubuskiej. Moje OSOBISTE zdanie - mieszkańca tego województwa i Żar, jest takie, że Żarom to województwo nie jest do niczego potrzebne. Uważam, że likwidacja woj. odbędzie się Z WOLI jego mieszkańców, a niekoniecznie odgórną decyzją administracyjną. Jesli się tak nie stanie - rozumując twoim tokiem - lubuskie bedzie > potrzebne jedynie sitwie i układowi Chodzi o to, że skończą się powiązania, układy, chody i plecy dla wielu, wielu obecnych lokalnych polityków i "samorządowców". To przerwie także powiązania KORUPCYJNE. > To co się dzieje z drogą S-3 podnosi mi bardzo ciśnienie. TO WŁAŚNIE dałem jako przykład SŁABOŚCI Lubuskiego. Ale > ja tam widze ze nasze województwo jest na maxa marginalizowane. Skoro tutaj > nikt nie zajedzie nie kupi u nas benzyny, nie zje obiedu w przydrożnej knajpie, nie wjedzie do miasta i nie kupi pamiątek itp. Lubuskie bedzie mogło się szczycić czystym powietrzem i najwyższym bezrobociem i zalesieniem w kraju. > Otóż to! :-) Jest nam potrzebny silny region gospodarczy, wiecej pieniędzy "na dole" i więcej władzy dla samorządu. Decentralizacja! To jest naszą szansą - my mamy granicę i autostrade pod nosem. Istnienie lub nie Lubuskiego nic nam nie zmieni. To woj. jest potrzebne Zielonej Górze i Gorzowowi Wlkp. Jesteśmy za słabi , aby przeciwstawiać się lobby wielkopolskiemu i dolnośląskiemu o warszawce nie wspomnę. > PS> Nie wiem czy pili wódke piwo czy sok. Tym razem wiesz jak było bo byłes >obecny w danej chwili a potem czytasz ze było inaczej. Dlatego cytując wiele > razy artykuły nieprzychylne innym partiom zastanów się komu na tym zależy? Nie jest dla mnie istotne tak bardzo, czy artykuły dotycza tej, czy innej partii. Abo widzę JAWNE oszustwo, naciąganie faktów, po prostu MANIPULACJĘ to staram sie pokazać. Natomiast daleki jestem od oceniania na podstawie doniesień, że "ktoś komuś coś i jest afera". Rozróżnaim też walkę wyborczą (treść plakatów, ulotek, wywiady - to jest gra wyborcza) od manipulacji dokonywanych przez DZIENNIKARZA w mediach publicznych. Jeżeli dziennikarz zapyta W.Cimoszewicza: "czy prawdą jest, że nie bije pan już żony"?, to uważasz, że takie CHAMSTWO sprawi mi satysfakcję? Uważasz także, że machnięcie kartka papieru wystarczy za DOWÓD, bo to "nasz" machnął? Więcej dystansu. pzdr |
rita100 napisała: > Hanys_hans , a macie takie Nepomuki wykute w Waszej hucie z żelaza ? > > huta z żelaza - przepraszam za wyrażenie , nie jestem zbyt skoncentrowana :) tez mam takie wrazenie ....ze juz denko w butelce widzisz. Zamiast lac wode i zadawac pytania na sile ..moglas poczytac strone ktora podalem .. Tak mialas racje Nepomuki to tradycja wylacznie Slaska dlatego wlasnie powstala ta strona : www.waw.net.pl/~wituszynski/nepomuk/mapa.htm tylko zeby galy widziec chcialy ... # dolnośląskie Nepomuki * dolnośląskie Nepomuki - Jany Wrocławskie * dolnośląskie Nepomuki - Jany Kłodzkie * dolnośląskie Nepomuki - Jany Głogowskie * dolnośląskie Nepomuki - Jan Głogowski Nowy * dolnośląskie Nepomuki - Jan Cieplicki * dolnośląskie Nepomuki - Jany Gorzanowskie # sandomierskie, kieleckie i świętokrzyskie Nepomuki * sandomierskie, kieleckie i świętokrzyskie Nepomuki - Jan na freskach wąchockich * sandomierskie, kieleckie i świętokrzyskie Nepomuki - Jan Starachowicki i jego renowacja * sandomierskie, kieleckie i świętokrzyskie Nepomuki - Jan Przedborski * sandomierskie, kieleckie i świętokrzyskie Nepomuki - Jan Radomszczański * sandomierskie, kieleckie i świętokrzyskie Nepomuki - Jan Radomszczański - Brzeźnica # lubelskie i zamojskie Nepomuki # małopolskie i częstochowskie Nepomuki * podhalańskie, beskidzkie, orawskie i spiskie Nepomuki # górnośląskie Nepomuki * górnośląskie Nepomuki - Jany Opolskie * górnośląskie Nepomuki - Jany Cieszyńskie * górnośląskie Nepomuki - Jany Raciborskie * górnośląskie Nepomuki - Jan (?) Katowicki * górnośląskie Nepomuki - Jany Głuchołaskie * górnośląskie Nepomuki - Jan Jastrzębski # karpackie i podkarpackie Nepomuki * karpackie i podkarpackie Nepomuki - Jany Jarosławskie (dawne woj. Ruskie) # podlaskie Nepomuki # pomorskie Nepomuki (dawne woj. Gdańskie wraz z okręgami Lęborka i Bytowa oraz Pomorze Zachodniego - Brandenburskiego) # mazurskie i warmińskie Nepomuki (dawne woj. Chełmińskie i Malborskie wraz z Warmią) # mazowieckie Nepomuki * warszawskie Nepomuki * kurpiowskie Nepomuki # wielkopolskie, pałuckie i lubuskie Nepomuki * wielkopolskie Nepomuki - Jany Kujawskie |
andrzej.sawa napisał: > Ciekawe do kogo to pytanie? Zgadzam sie z Toba. Wszystkim uczestnikom tego forum polecam przestudiowac dobrze mapy aministracyjne krajow UE. Zobaczycie, ze poza Niemcami i Polska obszary odpowiednikow naszych wojewodztw maja srednio 5-7 tys. kilometrow kwadratowych - a wiec sa mniej wiecej takie jakie byly w Polsce przed ostatnia reforma (49 wojewodztw). Czy koniecznie musimy nasladowac Szkoplandie?! Wiadomo przeciez, ze podzial na mniejsze regiony (z obaleniem przestarzalej struktury jaka jest powiat) przyczynia sie do ozywienia mniejszych osrodkow. Podzial powinien jednak byc logiczny i nie zaprzeczac racjom historycznym i kulturowym. Jako przyklad moge tu podac byle woj.czestochowskie stanowiace zlepek ziem Wielkopolski, Malopolski i Slaska (powinno byc woj. czestochowsko- zaglebiowskie). Takich potworkow tworzyc nie mozna. Podzial gierkowski byl zasadniczo (przez pomylke polityczna)) dobry. Wada jego bylo tworzenie regionow (wojewodztw) z ziem poprzednio z soba nie powiazanych. Ale tego typu przypadki byly rzadkie (czestochowskie, kaliskie i pare innych). Ludzie mieli jednak znacznie ulatwiony dostep do osrodkow administracyjnych (gmina, wojewodztwo). A dzis???! Przypominacie sobie ile to ozywienia wprowadzil ow podzial do mniejszych regionow? Przypomnijcie sobie jak zaczely rozwijac sie takie miasta jak Chelm, Zamosc, Biala Podlaska, Suwalki, Tarnobrzeg itd.? Mowienie, ze trzeba nam duzych regionow jest bledem zasadniczym. Duze regiony sluza tylko ich stolicom. Reszta wegetuje. Tak bylo za PRL i tak jest i bedzie w III (?) RP. Oto srednie wielkosci "wojewodztw w krajach UE (bylych demoludow), w nawiasach ilosc "wojewodztw": Czechy (13)- 6 tys., Slowacja (8) - 6 tys. Wegry (19) - 4,9, Litwa (10) - 6,5, Estonia (15!) - 3 tys. (!), ... Polska przed ostatnia reforma (49) - 6,38 tys. Wystarczy???! Nie bede tu wspominal miniaturowych jednostek Holandii i Belgii ... |
Czy co już niedługo: Szarik i Pan zamienią się miejscami czy Pan powie do Szaraka "idz sobie dziadu!" Czy według Ciebie to była kolejne odsłona konfliktu pomiędzy superpremierem i premierem? To, że PIS na rozkaz superpremiera odebrał środki przeznaczone na rekultywacje jeziora w Sławie, w woj. lubuskim i przekazał na kancelarie Premiera z Gorzowa i kościół - to niedźwiedzia przysługa dla samego Marcinkiewicza i strzał w stopę lubuskiego PIS-u (za rykoszet, który poszedł w jego kompanów z województwa węgiel to teraz nagroda pocieszenia?). Uśmiechając się bracia K. ryją mu pod nogami ile wlezie? Miał być lepszy, bo był gorszy a tu taka niebezpieczna niespodzianka? Myślę, że najdalej po rozpadzie koalicji parlamentarnej na jesieni (wybory do "ratuszów") w PIS-e rozpocznie się otwarta i ostra walka pomiędzy KM i braćmi K. Na lepszej pozycji de facto jest jednak KM to dzięki niemu PIS może wygrać kolejne przyśpieszone wybory Parlamentarne lub winą za przegraną KM obarczy JK i jego szkodliwe dla PIS gierki, poczym w myśl Adama Bielana (doradcy KM atakowanego ostatnio przez starszych działaczy) JK będzie musiał oddać ster partii jako osoba niezdolna do jej właściwego prowadzenia z powodu "zaburzeń ostrości widzenia stanu faktycznego otaczającej PIS nowej rzeczywistości politycznej; brak możliwości samodzielnego rządzenia" tj. powtórka z rozrywki – (patrz trauma TUSKA) Tak czy inaczej Marcinkiewicz będzie musiał prędzej czy później naostrzyć porządnie sierp... a bracia K. będą na to gotowi. PS Mrcinkiewicz bez Bielana, Kamińskiego i reszty młodych (pokupowanych obecnie stołkami przez JK?) to rzeczywiście samodzielnie nawet nie jest wstanie "załatwić" Gorzowa Wielkopolskiego na mapie pogody w TVN a co dopiero zaprawionych w bojach bliźniaków...ale nie mam wątpliwości, że prędzej czy później będzie niezła jatka medialna zakończona rekonstrukcją rządu. |
Krainy historyczno-geograficzne Polski (Śląsk, Mazowsze, Wielkopolska, itd.) nie zostały wymyślone przez twórców ostatniej reformy administracyjnej kraju, lecz posiadają ponad tysiącletnią historię. Granice tych ziem wynikają z bardzo konkretnych uwarunkowań historycznych. Wystarczy wziąć do ręki pierwszy, lepszy atlas historyczny, by sprawdzić gdzie dokładnie przebiega granica między Małopolską, a Śląskiem, i jakie miasta obecnego woj. śląskiego należą do Małopolski. Jeśli z historią i geografią Polski jesteś na bakier, to polecam przynajmniej przejrzenie rzetelnych witryn w sieci, poświęconych tej tematyce. Jedną z nich jest serwis „Województwo Śląskie – Więcej niż jeden region” dostępny pod adresem: www.wojewodztwoslaskie.eu/index2.php?id=slaskie-mapa Mnie osobiście najbardziej ciekawi, co takiego Częstochowa zyskuje na przynależności do tego województwa? Fakt, Katowice są znacznie bogatsze, niż Kielce, Opole, czy Zielona Góra. Ale w jaki sposób korzysta na tym Częstochowa? Przecież nie od dziś wiadomo, że podział środków wojewódzkich i unijnych, następuje według prostej zasady: Im dalej od Katowic, tym gorzej. Częstochowa, jeśli w jakimkolwiek stopniu się rozwija, to tylko dzięki własnym funduszom, ewentualnie dzięki dogodnemu położeniu geograficznemu. Tak, teoretycznie mogłoby istnieć województwo, złożone z dużej ilości silnie rozwiniętych ośrodków miejskich. Województwo takie winno mieć jednak szczególną specyfikę, zdecydowanie inną, niż województwa z jednym wyróżniającym się ośrodkiem miejskim. Dopóki jednak władza, wszelkie instytucje wojewódzkie i środki finansowe będą skoncentrowane wyłącznie na Katowicach, województwo to pozostanie jednym wielkim nieporozumieniem. PS: Miło, że czasem na częstochowskie forum Gazety zagląda ktoś z okolic Katowic :) Pozdrawiam! |
Babski weekend z decoupage! 25-27.09.2009 Zapraszamy serdecznie do wzięcia udziału w "Babskim weekendzie z decoupage"! Organizator: Stonogi.pl - Twoje Kreatywne Centrum, os. J. III Sobieskiego 29F, Poznań (www.stonogi.pl) Termin: 25-27 września 2009 Miejsce: Sośnie (woj. wielkopolskie, powiat Ostrów Wlkp.), zaledwie 135 km od Poznania, 70 km od Wrocławia i ok. 200 km od Łodzi (patrz mapa). Tutaj, z dala od cywilizacji, na skraju urokliwej Doliny Baryczy, będziecie mogły całkowicie oderwać się od codzienności, kreatywnie spędzić czas na łonie natury, a przede wszystkim, całkowicie oddać się swojej pasji i w towarzystwie podobnych sobie pasjonatek, zgłębiać z nami tajniki decoupage. Zapraszamy zarówno Panie stawiające pierwsze kroki, jak i takie, które pragną udoskonalić swój warsztat i poznać nowe techniki. Wykorzystując rozmaite techniki decoupage, pod okiem certyfikowanej instruktorki Stamperii, wykonacie w sumie 8 zróżnicowanych prac, które staną się dla Was przepiękną pamiątką naszego, twórczo spędzonego weekendu, a także, mamy nadzieję, inspiracją do dalszej samodzielnej działalności. Aby uatrakcyjnić naszą propozycję, przygotowaliśmy również fakultatywne warsztaty wizażu (wiążą się z dodatkową opłatą i odbędą się wyłącznie przy minimum 5 chętnych osobach), na których profesjonalna wizażystka pokaże jak wykonać zindywidualizowany profesjonalny makijaż. W trakcie weekendu zapewniamy 2 noclegi w pokojach 4-osobowych z łazienką, a także pełne wyżywienie. Koszt uczestnictwa wynosi 460 zł (nie obejmuje dojazdu i warsztatów wizażu). Warsztaty odbędą się przy zgłoszeniu minimum 6 uczestniczek. Maksymalna wielkość grupy to 10 osób. Cena obejmuje warsztaty decoupage (w tym materiały), noclegi w pokojach 4 osobowych z łazienkami (Stanica Biały Daniel), całodzienne wyżywienie (w tym kawa, herbata, ciastka w trakcie warsztatów), a także pakiet bonusowy (m.in. fartuszek i torba Stamperii, kupon rabatowy do sklepu internetowego). Zgłoszenia prosimy wysyłać mailowo: kasia@stonogi.pl lub zgłaszać telefonicznie: 609 486 201. Pełna rezerwacja miejsca nastąpi po wpłacie zaliczki w wysokości 250 zł. Więcej informacji na naszej stronie internetowej: www.stonogi.pl. ZAPRASZAMY! |
Sprostowanie!! No dobra,ale w mapie jest dość spora nieścisłość.Na niej woj.wielkopolskie kończy się na powiecie grodziskim i nowotomyskim a przecież do województwa należy również powiat wolsztyński!! |
odejdźcie w spokoju!!! jeszcze jedno - W Muzeum Ziemi lubuskiej w Zielonej Górze znajduje się duża mapa historyczna na której wyraźnie jest wyodrębnione dwie części Lubuskiego, śląska i wielkopolska!!! korzystaj z właściwych encyklopedii, a właściwie bardziej z rozumu, albo choćby rozumku, byleby wyrastał poza licencjat WSZ w Goszufku - bo to marny poziom, nawet Sulechów stoi wyżej!!! Poza tym w ZG od lat pięćdziesiątych mówi się o Muzeum Ziemi Lubuskiej, Lubuskiej wytwórni wódek, Win, Aparatów pomiarowych (Lumel,)Lubuskiej fabryce Mebli- et cetera - to już ponad sześćdziesiąt lat konstytuuje się tożsamość lubuska, to coś więcej niż niemiecka obecność historyczna na tych ziemiach, która była krojona etnicznie pod interesy Niemiec. My jesteśmy u siebie i mamy prawo budować tożsamość własną, właśnie lubuską a co do cherlawości woj Lubuskiego z jedyna stolica w Zielonej Górze - to warto przypomnieć budowany właśnie na styku z Uniwersytetem Park Przemysłowo-Naukowy, przygotowania pod Gubinem do budowy kopalni węgla b. i elektrowni nowoczesnego spalania!!! klaster przemysłu samochodowego w Nowej Soli (dziesięć firm) Relpol i Kronopol (Żary Żagań), Sulechów -Strabag ropa naftowa pod Krosnem Od. w ZG tylko na strefie znajduje się 15 firm nowych inwestycji a schodzą następne w tym gigant włókienniczy z Indii- by tylko wspomnieć tyle. Mamy także kilka firm o wysokiej innowacyjności na ogólnop. liscie np LCF i ADB. Łatwo zresztą zestawić PKB południa bez goszufka i wszystko będzie jasne, jesteśmy w dziesiątce województw kraju licząc owe PKB na jednego mieszkańca!!! Jedna montownia TPV , którą łatwo zwinąć i przenieść gdzie indziej, to jeszcze nie przemysł!!! do tego Stilon wyrzuca połowę załogi i w goszufku bezrobocie wzrośnie o połowę!!! Lubuskie jest zapisane w ustawie i nie można go wykreślić ot tak bo goszufki tego chcą, możecie co najwyżej odejść, oddając wcześniej Urząd Wojewody do ZG i przyłączyć się gdzie chcecie - nawet do podlaskiego, byleby dalej od nas!!! |
Co do reformy administracyjnej wedle PO to wklejam tekst z gazety Lubuskiej: Rozmowa z WALDY DZIKOWSKIM, posłem z Wielkopolski, ekspertem Platformy Obywatelskiej ds. samorządowych i administracyjnych - Co tak naprawdę zrobi z województwami przyszły rząd? - Dziś trwa wielka debata związana z całym podziałem administracyjnym kraju. A koncepcje wynikające z debat zależą od tego, kto akurat siedzi na sali: burmistrzowie, starostowie czy marszałkowie. - Ile województw powinno być? Podobno macie już gotowe symulacje nowych podziałów administracyjnych kraju... - Takie analizy były, ale już dawno. Trzeba wzmacniać regiony, by skutecznie ubiegały się o unijne pieniądze. Z jednej strony zaczął się już etap konkurencji między województwami, a z drugiej: nie wszystkie one są skonsolidowane. W Wielkopolsce dawne cztery województwa nie skupiły się jeszcze wokół Poznania, a u was trzeba jednym tchem wymieniać Gorzów i Zieloną Górę, by nikogo nie obrazić. Należy się więc zastanowić, czy to jest dobre, czy nie. I ile to kosztuje państwo. Ale powtarzam: musi być rzetelna debata, a nie prześciganie się w populizmie. - Z tego wynika, że teraz jest ostatni moment, by zająć się lik-widacją województw. Tymczasem Donald Tusk zapewnił w piątek w Zielonej Górze, że woj. lubuskie pozostanie na mapie... - Nic nie może dziać się bez konsultacji społecznych. Siekierą i ,,krojeniem mapy'' niczego nie załatwimy. Możemy nawet mieć najlepsze, najbardziej racjonalne ekspertyzy, ale jeśli nie będzie zgody społecznej, niczego nie zrobimy. - Czy rewolucja w samorządach będzie pierwszą sprawą, jaką zajmie się nowy prawicowy rząd? - Nie. Spokojnie się do tego przygotujemy, ale rewolucji nie będzie. W służbie zdrowia lewicowy rząd zrobił rewolucję i skończyła się katastrofą. - Dziękuję. "Gazeta Lubuska" |
Tak naprawdę położenie Częstochowy sprawia, że trudno wokół niej zbudować obszar godny województwa, jednolity pod względem geograficznym, kulturowym i społecznym. Opolu było znacznie łatwiej, gdyż nie tylko funkcjonuje pojęcie Opolszczyzny (Śląska Opolskiego), ale jego synonimem jest przecież zwarty terytorialnie obszar ludności ciążącej ku stolicy województwa. Jakie tereny mogłyby podlegać włączeniu pod właściwość Częstochowy i być z nią utożsamiane? Na południe od miasta roztacza się piękna kraina zwana Silesią i nie dałoby się z niej wiele wykroić na potrzeby nowo tworzonej jednostki samorządu i podziału administracyjnego kraju. Najdalej na linii Lubliniec, Koszęcin (zespół Śląsk), Kalety, Woźniki, Koziegłowy, Myszków rozpoczyna się geograficznie i kulturowo Śląsk właściwy, związany z aglomeracją katowicką daleko bardziej aniżeli z naszym miastem. Na zachód również pole penetracji ulega zawężeniu, gdyż dość szybko docieramy do klasycznie opolskich miejscowości: Kluczbork, Olesno, Ozimek. Tak więc ewentualne głębsze ruchy można by wykonywać jedynie w kierunkach północnym (płn- zach), wchłaniając Działoszyn, Pajęczno, Radomsko oraz wschodnim, gdzie można w teorii ingerować w woj. Świętokrzyskie niemal pod samą Włoszczowę. Tak czy inaczej powstałaby dość śmieszna, spłaszczona enklawa, którą trudno byłoby sensownie wpisać w kształt mapy RP, z zachowaniem wymaganej integralności i zwartości obszaru podlegającego Częstochowie. Miasto leży na styku nie dwóch a trzech właściwie krain, zróżnicowanych pod względem więzi społecznych, tożsamości regionalnej zamieszkałej ludności: Śląska, Małopolski i o odmiennych obszarów północno- zachodnich rozciągających się w kierunku Wielkopolski. Także tworząc na siłę województwo ze stolicą w Częstochowie, należałoby pogłębić więzi lokalne (dogodna komunikacja, regularne dojazdy do pracy, szkół, centrów handlowych) z takimi ośrodkami jak: Olesno, Gorzów Śl., Praszka, Wieluń, Działoszyn, Pajęczno, Radomsko, Przedbórz i w takiej perspektywie horyzontalnej (zach- wschód) podejmować ewentualną inicjatywę zawiązania woj. częstochowskiego. Bardziej realna jest zatem wizja funkcjonowania na zasadach wydzielonego Wolnego Miasta, samodzielnego pod względem samorządowo- administracyjnym, skupionego na potrzebach własnej społeczności oraz gmin bezpośrednio doń przylegających, uzasadnione specyficzną pozycją Częstochowy jako potężnego centrum pielgrzymkowego i duchowej stolicy Polski. |
czesc, zdalo by sie wreszcie powiedziec dlaczego to gorzowianie nie byli za woj. lubuskim? i to pan wozniak wiedziec powinien! w 1998 roku woj. gorzowskie bylo 8-mym woj. w polsce, jezeli chodzi o potencjal przemyslowy i dochod na jednego mieszkanca!!! czyli woj.gorzowskie w tamtym czasie , bylo potega na mapie polski!!!! w tym samym zestawieniu z.gora zajmowala miejsce 27 !!! politycy gorzowscy nie zabiegali o woj. lubuskie dlatego ze: ZABIEGALI O WOJ: GORZOWSKIE!!!! i nawet patrzac z perspektywy wielkosci ewentualnych woj. i ich gospodarczej sily, woj. gorzowskie , po dodaniu do niego innych terenow, w tym z.gory i glogowa, zmiesciloby sie w 12-ce nowych wojwodztw!!! i o to walczyli gorzowscy politycy!!! O WOJEWODZTWO GORZOWSKIE!!!!! a piepszenie , ze to tylko zielonogorzanie byli za lubuskim, a gorzowianie nie! jest o tyle prawdziwe , ze dla z.gory , woj .lubuskie bylo ostatnia szansa, na wojewodzkosc! a dla gorzowian walka szla o woj. gorzowskie!!! jest jak jest, mamy lubuskie z druga znienawidzona przez gorzow pseldo wspolstolice!!! z.gore!! nie mozna miec do losu zbyt duzych pretensji! MOGLO BYC DUUUZO LEPIEJ! ale popatrzmy na czestochowy ,radomie ,koszaliny i tym podobne byle miasta woj. i zobaczymy , ZE MOGLO BYC DUZO GORZEJ!!!! ale przeczytac w gazecie o powiatowej z.gorze, to tekst na dzisiaj, bylo by mi bardzo przyjemnie!!! pan wozniak stwierdzi , ze dzisiejsza mapa administracyjna polski nie jest ostateczna! i tu bym sie z nim zgodzil!niestety!!! na nowej , gorzow i z.gora beda juz powiatowe, a jakim silnym miastem powiatowym bedzie gorzow, jak silnym partnerem dla poznania, zalezy tylko od gorzowian! bo nie wyobrazam sobie , by gorzow stal sie czescia zachodnopomorskiego! wielkopolskie tak!!!! |
_rafi napisał(a): > Zawsze mnie bawi, jak ktoś utrzymuje, że miasto X powinno być w województwie Y, > bo ma bliżej do > stolicy tego regionu, niż do stolicy regionu w którym znajduje się aktualnie. > > Oznaczałoby to, że województwa w Polsce powinny mieć kształt okręgów (kolisty). > Niestety nie mają > takiego kształtu i niektórzy się muszą z tym pogodzić. > > Wystarczy popatrzeć na mapę administracyjną naszego kraju: Powiat Kępno leży w > woj. > wielkopolskim, a do Wrocławia (dolnośląskie) ma trzy! razy bliżej, podobna sytu > acja jest z Lipskiem > (jest w mazowieckim, bliżej mu do Kielc). > > Przykładów można mnożyć: Łosice przy granicy z Białorusią w mazowieckim, Złotów > na pomorzu jest > w wielkopolskim... > > O Boże! Pamiętacie słynną Bitwę pod Cedynią? Cedynia leży bliżej Berlina, niż S > zczecina!!! Już wyjaśniam Twoje wątpliwości: Kępno leży w woj. Wielkopolskim, bo to po prostu historyczna Wielkopolskim, w dodatku powiat ten związał się z Kaliszem. Powiat Kępno wyznacza historyczną granicę między Wielkopolską a Śląskiem. Co do Lipska - o ile pamiętasz, to ten powiat należał przed 1975 rokiem do Waszego województwa, a poszedł do Mazowieckiego, bo tak się stało z prawie całym ( bez gmin Głowarczów - teraz w powiecie koneckim i Drzewica w powiece Opoczno). To , że dawne radomskie poszło do Mazowieckiego uważam za totalne lekcjoważenie historii - te ZIEMIE NIGDY NIE BYŁY NA MAZOWSZU ! Łosice- leżą na Podlasiu, ale należą do Mazowieckiego, bo o ile wiesz, jest to teren wypoczynkowy dla mieszkanców stolicy - przed 1975 też należały do Warszawy. Złotów to historyczna granica Pomorza i Wielkopolski, część Ziemi Krajeńskiej, podzielonej aktualnie na 4 województwa ( Kujawsko - Pomorskie, Wielkopolskie, Lubuskie i Zachodnio - Pomorskie). Pozdawiam |
I wszystko jasne. SSE Większa strefa łódzkich wpływów Piotr Anuszczyk 2007-05-08, ostatnia aktualizacja 2007-05-08 20:59 Specjalne strefy ekonomiczne zawarły sekretne porozumienie. Określiły w nim swój zasięg oddziaływania. Łódzka strefa zapewniła sobie bezwzględne panowanie w centrum Polski! Dzięki porozumieniu inwestorzy mogą wskazać dowolne miejsce na mapie kraju i od razu będą wiedzieć, która strefa pomoże im w rozpoczęciu inwestycji. - Z opieką nad firmami radziliśmy sobie dotąd i bez mapy, ale inwestorów każdego roku jest coraz więcej - mówi Cezary Tkaczyk, wiceprezes Starachowickiej SSE. - Podczas przyciągania firm do konkretnych stref zaczęło pojawiać się problemy, kto ma je obsługiwać. Postanowiliśmy więc lepiej zadbać o swój wizerunek i stąd wziął się pomysł mapy. Tkaczyk twierdzi, że to pomoże zatrzymać inwestorów w kraju. A jest z kim walczyć, bo wiele koncernów skutecznie kuszą do siebie nasi południowi. Dotychczas zdarzało się np. że firma upatrywała sobie działkę np. przy granicy województw łódzkiego, śląskiego i świętokrzyskiego. O inwestora rywalizowały wtedy strefy: łódzka, katowicka i starachowicka. - Zaproponowaliśmy więc podział, który utnie wszelkie wątpliwości - mówi Błażej Moder, zastępca dyrektora w departamencie rozwoju i strategii w Łódzkiej SSE. - Tym bardziej, że strefy coraz częściej oferują inwestorom działki, które są rozsiane w całym województwie. Powinno to przyspieszyć procedury i ułatwić przyciąganie kolejnych firm. Chcemy wśród zagranicznych i polskich inwestorów zaszczepić przekonanie, że cała Polska to jedna wielka strefa ekonomiczna. ŁSSE nie ogranicza się teraz do własnego województwa. Pod jej opieką znalazła się cała Polska centralna: obok woj. łódzkiego także duże obszary woj. wielkopolskiego i mazowieckiego. Do nas będą kierowani inwestorzy zainteresowani działkami np. w Koninie, Kaliszu, Grodzisku czy Płocku. Niezdobytą "twierdzą" pozostaje Warszawa. ŁSSE ma tam swoją podstrefę na Targówku, ale swoje działki mają tam i inne strefy. Stolica pozostanie więc na razie "bezpańska". Zawarte porozumienie prawdopodobnie nie zostanie zatwierdzone w formie ustawy lub rozporządzenia. Ale powstało za zgodą Ministerstwa Gospodarki, którego eksperci brali udział w negocjacjach między strefami. - Mamy więc nadzieję, że akceptują nasze pomysły - dodaje Moder. Źródło: Gazeta Wyborcza - Łódź |
Pisze Pan: "Co do podzielanych symboli nie mam nic przeciw kresowym Madonnom, ale daleko im do siły oddziaływania Góry św. Anny integrującej mieszkańców obu częściowo górnośląskich województw". Zgadzam się, jest to ogromna siła integrująca, ale głównie Ślązaków. Czy zna Pan studium A. Hanicha, Góra św. Anny -centrum pielgrzymkowe Śląska Opolskiego. 1945-1999? Zamieszcza on zestawienia statystyczne pielgrzymek z lat 1928-1940 i 1945-1998. Zasięg pielgrzymek powojennych pokrywa się z przedwojennymi: obejmuje decezję katowicką, opolską i gliwicką, chociaż trafiają sie pielgrzymki z Wielkopolski. Przed wojną ruch pielgrzymkowy sukcesywnie malał po dojsciu Hitlera do władzy, zwłaszcza z diecezji katowickiej. Pielgrzymowano i pielgrzymuje się z parafii zamieszkanych przez Ślazaków (przed wojną Schlonsacken); (niemieckojęzyczni Górnoślązacy (Oberschlesier)-katolicy z Górnego Śląska na zachód od Odry pielgrzymowali do Wambierzyc. Po wojnie prawie nic się nie zmieniło - zachodnia część województwa opolskiego zamieszkana przez chadziajów jest białą plamą na mapie. Oni chodzą na pielgrzymki do Częstochowy i Wambierzyc. Tak więc kult św. Anny nadal integruje Ślązaków, a w niewielkim (prawie żadnym) stopniu został przejęty przez przesiedleńców z Kresów, którzy otaczają kultem kresowe madonny ( w woj. opolskim jest ich 11, a 28 w woj. dolnośląskim). Rzeczywiście w Opolu można kupić Dziennik Zachodni i Śląsk, a nie wrocławskie gazety, chociaż Odra, jak sądzę, ma sporo czytelników. (Sama czytam Odrę od lat 70-tych i jednocześnie mam wszystkie numery Śląska). Zarówno Ślązacy, jak i Polacy z województwa opolskiego mają kontakty gospodarcze, kulturalne (jeżdżą na koncerty, wystawy itp.), krewniacze i przyjaźnie z mieszkańcami woj. śląskiego (mój brat np. mieszka w Rybniku i nauczył sie całkiem nieźle goudać), podobnie z woj. dolnośląskim - przecież zyjemy w jednym państwie. Jednak nie zawsze te, nawet dobre osobiste kontakty, powodują więzi emocjonalne i gotowość do pracy nad wspólnymi projektami. Co robią samorządowcy z woj. śląskiego, żeby pogłębiać więzi wynikające ze współpracy z woj. opolskim - na poziomie regionu, powiatów, czy gmin? Pozdrawiam serdecznie! |
Zgadzam się z Panem, ze o tym problemie trzeba mówić otwarcie. Chociaz osobiscie naprawdę obawiam sie, ze sprawa jest tak skomplikowana niczym węzeł gordyjski. Pewnie Pan wie, że od listopada 1939 roku Niemcy wyrzucili w ramach akcji Heim ins Reich co najmniej 500 tys. Polaków z Wielkopolski i Pomorza, 100 000 z Zamojszczyzny, a na ich miejsce osiedlali Niemców z Besarabii, Południowego Tyrolu itd. Ludzie ci nie mieli często do czego wracać - stracili cały majątek, bo mogli wziąć tyle, ile udżwigną. Też im sie należą odszkodowania od państwa niemieckiego, prawda? Ślązacy, którzy otrzymali obywatelstwo polskie i emigrowali jako spaetaussiedlerzy, to inna sprawa. Było już kilka procesów w woj. opolskim i odzyskali własność. Ci, oczywiście mogą się domagać zwrotu własności. Natomiast wysiedleni Niemcy, którzy nigdy obywatelami polskimi nie byli, którzy uciekli przed zemstą armii czerwonej lub zostali później wysiedleni, to całkiem inny problem. Podobnie Polacy z Kresów - oni nie podejmowali decyzji w rodzaju: a zostawię tu mój domek, bo na Zachodzie dostanę lepszy. Władze sowieckie ogłosiły nakaz ewakuacji i każdy musiał zdecydować czy chce przyjąć sowieckie obywatelstwo i pozostać czy wyjechać do Polski, która odjechała na mapie. Np. moja babka nie dała sie przesiedlić na ziemie zachodnie, bo potwornie bała sie Niemców. Mieszkała w okolicy Łucka, gdzie Einsatzkommando w okolicznych lasach rozstrzelało tysiące Żydów starców, kobiety, dzieci - kobiety musiały dzieci trzymać tak, aby ich główki były na wysokości głowy matki. Ciągłe salwy było słychać przez dwa tygodnie. Powiedziała więc, że "jej noga na niemieckiej ziemi nie postanie". Do końca życia była pogrążoną w smutku, zamkniętą kobietą, bo nie umiała sobie poradzić ze wspomnieniami zbrodni hitlerowskich i ukraińskich i utratą Heimatu. Zostawiła domek, który został ukończony za cenę ogromnych wyrzeczeń rodziny na wiosnę 1939 roku i zamieszkała w Wielkopolsce w bardzo zniszczonym domku, który dzisiaj już nie istnieje. Mój stryj powtarzał, że gdyby nie bolszewia, to by piechotą na Kresy szedł. Mam pewien sentyment do Kresów, kupuję ksiązki o polskich ziemiach utraconych, serce ściskało mi się, kiedy w 1988 r. przejeżdżałam przez Lwów (mozna było zatrzymać sie tylko na 24 godziny) i widziałam kościoły zamienione na magazyny i dotkliwie czułam obcość tego miasta, pomimo ze zabytki architektury były swojskie. Rozumiem więc uczucia Niemców. Nie wiem, czy dzisiaj po tylu latach, kiedy np. Niemcy na Wschodzie stosowali taktykę spalonej ziemi, a Sowieci także podpalali miasta (np. centrum Opola w lipcu 1945) i wiele archiwaliów się nie zachowało, można dojść czyje, co było. I niech mi Pan wierzy - naprawdę mam obawy, że roszczenia własnościowe grożą ostrym konfliktem. Mam tylko nadzieję, że wejście Polski do Unii Europejskiej sprawi, że politycy polscy i niemieccy wspólnie zadecydują czy da się zawrócić koło historii. To nie pojedynczy Niemcy wypowiedzieli wojnę, bo nie lubili Polaków, tylko państwo III Rzesza w poszukiwaniu Lebensraum. To nie pojedynczy Polacy decydowali o przesiedleniu z Kresów tylko komunistyczne władze (agenci NKWD) podpisali porozumienie z poszczególnymi republikami sowieckimi o tzw. "repatriacji". To nie poszczególni Polacy z Kresów wyrzucali Niemców z domów, tylko komunistyczne władze realizowały decyzje, które zapadły w Jałcie i Poczdamie. (Oczywiście były nierzadkie przypadki odgrywania sie i poniżania Niemców, kiedy Polacy mieszkali razem i czekali na ich wysiedlenie). Mam Pan rację, w RFN uchwalono w 1952 roku (chyba) ustawę o wyrównywaniu ciężarów wojny. Nie wiem jednak, ilu wysiedlonych Niemców z niej skorzystało i jak duże były rekompensaty. Jedno jest dla mnie pewne, jeśli położy się na szali krzywdy i cierpienia, straty Polaków i Niemcow - to nie będzie równowagi. Roszczenia formułowane w bardzo obcesowy sposób skłaniają do wystawiania rachunku. I uważam, że należy dążyć do prawdy o przeszłości. Myślę, ze wielu Niemców nie wie, że życie Polaków pod niemiecka okupacja było niczym rosyjska ruletka, co tak naprawdę oznaczał hitlerowski terror i życie w ciągłym zagrożeniu życia przez blisko 6 lat. Jak wyrównać ten rachunek? |
Wielkopolska Wschodnia ma to szczęście , że w 1999r. nie została podjęta proba zabicia jej tozsamosci regionalnej tak jak w regionie częstochowskim.Mowie o nazwaniu wojewodztwa "sląskim" w ktorym 50% stanowi historyczna ,kulturowa i etniczna Małopolska ,2% Ziemia Sieradzka , a tylko 48% Gorny Śląsk .Do tego doszła dyskryminacja naszego regionu w podziale srodkow z budzeu panstwa , a ostatnio pieniedzy z UE pomimo klasyfikacji czestochowskich projektow na premiowanych przez UE miejscach to marszałek wojewdztwa pdzielil srodki wedle uznania i nasze miasto otrzymało tylko nedzne resztki ze "slaskiego panskiego stołu"!Dlatego czara goryczy zostala przelana i obecnie tak jak Kalisz zabiegamy o przywrocenie statusu wojewodzkiego dla naszego miasta.Tego problemu nie byloby gdyby w 1998r. rząd AWSu nie storpedowal porozumienia Kielc i Częstochowy o wspolnym wojewodztwie z siedzibą wojewody w Częstochowie , a sejmiku w Kielcach. Niestety ślaskie lobby , ktore początkowo bylo obojetne wobec tych planow po demonstracjach w Opolu ktore mialy podlegac pod Katowice i wywalczeniu sobie nizaleznosci zmienilo zdanie bo okazalo sie ze ich "slaskie" bedzie nedznym karlem na mapie Polski. Ktos tutaj powiedzial , ze ziemia czestochowska jest zbyt mala aby tworzyc samodzielne wojewodztwo to fakt bo historycznie naleza do niej tylko powiaty czestochowski,kłobucki ,myszkowski i czesciowo zawiercianski i włoszczowski ale nie mozna brac pod uwage tylko historii bo w tym czasie z Czestochowy stał sie ponad cwiercmilionowy osrodek regionalny promieniujacy na oscienne tereny takie jak małopolska Włoszczowa ,Zawiercie czy historycznie wielkopolskie Radomsko , Pajeczno i Wielun albo ślaski Lubliniec . Wczesniej nie bylismy osrodkiem administracyjnym z jednego waznego powodu poniewaz od granic miasta tylko 30km dzielilo nas do granicy panstwa pruskiego , a przypomniec nalezy ze Marszalek Pilsudzki rozwazał przez jakis czas po uzyskaniu niepodleglosci przeniesienie stolicy panstwa do naszego miasta z czego ostatecznie nie stalismy sie nawet stolica wojewodztwa z powodu centralnego połozenia Kielc chociaz bylismy wtedy 8 pod wzgledem liczby mieszkancow duzo wiekszym i uprzemysłowinym miastem II RP. Z Krakowem oprocz sentymentu łączy nas nasza historia od wspolnego panstwa Wislan przez stołeczno-krolewskie Wojewodztwo Krakowskie po nieszczesne rozbiory i podział Ziemi Krakowskiej w 1795r. W tym czasie powstało pojecie Małopolski na fundamentach wspolnej kultury , etnografii i swiadomosci regionalnej.Jednak powrot do wojewodztwa krakowskiego (bo "małopolskie" to podobna nowomwa jak "ślaskie" z racji uniwersalnosci pojecia Polonia Minor) wydaje se niemozliwy z powodu konfliktu interesow z Krakowem ktory bylby taki sam jak obecny z Katowicami i całym GOPem czy jaki sami macie z Poznaniem.Dlatego moim zdaniem najlepszym wyjsciem bylby powrot do sprzedanej przez politykierow koncepcji Staropolskiego z Kielcami z dwoma osrodkami wladzy jak przewidywao porozumienie włoszczowskie z 1998r. miedzy naszymi dwoma miastami. Zdaje sobie jednak sprawe , że obecnie nie mamy takich argumentów wobec Kielc , ktore jednak sie ostały po 1998r. i trudno dla nich bedzie sie podzielic władzą i wpływami.Zchetą napewno byłaby zapowiedz rzadu o zmniejszeniu liczby wojewodztw i chec przetrwania poprzez konsolidacje regionow czestochowskiego , kieleckiego i radomskiego co odpowiadaloby wspolnej tradycji od 1918r. przez okupacje az do 1951r. , a w przypadku Kielc i Radomia do 1974r. Częstochowa musi rozwazac rozne warianty dlatego nie wyklucza sie lobbowania za mniejszym ale samdzielnie rzadzonym wojewodztwem czestochowskim zblizonym terytorialnie do koncepcji 25 woj. z 1998r. Niestety w tej wersji uderza to w Wasze aspiracje posiadania w swych granicach całej ziemi wielunskiej co mam nadzieje nie bedzie przeszkoda i pretekstem dla rzadu aby calkowicie zrezygnowac z pojektow wojwodztw w Kaliszu i Czestochowie . Kompromis i wspolny glos jest w tej sytuacj wskazany dla dpbra naszych regionow czego Wam i sobie zycze.Pozdrawiam z nadzieja na lepsze czasy dla Kalisza i Czestochowy:) |
Ujmując rzecz historycznie,geograficznie i kulturowo,to region Świętokrzyski/patrz Kielecczyzna powinna sie zawierać w widłach Wisły a Pilicy,czyli oecne ziemie Świętokrzyskiego +byłe woj.radomskie ..Z Częstochową jak tu wielu przedmówców powiedziało niewiele nas łączy,nawet dobrego połączenia drogowego nie posiadamy/jest za to linia kolejowa/.Poza tym z tego mariażu wyniknęła by tylko wojna w dłuższym czasie,gdyż nie wyobrażam sobie,aby Kielce chętnie chciały oddawać od siebie instytucje/niektóre z trudem wywalczone,które Częstochowa jako miasto większe chciałaby widzieć u siebie.Niestety nie dorośliśmy jeszcze do takiej sytuacji jak np.w Niemczech,że kilka miast dużych w jednym landzie ze sobą współistnieje/np.Saksonia ze stolicą w Dreźnie,ale także z większym Lipskiem/.U nas wojewódzywa z dwoma ośrodkami jednak nie za bardzo się sprawzdają/jak np.Bydgoszcz-Toruń,lub Gorzów -Zielona Góra/,wywołują antagonizmy,wojny lokalne jednym słowem nie budują dobrej płaszczyzny dla rozwoju regionu. Poza tym przypomnę jeszcze raz,Częstochowa wraz z Sosnowcem juz przed wojną istniała w ramach kielecczyzny,i po wyzwoleniu chyba do początków lat 50 tych,potem włączono te miasta do woj.katowickiego,ale chyba o wytworzeniu sie jakiejkolwiek więzi mowy tu być nie mogło.Częstochowa jak popatrzeć na mapę,to rzeczywiście znajduje się w głupim położeniu,bo skoro nie pasuje lub nie chce być w woj.Śląskim,to jednak jest z okolicznymi powiatami za małym organizmem aby stać się samodzielnym regionem.I chyba rozumiem te umizgi do Kielc.Ale patrząc z drugiej strony,to gdzie się mogą podziać?Może Łodź?Po reformie gierkowskiej wiele instytucji,dla woj.cęstochowskiego ulokowanych było w Łodzi,wielu mieszkańców tego miasta wybierało studia w Łodzi,nawet jeżdżono leczyć się do Łódzkich Klinik.Oczywiście absrachuję i nie mam zamiaru Częstochowian uszczęśliwiać na siłę,ale patrząc realnie to nie widzę szans na samodzielny region częstochowski,a współny z Kielcami to juz na pewno nie i nie teraz.Historycznie,geograficznie,kulturowo to nam bliżej do Radomia,ale póki co to Radom tego nie chce.Więc na najbliższe lata musi zostać tak jak jest.Myślę,że Świętokrzyskie na siłe przez niektórych jest postrzegane jako słaby region co do końca nie jest prawdą.Bo w takim razie wskażmy mocne regiony prócz Mazowsza,Wielkopolski,Pomorza,Małopolski,Śląska/także z problemami przemysłu ciężkiego/.Zachodniopomorskie/upadające stocznie w Szczecinie i nedza popegieerowska,Lubelski paktycznie biedne rolnicze woj.ściany wschodniej,z kilkoma na palcach jednej ręki mozna wyliczyć firmami typu WSK Świdnik,Podlaskie/tam jescze jest jakiś przemysł?,Olsztyńskie poza turystyka wielkich jezior podobne pytanie?Podkarpackie też ściana wschodnia z problemami HSW Stalowa Wola,WSK Mielec i WSK Rzeszów i zacofanym rolnictwem i pięknymi Bieszczadami.Opolskie-też przeżywa obecnie kryzys jeśli chodzi o sprawy gospodarcze no te kwestie narodowościowe,Kujawsko-pomorskie tu przyznam ,że nie wiem zupełnie.Więc wkażmy na tych potentatów?Małe może obszarowo Świętokrzyskie jeszcze tak najgorzej nie wypada/tu wypadałoby sie podeprzeć danymi z GUS/. Na koniec nie z tej beczki,znowu decydenci w Pr.1 TVP usunęli Kielce/oraz Opole,Bydgoszcz i Zielona Górę z mapy pogodowej/pozostawiając tylko 12 miast wojewódzkich tych ,które w reformie Buzkowej miały sie ostać,czy to nie jakaś aluzja? |
Zielona Góra to z całą pewnośćią Śląsk! Dzisiejsze województwo lubuskie jest hybrydą, którą tworzą "kawałki" wielu krain historycznych. Oczywiście największą część tego województwa stanowi Dolny Śląsk (chodzi o dolny bieg Odry). Północną granicę Śląska wyznacza bieg Odry, aż do ujścia Nysy Łużyckiej. Ponadto w XVI w. Habsburgowie przyłączyli do Śląska także Świebodzin, wraz z okolicami. Przynależność "lubuskich" miast do Śląska widać na ich herbach, dzięki umieszczeniu tam dolnośląskiego orła - czarnego ze srebrną przepaską na piersi, w złotym polu. Od czasów Bolesława Wysokiego (syn Władysława Wygnańca, pierwszy Piast śląski)stanowił on godło piastowskiej dynastii panującej na Śląsku. Dolnośląski orzeł występuje m.in. w herbach Zielonej Góry, Żagania, Nowej Soli, Bytomia Odrz., Krosna Odrz., Świebodzina, Sulechowa i innych. Jako ciekawostkę można dodać, że to właśnie herb śląskich Piastowiczów jest pierwowzorem naszego godła narodowego od czasów Przemysła II. Drugą co do wielkości część woj. lubuskiego stanowi Brandenburgia. Największym miastem tej części województwa jest Gorzów Wielkopolski. Przymiotnik "Wielkopolski" dodano do nazwy miasta, aby podkreślić jego "polskość". Tuż po wojnie należał Gorzów do woj. poznańskiego. Brandenburskie echa w herbach miejskich, to czerwone brandenburskie orły w herbach Gorzowa czy Drezdenka, a także innych miast. W widłach Bobru i Nysy Łużyckiej leży polska część Łużyc, z największym jej miastem - Żarami. Złotego lwa łużyckiego można podziwiać na herbach Lubska i Jasienia. Dzisiejszy powiat międzyrzecki to historyczna Wielkopolska. Na herbie Międzyrzecza w bramie miejskiej pyszni się wielkopolski orzeł. Z kolei w herbie Zbąszynka można zobaczyć popularny w Wielkopolsce, prastary herb Łabędź. I wreszcie Ziemia Lubuska. Ta dzisiejsza, to powiaty słubicki i sulęciński. Historyczna stolica tej ziemi (nie dzielnicy!)Lubusz,to dzisiaj niespełna dziesięciotysięczna mieścina w Niemczech - Lebus. Warto dodać, że Ziemia Lubuska wchodziła w skład Śląska i najwcześniej się od niego odłączyła. W XIII w. legnicki książę Bolesław Łysy (zwany też Rogatką), sprzedał ją biskupom magdeburskim, aby z uzyskanych pieniędzy pokryć długi, zaciąnięte na wojny ze swymi kuzynami, innymi Piastowiczami. Bardziej zainteresowanych tą problematyką odsyłam do literaturay: R. Pysiewicz-Jędrusik, A. Pustelnik, B. Konopska, "Granice Śląska", Wrocław 1998, a także W. Strzyzewski, "Treści symboliczne herbów miejskich na Śląsku, Ziemi Lubuskiej i Pomorzu Zachodnim do końca XVIII wieku", Zielona Góra 1999. Niestety, formuła forum nie pozwala na dłuższe wypowiedzi. Na zakończenie wypada dodać, ze stosowanie terminu "Ziemia Lubuska" wobec całego województwa jest nadużyciem i służy zatarciu historycznej swiadomości jego mieszkańców. Aby pozostawać w zgodzie z prawdą historyczną (a ponoć o to naród walczył), należy używać terminu Województwo Lubuskie, bo jednostkę administracyjną można nazwać jak się chce (np. woj. frankfurckie, to przecież większe miasto i też w Niemczech). Stosowanie nazwy Ziemia Lubuska w stosunku do całego województwa służy realizacji ambicji lokalnych działaczy, dzięki którym powstało to województwo, wraz z niezłymi posadami na szczeblu wojewódzkim. O tym, że tak jest świadczą wzajemne stosunki działaczy w Z. Górze i Gorzowie - województwo "trzeszczy w szwach", pryska więc mit, jakoby był to jednolity, historycznie i kulturowo ukształtowany organizm terytorialny. Reakcje niektórych "Lubuszan", którzy nie chcą znać prawdy, przypominają chowanie głowy w piasek (jeśli ja nic nie widzę, to i mnie nikt nie widzi). Nie można czuć się Lubuszaninem urodziwszy się, czy mieszkając w Zielonej Górze. "Lubuszanom", którzy twierdzą, że jest inaczej, zalecam spojżenie na mapę i udzielenie odpowiedzi (samemu sobie)na pytania: 1. Dlaczego rzeczka opodal Zielonej Góry nazywa się Ochla Śląska? 2. Dlaczego miejscowość pod Zieloną Górą (kier. Żary, Żagań)nazywa się Świdnica Śląska, a inna koło Wschowy - Sława Śląska? 3. Dlaczego kompleksy leśne na południu województwa (aż pod Z. Górę) nazwano Bory Dolnośląskie? Pozdrawiam! |
Euroregion Prussia-uderzenie w integralność Polski Pojawił się bardzo niebezpieczny projekt powołania euroregionu Prussia obejmującego terytorium dawnych Prus Wschodnich, a więc kawałków Polski, Litwy i Rosji, oczywiście w ramach Unii Europejskiej i pod patronatem Niemiec. Wniosek w tej sprawie, podpisany przez 71 posłów CDU/CSU w Bundestagu, wywołał międzynarodową burzę (Wprost 31.X.04). Co zrobić z okręgiem kaliningradzkim, to niewątpliwie problem, ale problem do rozwiązania między Rosją, Polską i Litwą, bez udziału Niemców. Z inicjatywy byłego premiera Litwy Vytautasa Landsbergisa, obecnie posła do Parlamentu Europejskiego, powstaje w PE intergrupa poświęcona tematowi okręgu kaliningradzkiego. Będziemy musieli dobrze pilnować co tam się będzie krystalizowało. Z Ligi Polskich Rodzin do tej intergrupy zgłosił akces pos. Bogusław Rogalski z okręgu mazursko-podlaskiego, czyli graniczącego z okręgiem kaliningradzkim. Wszelkie próby reaktywowania Prus w dowolnej postaci muszą się spotkać z naszym zdecydowanym sprzeciwem. Ustawa 46 Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (ciała powołanego przez umowę Poczdamską z 2.VIII.1945) z 25.II.1947 zlikwidowała państwo pruskie, a wszelkie próby jego reaktywacji stały się nielegalnymi, karalnymi w świetle prawa międzynarodowego. Jak słusznie podkreślił ks. prof. Czesław S. Bartnik, w świetle tych decyzji również „Powiernictwo Pruskie” nie jest legalne (Nasz Dziennik 30.X-1.XI.04). Tymczasem naiwne władze samorządowe Warmii i Mazur nie tylko pozwoliły na kongres Ziomkostwa Wschodniopruskiego w Olsztynie, ale i dały się nań zaprosić w charakterze gości, tym samym legitymizując zarówno to ziomkostwo, jak i ich olsztyński kongres. A tak się akurat składa, że członkowie władz Ziomkostwa Wschodniopruskiego są jednocześnie współzałożycielami „Pruskiego Powiernictwa”, które szykuje procesy o zwrot Niemcom ich byłej własności na Ziemiach Odzyskanych (Wprost 31.X.04). Już w 1995 r. Wydawnictwo Kontur z Tczewa wydało mapę Prus Wschodnich (Ostpreußen) z polskimi i niemieckimi kartą tytułową, indeksem i opisem miejscowości (dla okręgu kaliningradzkiego po rosyjsku). Przy okazji warto przypomnieć, że niemiecki Passauer Neue Presse jest właścicielem następujących dzienników lokalnych: w woj. śląskim Dziennik Zachodni i Trybuna Śląska, w woj. dolnośląskim Gazeta Wrocławska, Słowo Polskie i Wieczór Wrocławia, w woj. pomorskim Dziennik Bałtycki i Wieczór Wybrzeża, w woj. warmińsko-mazurskim Gazeta Olsztyńska i w woj. wielkopolskim Głos Wielkopolski i Gazeta Poznańska. Zabór pruski się kłania! Gdy negocjowano warunki przystąpienia Polski do Unii protestowaliśmy (LPR) przeciwko likwidacji zakazu sprzedaży ziemi cudzoziemcom, który obwiązywał od 1920 r., a podobny zachowali Duńczycy w ramach swojej akcesji. Od 1.V.04 nasz zakaz już nie obowiązuje, choć miały być jakieś ograniczenia przez 5 lat. Nic z tych ograniczeń, są do obejścia. I oto nagle nasze media obudziły się: „Niemcy swobodnie kupują w Polsce domy, działki i mieszkania ... w ... nadmorskich miejscowościach, przy zachodniej granicy ... w Lubuskiem i Dolnośląskiem ... na Mazurach” (Rzeczpospolita 2.XII.04). Ambasada niemiecka w Warszawie dała w Gazecie Wyborczej (2- 3.X.04) cało stronicowe ogłoszenie gloryfikujące dzień jedności Niemiec (3.X) i dzień rozszerzenia Unii Europejskiej (1.V.04). Ogłoszenie to ilustrują gwiazdki unijne i skonstruowana z tasiemki czarno-czerwono-żółto-biało- czerwonej mapa zarysowująca połączone Niemcy i Polskę. Na styku tych dwóch państw tasiemka zanika. Pod tym napis „Niemcy i Polska wspólna przyszłość w Europie”. Zastanówmy się co Ambasador Niemiec reklamuje. Dla mnie to oczywiste. Reklamuje rozszerzenie Unii jako element jednoczenia Niemiec. Unię dzieli się na euroregiony – w tym planowana jest Prussia – państwa narodowe maja stracić swoją tożsamość. Oto program jak doprowadzić do połączenia utraconych Prus Wschodnich z RFN. Oczywiście, że czeka nas wspólna z Niemcami przyszłość w Europie. Mamy też wspólną przeszłość w Europie, od przeszło tysiąca lat – dobrze ją pamiętamy i o niej nie zapomnimy. |
..."szczerze mówiąc to jak patrzę na tę pseudo regionalną batalię to mi się niedobrze robi - ludzie czy tylko dlatego że ktoś chce swoimi ludzmi poobsadzac stanowiska w urzędach wojewódzkich cała polska ma klaskać -jacy ci pomorzanie solidarni i przywiązani do tradycji województwa srodkowo pomorskiego (wczesniej wielkiego ? koszalińskiego?)przecież o ile mnie pamięć nie zawodzi to to województwo powstało bo w żaden inny sposób nie dało się dziczy pomorskiej administracyjnie zagospodarować , jeśli teraz słyszę że koszalin czy słupsk aspirują do miana stolicy województwa - czyli według mieszkanców pomorza wielkich aglomeracji to pękam ze śmiechu- karły demograficzne metropoliami????? Ja pochodzę z radomia czyli miasta 230tysięcznego i nikt tu takich fanaberii nie wymyśla choc nie powiem czasem któremuś lokalnemu politykowi coś odbije żeby tu coś powstało,ale patrzmy realnie; połączone słupsko-koszalińsko - pomorskie to bękart ekonomiczny nawet dawny zrujnowany region radomski ma więkzy potencjał niż 3 krotnie większe zasięgiem koszalińskie sprzed 1975 roku a ludności tyle samo- radomskie bez warszawy nie da rady ,a koszalińskie co? lębork weżmie i będzie dobrze?-to gdzie tu logika? W ogóle to powinniśmy zdjąć obowiązki z ramion takich miast jak:kielce(przecież to wiocha!-do małopolski),zielonej góry i gorzowa(to samo co wcześniej tylko 2razy-do dolnośląskiedo i wielkopolskiego),opola (miasto ładne ale małe- do dolnośląskiego),rzeszowa- do małpopolski,bydgoszczy i torunia(do pomorskiego),białostockie-do mazowieckiego i mazurskiego,........powinno zostać 8-9 województw maksymalnie bo przecież i tak w każdym z 49 byłych miast wojewódzkich sadelegatury urzędów woj.....oszczędzmy pieniędzy i....... WSTYDU- dla potwierdzenia mojej teorii przypomina mi się jak nieml w randze rządowej odbyła się wizyta przedstawicieli Bawarii w świetokrzyskim .....Bawarczycy mieli kupe radochy".....-taki komentarz mojego autorstwa znalazł się wczoraj na gorzowskiej podstronie gazety w obliczu coraz głośniejszej chęci podzielenia lubuskiego - gorzowskim politykom wczoraj tez coś odbiło żeby idąc za pomorzanami środkowymi (????sic!) oderwać się od zielonej góry, mimo że przecież gorzów jest po części stolicą województwa -ot po prostu za mało było stanowisk tylko w sejmiku wojewódzkim więc stwierdzono że sobie dorobią jeszcze urząd wojewódzki i będzie spoko - BOŻE WIDZISZ I NIE GRZMISZ!!!! jest mi wstyd bo myślałem ze na takie idiotyczne pomysły u nas czyli w radomiu nie będzie poklasku , a tu w ciągu 24 godzin nasza "klasa polityczna" pokazuje co potrafi....mówię do polityków:POGIELO PANOW?...nie dajmy się ogłupić to przygotowanie do skoku na stanowiska...myślę,że nadal warto myślęć nad zmianami w mapie administracyjnej polski ale w drugą stronę(patrz wyżej), a co się radomia tyczy to przy całym szacunku do mieszkanców tego zacnego miasta-co najwyżej zmieńmy formułe mazowsza na mazowsze bez warszawy i tylko tyle -nie chciałbym aby ta batalia o radomskie była tylko zasłoną dymną bo jak upadnie ten idiotyczny pomysł to nikomu w warzszawie nie będzie się chciało już myśleć o realnych sposobach na uzdrowienie sytuacji administracyjnej...czy o to im chodzi ? ,,,, pozdrawiam |
Gość portalu: Jasiu napisał(a): > Skoro Ziemia Lubuska należała do Śląska jak piszesz, oznacza to wyraźnie, że > jest historycznym tworem. byla, nie w tym miejscu, nie wy tym czasie > Zresztą żagańsko-wrocławscy zakłamańcy prawdziwej historii doskonale O! A co to, krzyk rozpaczy? no ale zobaczymy jak ta "prawdziwa" historia Ziemi Lubuskiej wyglada: > to wiedzą, gdyż wystarczyło, żeby raz pojawiła się w > dokumentach historycznych nazwa Ziemia Lubuska i to upprawomocniło jej > dzisiejsze istnienie. No jasne, powajwila sie tez Atalantyda, co "upprawomocniło jej dzisiejsze istnienie." zatem rownie dobrze woejwodztwo, ktorego musiala zostac ZG stolica moglo nazywac soe woj. atlndyckim :-))) > Zresztą dzisiaj i po wsze czasy Ziemia Lubuska istnieje i > istnieć będzie, a co, jesli ktos nie zawierzy w to? Stosik na rynku w ZG? > dyż tak stanowią zarówno dokumenty stare jak tak a jakie? Wskaz mi klamco, choc jeden stary dokument, ktory mowi, ze ZG lezala na Ziemi Lubuskiej (zadanie rytoryczne)??? > i nowe. ktore mowia, ze od 1999 ZG jest polstolica aministracyjnego tworu, co zowie sie woj. lubuskim. Ale pewnie znalzloby sie jakies papiery z Komitetu Wojewodzkiego PZPR w ZG, nakazujace stworzyc historie Ziemi Lubuskiej w woj. zielonogorskim. > A granice danego regionu są i zawsze były płynne, kiedyś np. Wschowa należała > do Śląska, Zawsze nalezala do Slaska. > ale później (XIV w.) przeniesiona została do Wielkopolski. Nieprawda, byla jedynym kawalkiem Slaska pozostalym przy Polsce (dlatego m.in. nie wrocila do Polski na mocy traktatu wersalskiego), zreszta poczytaj sobie o kulisach rewindykacji Wschowy przez Kazimierza Wlk. ja nie bede udzielal ci korepetycji > Diecezja lubuska została utworzona już za panowania Bolesława Krzywoustego w > latach 1124/1125. no i co z tego? > "Za Odrą należała także do Polski ziemia Lubuska, między Odrą, Sprewą i > Łużycami położona. W tej to ziemi zaborczy oręż niemiecki spotkał się po raz > pierwszy z orężem polskim i wyszczerbił się na nim. (Zygmunt Gloger, Geografia > historyczna ziem dawnej Polski, Kraków, 1903). No brawo, a zatem juz wiesz nawet z analizy tego krociotkiego tekstu, ze ZG nie mogla lezec na Ziemi Lubuskiej a Gloger w okresie zaborow, na fali patriotycznych uczuc, wskrzesza pamiec po dawnej Ziemi Lubuskiej, ktora jak widac z opisu lezala po OBU STRONACH ODRY (spojrz na mape, gdzie lezy Szprewa). A co do wyszczerbienia mieszcza - to nawet zabawne, zwlaszcza, ze Piastowicz ja Brandenburom (jako mawial maly Gniewko) przehandlowal :-))) > Jak widać pojęcie Ziemia Lubuska, co starają się wciskać tutaj niedouczeni > pseudohistorycy południowo lubuscy, to nie wymysł powojenny. Licz sie ze slowmi historyczny i geograficzny analfabeto. Pozdrawiam i licze, ze sie kiedys doczusz w temacie, w ktorym chcesz zabierac glos. |
na wstepie przepraszam za bl ortograficzne, gramatytczne, stylistyczne- wlasna ulomnosc oraz pisane pozno, na koniec wycinane niezrecznie i zbyt pospiesznie mielizny textu. ka_zet napisał: > Wiodący projekt reformy administracyjnej umieszczał Bydgoszcz, Toruń i Włocławek w Pomorzu > Nadwiślańskim, o żadnym wielkopolskim województwie nie było mowy ? rozne mapy polski z propozycjami pamietam, ale tej z wojewodztwem "pomorze nadwislanskie" i bez "wielkopolski" jakos nie. szczegolnie ostatni elementy raczej nieprawdopodobny:), chyba ze cie zle zrozumialem. Rogal bydgosko wloclawski byl szeroko kontestowany, mowiac eufemistycznie. utrzymanie tak mizernego w swoim potencjale i absurdalnego w ksztalcie regionu byloby nie do utrzymania- o tym mowily i media i poslowie. to z tego co ja pamietam. Dlatego wg mojej zawodnej pamieci kreslono granice w ten sposob, ze torun, zgodnie ze swoim zyczeniem, mial sie znalesc w woj.pomorskim, bydgoszcz w wielkopolskim, a wloclawek- lodzkim. Odpowiadalo to zreszta reformatorom, ktorych zamyslem bylo utworzenie niewielkiej ilosci silnych wojewodztw. Ok, pamiec, jak napisalem mam zawodna. jednak bez woli politycznej torunia, wojewodztwo w obecnym ksztalcie nie mialo powstac, to chyba jest jasne. > Tak, nadal tego nie rozumiem. Jak już mieć wroga, to lepiej znanego, nie? 8) > Bo jak komuś się wydawało że w wielkim pomorskim to Toruń będą hołubić to > czekałby go straszny zawód po reformie... No to ja nie rozumiem twojego niezrozumienia, ka_zet. po pierwsze- lepiej miec "wroga" 180km od siebie niz przez plot, po drugie, gdansk jako wrogie miasto nigdy nie byl traktowany.. i subiektywnie nikt tej wrogosci z jego strony nigdy nie odczul- to jesli chodzi o background psychologiczny- wiec to okreslenie w stosunku do gd bezpodstawne po 3cie, a w nawiazaniu do powyzszych- bydgoszcz jest NATURALNYM konkurentem torunia i vice versa. W interesie torunia nie bylo przyzwalanie na nieproporcjonalny wzrost znaczenia bydgoszczy wzgledem naszego miasta- oddanie absolutnej wladzy i znaczenia, a co za tym idzie i wiekszej sily przyciagania inwestycji, innego wplywu na ruchy migracyjne w regionie itp. o konkretnych decyzjach administracji nie wspominajac. W gre wchodzilo wiec jedynie zrownowazenie znaczenia obu miast- badz oba miasta w odrebnych wojewodztwach jako miasta niestoleczne, badz oba miasta na rownych prawach w jednym wojewodztwie. bylo to podejscie z p-ktu widzenia wojewodzkiego miasta- torunia, RACJONALNE. co jednak istotne.. i ciekawe- pierwsza koncepcja byla o wiele, wiele bardziej popularna wsrod samych torunian (nie grzeskowiakowej, ka_zet). Dlaczego? probowalem ci to zasygnalizowac w poprzednim poscie. Zaakcentuje jedynie, pomijajac kwestie historii kontaktow i wspolzaleznosci obu miast- lepsza byla perspektywa posiadania zarzadcy 180km stad (rozwoj/ wzrost znaczenia/ zamoznosci obu miast w rzaden sposob nie rozgrywal by sie kosztem drugiego), niz umowa z konkurencyjna bydgoszcza i perspektywa stopniowego odchodzenia od tejze umowy, dzieki majacemu wieksza sile przebicia, agresywnemu i "bydgocentrycznemu":) lobby z bydgoszczy. I na marginesie -nikt ze strony torunia nie zglaszal pretensji wzgledem gdanska, torun mial byc miastem na prawach powiatu, to tyle. oczywistym bylo wowczas, ze nie dostalby nic poza delegaturami. I na to bylo przyzwolenie mieszkancow torunia, co wskazywaly wszelkie sondaze. Ze leki po czesci irracjonalne? ze czarny scenariusz poki co nie rozgrywa sie na wieksza skale? Coz, pozyjemy, zobaczymy, mija dopiero "pierwsza kadencja" nowych wojewodztw, zobaczymy co sie bedzie dzialo po wyborach i w kolejnych latach > Ot, tyle. > Ale w sprawach bieżących się zgadzamy, więc to taka dygresja tylko. :) no i super, ze mozna pogadac nie tylko o ilosci hipermarketow, hoteli, miejsc w kinach, kilometrach budowanych 'autostrad', ilosci mieszkancow na metr kwadratowy stoku narciarskiego... pzdr |
> Dodanie 4 województw to była decyzja polityczna. Tu raczej nie chodziło o > koncepcję, lecz o stanowiska i ambicje poszczególnych działaczy. Z pewnością intencją pewnych polityków nie było realizowanie koncepcji, co nie zmienia faktu, że koncepcje dużych czy średnich województw były lansowane przez tzw. ekspertów. Decyzją polityczna było bardziej skasowanie Koszalina niż dodanie nowych województw. Przypominają mi się nocne rozmowy ostatniej szansy przed którymi przyklepane było 15 woj., a rano było już 16 i tytuł z GW "Odpadł tylko Koszalin". > Nasze województwa mają bardzo zróżnicowany potencjał. Mazowieckie, > wielkopolskie trudno nazwać średnim regionem, podczas gdy opolskie, > świętokrzyskie, czy lubuskie to miniregiony. Z tym się zgodze, no poza zakwalifikowanie do miniregionów lubuskiego, w którym są przeciż dwa ośrodki miejskie średniej wielkości. Nie zmienia to jednak faktu, że liczba 16 jest w pewnym stopniu nawiązaniem do lat 1950-75, tyle że wtedy faktycznie wiekszość województw miała średnie rozmiary. W obecnym podziale zostało to zaburzone przede wszystkim przez fakt, że Radom nie dogadał sie Kielcami, a nastepnie nie doszło do powołania tzw. woj. Staropolskiego (wspólnego dla Kielc i Częstochowy) > To już przesada. To chyba Twoje subiektywne uczucie, powodowane pragnieniem, by > > Koszalin był miastem wojewódzkim. Jak ja patrzę na mapę Pomorza to mi tam > naprawdę niczego nie brakuje. Województwa pomorskie i zachodniopomorskie są > średniej wielkości województwami pod względem powierzchni i ludności. Jest to moje subiektywne odczucie. Obiawia się ono szczególnie gdy patrze na mapę pogody. Zageszczenie kropek na poludniu, zach, i centrum Polski jest zadecydowanie wieksze niż na płn.-zach. Ale mam tez świadomość,że nie jest to najsilniejszy argument za powołaniem ŚP:) > Jeżeli Szczecin ma 400 tys. mieszkańców, a Koszalin jakieś 140 tys., to chyba > oczywiste jest, że pieniędzy nie można dzielić po połowie. Niczego takiego sugerowałem. W swoich innych postach mówiłem o podziale pieniedzy w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Były lata, że w byłym szczecińskim pieniedzy na głowe było 4 RAZY wiecej niż w byłym koszalińskim ? Czy w proponowanym > środkowopomorskim nie będzie pretensji, że "region słupski" dostaje za mało w > stosunku do koszalińskiego? A co będzie, jak Szczecinek poczuje się oszukany i > też będzie chciał mieć swoje województwo? Koszalin i Słupsk to miasta o zblizonej liczbie ludności więc nia ma za bardzo takiej możliwości. Zresztą urzad marszałkowski, gdzie dzieli się większosć pieniędzy, ma być Słupsku A co będzie, jak Szczecinek poczuje się oszukany i > też będzie chciał mieć swoje województwo? Nie popadajmy w paranoje. Jednym z argumentów za ŚP jest jego obszar oraz ludność (1,1 mln)Obecnie tylko w tej częsci kraju może powstać woj. ktore bedzie miało jednocześnie ok. 1 mln i średniej wielkości rozmiary. > Czy wierzysz wobec tego, że działacze koszalińscy będą dbali o równomierny > rozwój całego środkowopomorskiego, czy też liczysz na to, że teraz to > Koszalin "obskubie" "prowincję"? Niezbyt wierze w uczciwość polityków. Jednak Koszalin nie będzie w stanie tak skubać. Po pierwsze ma 100 tys. z hakiem a nie 400 tys. jak Szczecin, co przekłada się na siłe przebicia w sejmiku i zarzadzie woj. Po drugie ze względu na swoje rozmiary i brak przemysłu ma dużo mniejsze potrzeby niż Szczecin. W tym układzie tzw. prowincja dostanie więcej pieniędzy. Notabene w przeforsowanym dzięki Koszalinowi podziale pieniędzy z kontraktu woj. w pierwszej trójce była inwestycja w Domu Kultury w Wałczu. Szczeciński zarzad te pieniądze Wałczowi zabrał > Upokorzyć to można człowieka. Skoro można upokorzyć człowieka, można też upokorzyc społeczność danego regionu |
"Pomorze i Kujawy" "Pomorze i Kujawy juz maja dość" Hmmm... Co to JEST(SĄ?) "Pomorze i Kujawy"? To jakaś kraina w Polsce? Nie mogę jej na mapie znaleźć ;P To pokazuje jak "mieszkańcom Kujaw i Pomorza/Pomorza i Kujaw" wydarto 10 lat temu ich własną TOŻSAMOŚĆ. Bez niej... "mamy to, co mamy" i co każdy widzi i doświadcza... Tu nie ma "Wielkopolski", "Małopolski", "Śląska" czy "Mazowsza", ale jakiś sztuczny twór... a takowych od dwustolic po propozycje rotacyjności mamy tu wiele... DLACZEGO?! W przeciwieństwie np. do woj. Łódzkiego czy Lubelskiego, gdzie nazwa wzięła się od największego miasta, nasze województwo o nazwie "województwo bydgoskie" (co już istniało przez kilkadziesiąt lat...) może zapomnieć... ew. "woj. toruńsko-bydgoskie/bydgosko-toruńskie", najlepiej jeszcze z tymi dwoma nazwami ze slashem... Oby tylko Gdynia nie poszła tropem Torunia i nie zechciała tworzyć aglomeracji/metropolii Gdyńsko-Gdańskiej... Mało już w Polsce absurdów? "Pomorze i Kujawy już mają dość..." A może Szczecin, Koszalin, Słupsk, Gdynia, Sopot, Wejherowo, Gdańsk, Tczew, Lębork, Kołobrzeg, Świnoujście czy Stargard Szczeciński (etc.) też mają dość Bydgoszczy? (nawiasem mówiąc nazwy miast piszemy z wielkiej litery) W jakim celu wypisałem te dywagacje o "Pomorzu i Kujawach"? 1. Taka podwójna nazwa zdziera z nas resztki naszej własnej tożsamości... Toruń NIE chce być kujawski (choć dzielnice lewobrzeżne są stricte kujawskie...) 2. Dla porównania woj. warmińsko-mazurskie choć również dwuczłonowe... zawiera w sobie nazwy 2 krain, które tam znajdziemy... "tylko" tam... A Pomorze znajdziemy jeszcze w 3 innych województwach, notabene... Z DOSTĘPEM DO TEGO MORZA, o którym jest w nazwie Pomorza... 3. Stoimy na ciekawym zakręcie w historii naszej małej ojczyzny. Możemy pójść w kierunku BiT-u, czyli "dwumiasta" przedzielonego kilkudziesięcioma kilometrami Puszczy, największą polską rzeką i jeszcze większą kurtyną wzajemnych podejrzeń i uprzedzeń... Albo możemy pójść w kierunku tworzenia silnej metropolii (tylko)bydgoskiej złożonej z okolicznych gmin o kształcie bardziej zbliżonym do KONCENTRYCZNEGO, aniżeli promowany obecnie OWAL ;P 4. Potencjał regionu w środku trójkąta Poznań-Gdańsk-Warszawa jest niestety ZŻERANY i MARNOWANY przez wzajemne przeciąganie liny. Nie oszukujmy się... Dla Poznania czy Gdańska to dobry stan, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzystają... 5. Jeszcze raz - dlaczego sprawa "Pomorza i Kujaw"? Warto na fali walk o wybór metropolii (tylko)bydgoskiej lub jednak bydgosko-toruńskiej zdecydować się na radykalny krok w kierunku odzyskania własnej tożsamości... Czy reforma administracyjna całego kraju jest możliwa? Długo zapewne nie będzie, byłby to "zgon polityczny" dla danej partii. Jednakże LOKALNE ZMIANY w ramach istniejących granic - całkiem możliwe. Dotyczyłyby zapewne następujących problemów: - rozdzielenie Gorzowa i Zielonej Góry = tamże walki są kilkukrotnie bardziej krwawe niż nasze... a do tego ta odległość, ok. 100 km... - Jeśli Gorzów i Zielona Górą będą mieć własne województwa, to dlaczego nie większe miasta? Chociażby Radom i Częstochowa tylko czekają w blokach startowych (miasta większe o kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców od Torunia) - tu już problem, choć oddzielenie Radomskiego i Częstochowskiego od istniejących - możliwe - no i nasz "grajdołek"... Do wyboru: 1. Stolica w największym mieście (czyt. dość cudów dwustolicowości nieznanych na praktycznie całym świecie)... ale skoro prawie 2x mniejsze od Torunia miasta będą mieć własne województwa, to... 2. powrót do starego podziału => 3. A byłe włocławskie razem z bydgoskim jako województwo... KUJAWSKIE? Oczywiście to jedna z dróg i nie ukrywam, iż zapędziłem się w niej nieco. Jestem jednakże ABSOLUTNYM PRZECIWNIKIEM cudu jakim jest "DWUSTOLICOWOŚĆ". To absurd, o którego praktyczne zastosowanie wystarczy zapytać jedno z 4 miast, szczególnie Gorzów, który cierpi na tym najwięcej (firmy z Gorzowa muszą jechać 100 km do zielonogórskiego KRS-u...). Dopóki "dwustolicowość" jest przypadkowym zlepkiem podziału władzy na 2 miasta, dopóty będą walki. Wersja "backupowa", komplet delegatur w drugim mieście byłby już chyba lepszym rozwiązaniem i choć zapewne dotyczyłby niewielkich zmian kadrowych, a jedynie zmian szyldów... może spotkać się z ogromnymi afrontami... Finalnie - cokolwiek się nie stanie, warto zmienić CHOĆ JEDNO - zmiana nazwa województwa na naszą WŁASNĄ, a nie "z zapożyczonym Pomorzem". W szybkim wyborze mamy: - woj. kujawskie... - wzorem Łodzi czy Lublina od największego miasta lub (współ)stolicy... - woj. kujawsko-???? jakie? dobrzyńskie? Już przynajmniej NASZE, WŁASNE z Ziemią Dobrzyńską... Pozdrawiam i życzę miłych dywagacji :) |
Gość portalu: rasz napisał(a): > Co ta promocja da nam mieszkańcom? Większe korki na ulicach, więcej > ludzi, więcej kasy dla miasta, nowe drogi, czy tylko to, że > przeciętny Polak będzie wiedział gdzie leży miasto Gorzów Wlkp.? Przeciętny Polak wie gdzie leży Gorzów. Wie dzięki mapie z prognozą pogody w TVP :)))) > Bo na pewno nie w Wielkopolsce ;) > Czy Miastu chodzi o to, żeby Gorzów Wielkopolski nie był kojarzony > z Wielkopolską. Nie mam nic przeciwko. Wielkopolska to SOLIDNA MARKA. Budzi zaufanie. Kiedyś kupiłem książkę, "Delphi - biblia eksperta", czy jakoś tak. Nazwa/tytuł to ważna rzecz. > To jest chore jedna ze stolic woj. lubuskiego ma w nazwie Wielkopolski. Obecny podział administracyjny nie ma zbyt wiele wspólnego z regionami. Wielkopolska to region, który mniej więcej pokrywa się z granicami województwa (skąd wielkość tego województwa w zestawieniu z woj.lubuskim). Woj. lubuskie to twór administracyjny ziem odzyskanych, składający się z 2 małych subregionów gorzowskiego i zielonogórskiego (niektórzy wyodrębniają jeszcze subregion śląsko-łużycki na południu województwa). > Może najpier uporządkujmy swoją przynależność terytorialną a później > promujmy miasto. Nikt rozsądny nie będzie robił zmian na mapie administracyjnej kraju w obliczu poważnych problemów w światowej gospodarce (niektórzy obawiają się, że będzie jak w latach 20-tych poprzedniego stulecia). Wiesz ilu ludzi popłynęło na giełdzie, a ilu straciło kasę na funduszach ? Boli. > Tylko po co? Czy my mamy coś konkretnego do pokazania? Zbudowanie MARKI miasta to ważna sprawa. Mógłbym próbować wytłumaczyć obrazowo, ale do innych prac udać się muszę ;) Poważne firmy się tym zajmują, na uczelniach chyba nawet przedmioty do nauki takie wymyślono, to część większej całości. Tak już ten nasz świat w XXI wieku wygląda. Wydaje mi się, że pojęcie MARKI (towaru, instytucji, kraju, regionu, miasta) ma dość długą historię. > Czym zachęcić ludzi z Wrocławia, żeby chciało im się przyjechać > ponad 300 km do Gorzowa Wlkp. Czasami podróżuje się bez poruszania się zza biurka. Biznesmen może podróżować myślami po sąsiednich miasta, z myślą o tym, "gdzie mogę swoje bogactwo powiększać". "No przecież nie będę inwestował u dziadów". Czasami od procesu myślowego, do procesu decyzyjnego droga nie jest zbyt długa. Ważne jest pozytywne nastawienie ukształtowane na podstawie wypracowanego przez miasto wizerunku. To tylko mały wycinek tego o co jest bój. Dobrze, że miasto ten bój podjęło. Jako uczestnicy forum dyskusyjnego musicie mieć świadomość, że pracujecie na konto Gorzowa. Poziom forum odwiedzanego przez wielu ludzi z całej Polski i nie tylko Polski, ma jakiś swój malutki wkład w wizerunek miasta. Mam nadzieję, że nie zanudziłem (zmiatam zbroić strop). marek_p |